Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Zgłosuj na książki roku 2017

Tato, gdzie jedziemy?

Tłumaczenie: Bożena Sęk
Wydawnictwo: Książnica
7,3 (408 ocen i 80 opinii) Zobacz oceny
10
26
9
46
8
106
7
134
6
62
5
19
4
8
3
5
2
1
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Où on va, papa?
data wydania
ISBN
9788324578061
liczba stron
160
język
polski
dodała
Pistacia

Książka nagrodzona jednym z najważniejszych francuskich wyróżnień literackich (Fémina) i nominowana do nagrody Goncourtów. Jean-Louis Fournier jest ojcem dwóch chłopców, Mathieu i Thomasa. Urodzili się w odstępie dwóch lat, obaj upośledzeni fizycznie i umysłowo. To sprawiło, że autor "dwukrotnie zaznał końca świata". Już na pierwszych stronach książki wyjaśnia: "Mówiąc o dzieciach...

Książka nagrodzona jednym z najważniejszych francuskich wyróżnień literackich (Fémina) i nominowana do nagrody Goncourtów.
Jean-Louis Fournier jest ojcem dwóch chłopców, Mathieu i Thomasa. Urodzili się w odstępie dwóch lat, obaj upośledzeni fizycznie i umysłowo. To sprawiło, że autor "dwukrotnie zaznał końca świata". Już na pierwszych stronach książki wyjaśnia: "Mówiąc o dzieciach upośledzonych, ludzie przybierają stosowną minę, jakby mówili o katastrofie. Chciałbym spróbować choć raz mówić o was z uśmiechem. Śmieszyliście mnie często i nie zawsze mimowolnie". Humorem Fournier łamie tabu i uśmierza ból. "To jedyny sposób, by przetrwać, gdy człowiek znalazł się na topliście 50 najbardziej zdesperowanych ludzi" - wyznaje. "Pomyślałem, żeby napisać list do moich dwóch chłopców innych niż wszyscy. Żeby ludzie ich poznali, żeby zaistnieli w społeczeństwie, które ich odrzuca - przecież o takich jak oni przyjaciele się nie dowiadują, ba! uważają, że ich odejście przynosi ulgę. Chciałem wysoko wynieść Mathieu i Thomasa. Chciałem uczynić ich bohaterami książki!".


"Tato, gdzie jedziemy? to książka, po której ludziom robi się lepiej".
Christine Jordis, przewodnicząca jury nagrody Fémina

"Każda z opisanych scenek to poemat prozą. Zarazem wzniosły i przyziemny, czuły i okrutny. Ich lektura obezwładnia i wprawia w zachwyt; to jakby laicka modlitwa, skarga na trudy życia na tym padole; to literacki nagrobek postawiony wszystkim niewinnym ofiarom. Nigdy nie zapomnimy Mathieu i Thomasa".
telerama.fr

"Sukces książki to zasługa tonu, jakim została napisana: bez patosu, bez sarkazmu. W taki sposób nigdy nie pisano o dramacie rodziców upośledzonego dziecka".

 

źródło opisu: Wydawnictwo Książnica, 2010

źródło okładki: http://publicat.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 575
Lemma | 2010-06-09
Przeczytana: 08 czerwca 2010

Autor, ojciec dwóch fizycznie i umysłowo upośledzonych chłopców, "dwukrotnie zaznał końca świata", jednakże co dziwi w jego postawie, jest humor z jakim próbuje podejść do swojej sytuacji. W książce mówi do swoich synów, czytelnika, czasem do siebie o tym, co go spotkało, co się dzieje. Trochę natrząsa się ze stanu w jakim są jego synowie, trochę także z siebie i z reakcji innych na jego chore dzieci. Jean-Louis Fournier jest humorystą i myślę, że dowcipem próbuje oswoić trudną sytuację, w której się znalazł, przezwyciężyć rozpacz. Odniosłam wrażenie, że czasem Fournier żartuje tak "na siłę", żeby się po prostu nie rozpłakać, a jego myśli często krążą gdzieś daleko, są irracjonalne, dużo w nich goryczy, a w nim rozpaczliwej miłości, której jego synowie nawet nie są świadomi.
Książkę przeczytałam bardzo szybko, nie tylko ze względu na prosty język i ciekawy temat, ale tez dlatego, że książki mogłaby być połowa, bo właśnie tyle zajmuje jej tekst. Podobała mi się, ale nie zachwyciła. Trudno było mi identyfikować się z bohaterem, nie tylko dlatego, że był mężczyzną. Choć rozumiem jego postępowanie, jego postawę, to jednak...nie, mnie tak do końca nie przekonuje. Budził moje współczucie, ale o sympatię było trudniej.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Dziewczyna, która pływała z delfinami

Aaale mnie ta książka rozczarowała... Nic tylko tuńczyki i tuńczyki... A taki potencjał w głównej bohaterce. Taką piękną powieść można było stworzy...

zgłoś błąd zgłoś błąd