Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Zbuntowane anioły

Tłumaczenie: Magda Białoń-Chalecka
Cykl: Magiczny Krąg (tom 2)
Wydawnictwo: Wydawnictwo Dolnośląskie
7,4 (1874 ocen i 150 opinii) Zobacz oceny
10
218
9
308
8
365
7
499
6
242
5
161
4
34
3
30
2
9
1
8
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Rebel Angels
data wydania
ISBN
9788324589234
liczba stron
488
słowa kluczowe
Magiczny Krąg, Bray
język
polski
dodała
Pistacia

Od dramatycznych wydarzeń opisanych w Mrocznym sekrecie minęły dwa miesiące. Gemma, Felicity i Ann dzięki magicznej mocy nadal odwiedzają krainę fantazji, gdzie starają się odnaleźć zaginioną Świątynię. Chcą pomóc Gemmie w jej misji i pocieszyć Pippę, która na zawsze pozostała w innym świecie. Gemmę pociąga egzotyczny Kartik, a jednocześnie podoba jej się przystojny, choć niezbyt bystry Simon....

Od dramatycznych wydarzeń opisanych w Mrocznym sekrecie minęły dwa miesiące. Gemma, Felicity i Ann dzięki magicznej mocy nadal odwiedzają krainę fantazji, gdzie starają się odnaleźć zaginioną Świątynię. Chcą pomóc Gemmie w jej misji i pocieszyć Pippę, która na zawsze pozostała w innym świecie. Gemmę pociąga egzotyczny Kartik, a jednocześnie podoba jej się przystojny, choć niezbyt bystry Simon. Pewnego dnia w szpitalu, gdzie pracuje Tom, brat Gemmy, dziewczyna spotyka Nell Hawkins, która wie, jak dotrzeć do Świątyni. Gemma odkrywa, że Nell, podobnie jak trzy inne dziewczyny, których straszny los przewidziała, uczyła się w szkole, w której pracowała ich nowa nauczycielka rysunku.

[opis wydawcy]

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1018
Cassiel | 2012-12-22
Przeczytana: 19 grudnia 2012

„A jeśli zło tak naprawdę nie istnieje? Jeśli zostało wymyślone przez nas i w rzeczywistości musimy walczyć tylko z własnymi ograniczeniami? Jeśli to tylko ciągła bitwa między naszą wolą, pragnieniami i decyzjami?”

Gemma Doyle nie jest już tą samą osobą, którą była przyjeżdżając do Akademii Spence w Anglii. Dziewczyna zobaczyła na własne oczy, jak wygląda zło w czystej postaci, ale też i piękno, które razem ze swoimi przyjaciółkami widziała, wtedy gdy otwierała drzwi do międzyświata - krainy, w której spełniają się nawet najskrytsze marzenia. Bohaterka wie, że musi zmierzyć się z Kirke, aby zapanowała równowaga, spokój i bezpieczeństwo.. Zbliżają się ferie świąteczne i wkrótce Gemma opuszcza szkołę i wyjeżdża do Londynu, gdzie czekają na nią liczne bale, na których bawi się ze swoimi wiernymi koleżankami. Jednak nie tylko one na nią czekają, ale również przystojny Simon Middleton, który ewidentnie podkochuje się w pannie Doyle.

Wolny czas, który zapowiadał się tak fantastycznie, wcale taki nie jest, ponieważ Gemma miewa coraz częściej przerażające wizje, które są bardzo realistyczne. Na dodatek nieustannie nawiedzają ją trzy przerażające dziewczyny w bieli, które proszą o pomoc, a dla bohaterki jedyną opcją, żeby się o nich czegoś dowiedzieć jest wizyta w międzyświecie. Wkrótce Gemma zabiera Felicity oraz Ann do krainy, której nigdy nie chcą opuszczać. Spotykają tam Pippę, przyjaciółkę, którą nie tak dawno temu straciły i za którą bardzo tęskniły. Należy również wspomnieć o Kartiku, który nalega by dziewczyna odnalazła Świątynię i poskromiła władzę. W innym wypadku dojdzie do katastrofy.. Bohaterka chce to zrobić, bo dzięki temu stanie twarzą w twarz ze swoim wrogiem - Kirke. Jednak odszukanie jej nie jest wcale takie łatwe, można nawet powiedzieć, że strasznie niebezpieczne...

Sięgając po Zbuntowane anioły byłam podekscytowana, bo nie mogłam doczekać się dalszych przygód tej fascynującej bohaterki i jednocześnie obawiałam się, że ta część nie przypadnie mi do gustu, czegoś w niej zabraknie. Okazało się jednak, że nie miałam podstaw do tego by się aż tak obawiać, bo Libba Bray udowodniła mi po raz drugi, że potrafi zaskakiwać swoją historią. Niemniej jednak uważam, że Mroczny sekret został lepiej i ciekawiej napisany. Zdecydowanie wolę, gdy fabuła rozgrywa się w murach Akademii Spence, wtedy można lepiej odczuć tę atmosferę tajemniczości i grozy. W tym tomie niestety historia dzieje się w Londynie, na balach u boku bogatych do obrzydliwości ludzi.

W poprzedniej części zabrakło mi jednego z bohaterów, Kartika, którego było stanowczo za mało. Chciałam, aby autorka w Zbuntowanych aniołach postarała się skupić więcej uwagi na jego postaci i tak też się stało. Dzięki temu powieść stała się bogatsza i dużo ciekawsza, ponieważ możemy poznać go lepiej, poobserwować z bliska, zobaczyć jaki jest. Od samego początku go polubiłam, ponieważ był tajemniczy, cichy, szybki, arogancki i nie pozwalał nikomu rządzić sobą. Tak też jest w tym tomie, chociaż na początku może wydać się nam, że jest całkiem inaczej. Kartik jest tuż obok Gemmy jedną z moich ulubionych postaci, nie tylko ze względu na to jak się zachowuje, ale też dlatego że jest zbudowanym z krwi i kości bohaterem, w którego łatwo uwierzyć, do którego można poczuć sympatię. Nie lubię za to Felicity, Ann, Pippy, czyli przyjaciółek panny Doyle, ponieważ są zapatrzonymi w siebie nastolatkami, których nie obchodzi to, że nie mogą robić tego co im się podoba, które stale chcą więcej i więcej. Mają też problemy, które nie wywołały na mnie żadnego współczucia, a jedynie litość. Nie mogłam pojąć ich sposobu myślenia i co chwilę miałam ochotę walnąć je jakimś przedmiotem po ich ślicznych buźkach. Wyżej wspomniałam o Gemmie, która (na szczęście!) jest odpowiedzialną (w miarę) postacią, która stara się, by na świecie zapanowała równowaga. Pisarka nie stworzyła głupiutkiej dziewczyny, która płakałaby nad swym losem, co to to nie! Gdyby taka była, nie podjęłaby się walki z Kirke, czy też nie odwiedzałaby obłąkanej dziewczyny tylko po to, by odnaleźć odpowiedzi na nurtujące ją pytania..

W Mrocznym sekrecie marudziłam chwilami nad nużącą akcją i tutaj (niestety) też się z tym spotkałam. Niektóre fragmenty doprowadzały do tego, że bicie serca przyspieszało, a niektóre do tego, że odkładałam książkę na bok i przez jakiś czas jej nie ruszałam. Najciekawiej było wtedy, gdy dochodziło do spotkania Gemmy z Kartikiem, czy też wędrówki po międzyświecie. Chociaż co do tego drugiego, też nie końca było to tak świetne, ponieważ będąc tam, miałam chwilami wrażenie totalnej absurdalności, co mnie niesamowicie denerwowało. Nie wiem czy tylko mi się to nie podobało, czy inni też mieli takie odczucia, ale nie przypuszczałam, że tak mogę odczuć te, wydawać by się mogło, fascynujące podróże.

Reasumując, Zbuntowane anioły do dobra kontynuacja Mrocznego sekretu, niemniej jednak gorsza. O ile większa frekwencja Kartika spowodowała, że miałam ochotę powieści dać ocenę taką samą jak przy poprzedniej części, to pozostałe mankamenty jasno dowodzą temu, iż wcale ten tom tak świetny nie jest jak jego poprzedni. Mimo tego z wielka chęcią sięgnę po ostatni tom trylogii, o którym słyszałam naprawdę sporo dobrego (dosłownie każdy mówi mi o tym, że to najlepsza, najciekawsza część). Chcę, aby autorka ponownie mnie zaskoczyła i zauroczyła swoimi pomysłami tak jak było w przypadku Mrocznego sekretu. Was zachęcam do zapoznania się z drugim tomem, ponieważ uzyskacie odpowiedzi na pytania zadane w pierwszym, a osobom które nie miały styczności z Libbą Bray polecam przeczytanie recenzji (link na dole) i sięgnięcie po tę trylogię!

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Misery

Moim zdaniem to jedna z lepszych książek Kinga. Dlaczego? Ponieważ takie Annie Wilkes chodzą po tym świecie i są zdolne do wszystkiego tego co King w...

zgłoś błąd zgłoś błąd