Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Ostatnia Rozgrywka Czarodziejów

Tłumaczenie: Paulina Braiter
Cykl: Belgariada (tom 5)
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka, Prószyński i S-ka
7,07 (263 ocen i 8 opinii) Zobacz oceny
10
16
9
35
8
31
7
101
6
48
5
22
4
2
3
8
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Enchanters' end game: book five if the Belgariada
data wydania
ISBN
8374692642
liczba stron
312
słowa kluczowe
belgariada
język
polski
dodała
Kagami

Belgariada dobiegła końca. Wkrótce rozstrzygną się losy wszystkich bohaterów i ich świata. Z dwóch Proroctw pozostanie jedno. Żeby zwyciężyć, Garion musi tylko zabić boga. Łatwo powiedzieć... Garion, Belgarath i Silk uciekli z Klejnotem i zmierzają w stronę Miasta Nocy, w którym spoczywa pogrążony we śnie Torak. Ce'Nedra, wspierana przez przyjaciół, zgromadziła ogromną armię i wyruszyła...

Belgariada dobiegła końca.
Wkrótce rozstrzygną się losy wszystkich bohaterów i ich świata. Z dwóch Proroctw pozostanie jedno. Żeby zwyciężyć, Garion musi tylko zabić boga.
Łatwo powiedzieć...


Garion, Belgarath i Silk uciekli z Klejnotem i zmierzają w stronę Miasta Nocy, w którym spoczywa pogrążony we śnie Torak. Ce'Nedra, wspierana przez przyjaciół, zgromadziła ogromną armię i wyruszyła przeciw ludem angarackim, by odwrócić ich uwagę od tego, co robi narzeczony. Gdzie jednak jest armia, wcześniej czy później musi dojść do bitwy, a i na wędrowców czekają w krainach północy liczne niespodzianki - ot, malloreańscy werbownicy, zmysłowe nadrackie kobiety i parę demonów. A Torak zaczyna budzić się ze snu.

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 2644
Bacha85 | 2013-08-19
Przeczytana: sierpień 2013

Jest to już ostatnia księga Belgariady, w której oba przeciwstawne proroctwa zostają ze sobą skonfrontowane. Dopełniają się w niej losy wszystkich poznanych wcześniej postaci, a historia Kal Toraka dobiegła końca. W prologu mamy okazję poznać jak sprawa Klejnotu Aldura wygląda z jego punktu widzenia. Po raz pierwszy udajemy się na daleką północ, która znacznie różni się od Królestw zachodu, czy Państw Angaraków. Zahaczamy też o wschodni kontynent- Malloreę gdyż właśnie tam następują rozstrzygające wydarzenia.

Wszystkie wątki zapoczątkowane w poprzednich tomach zostały zgrabnie zakończone i nawet te najbardziej niepozorne okazały się mieć duże znaczenie. Siły Wschodu i Zachodu starły się w wielkiej bitwie, do której dążyły od samego początku tej opowieści. Chociaż finału historii można było się spodziewać, to jednak autor i tak niejednym potrafił zaskoczyć. Sposób, w jaki nastąpiła ostateczna konfrontacja, zachwycił wybitnie epickim rozmachem wstrząsając całym stworzonym światem.

Smutno jest pożegnać bohaterów, z którymi przemierzało się wszystkie Królestwa Zachodu i państwa Angaraków. Po tak długim czasie spędzonym w ich towarzystwie, ze wszystkimi można było nawiązać nić sympatii. Każdy z nich pokazał bardzo ludzkie i prawdziwe oblicze, swoje słabostki, które nieraz dawały o sobie znać, ale i mocne strony, niejednokrotnie zmieniające bieg wydarzeń. Większość znalazła szczęście i spełnienie, a ci, którym nie było to dane, odnaleźli spokój, co zawsze gdzieś w nich tkwił. Wyjaśniły się dziwne słowa proroctwa, każdemu z nich dające rolę do odegrania i misję do spełnienia. I choć wszyscy zdawali się być tylko marionetkami w potężnych rękach, nie zrobili nic co nie leżało by w ich naturze. Dojrzeli i zmienili się, co jest logiczne, gdyż przyszło im brać udział w epokowych wydarzeniach i nie było by naturalne, gdyby to nie wywarło to na nich wpływu

W tym tomie wiele miejsca zajmują sceny batalistyczne, a Eddings udowodnił, że opisywanie takowych nie stanowi dla niego żadnego problemu. Starcie dwóch, a nawet trzech armii jest emocjonujące i pełne napięcia. Wydarzenia są przemyślane i sensowne, dowódcy konsekwentnie dążą do założonych celów, a mierząc się z niespodziewanymi przeciwnościami potrafią dopasować obraną taktykę do zmieniających się warunków na polu bitwy. Wszystko zostaje dyskretnie okraszone humorem umiejętnie wplecionym w dialogi, gdyż bohaterowie często właśnie śmiechem rozładowują dręczące ich napięcie.

To już koniec przygody z Belgariadą. Bardzo miło spędziłam przy niej czas i choć ten tom najobfitszy jest w epickie wydarzenia, to nie przytłacza swą wielkością. Autor zawsze znajdzie miejsce, by zająć się przyziemnymi sprawami i problemami zwyczajnych ludzi. I chyba za to najbardziej go cenię. Jego powieści nie przygniatają czytelnika globalnymi sprawami, gdyż Eddings nawet najbardziej epokowe wydarzenia potrafi okrasić codziennością. Polecam gorąco ten cykl każdemu miłośnikowi klasycznego fantasy.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Czerwień rubinu

,,Czerwień rubinu’’ sprawiła, że poczułam się tak, jakbym czytała już dobrze znaną mi powieść. Podróże w czasie, nastolatka ze swoją zwariowaną rodzi...

zgłoś błąd zgłoś błąd