Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Na szlaku do Composteli

Tłumaczenie: Małgorzata Słabicka
Seria: Z różą wiatrów
Wydawnictwo: Wydawnictwo Dolnośląskie
6,58 (125 ocen i 22 opinie) Zobacz oceny
10
2
9
14
8
23
7
32
6
25
5
15
4
3
3
9
2
2
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788324587698
liczba stron
344
słowa kluczowe
Hape Kerkeling, religia, wiara
kategoria
literatura faktu
język
polski
dodała
Pistacia

Hape Kerkeling, niemiecki komik znany z występów w telewizji, wybiera się na 600-kilometrową pieszą pielgrzymkę do grobu św. Jakuba w Composteli, aby doświadczyć oczyszczającej siły pielgrzymki. Książka pełna dowcipu, mądrości i ciepła. Szczera relacja o poszukiwaniu Boga, siebie i o wartości wędrówki.

[opis wydawcy]

 

Brak materiałów.
książek: 1147
BookBasset | 2016-01-30
Na półkach: 2016
Przeczytana: 30 stycznia 2016

Powiem szczerze, że byłem miło zaskoczony niniejszą pozycją, no bo o czym jakiś tam celebryta może pisać ze swojej wędrówki. Oczekiwałem długie pseudofilozoficzne wywody, z których to czytelnik może wyczytać odpowiedzi na wszelkie pytania nurtujące ludzkość od prawieków.

Tak na szczęście nie było.

Zamiast tego otrzymuję zabawną i ciepłą relację z podróży, z którą każdy przeciętny Kowalski może się identyfikować. Co najważniejsze książka nie nudzi się i czyta się ją szybko.

Oczywiście autor także nie mógł się oprzeć wywodom przy którym przy najlepszych chęciach czasami musiałem kręcić oczami, ale wszystko to robi błyskotliwie i z wielkim dystansem do siebie za co doceniłem tę książkę.

Walorem tej książki jest dla mnie także fakt, że autor mimo że jest komikiem nie naśmiewa się tu z wierzeń innych ludzi, lecz pisze o nich z szacunkiem.

Oczywiście nie o wszystkich swoich współpielgrzymach wypowiada się pochlebnie, ale nawet jeśli przedstawia kogoś karykaturalnie to łatwo zauważyć, że szanuje wszystkie napotkane osoby i nie powie o nich nic złośliwego o ile oni sobie na to naprawdę nie zasłużą. Ktoś mógłby tu jeszcze autorowi zarzucić, że po drodze sypia w pensjonatach i jada w restauracjach, ale w moim odczuciu jest to jego zaleta - przynajmniej nie udaje kogoś i jest sobą.

Brak tu wyniosłości i patosu zamiast tego otrzymujemy zabawną i ciekawą relację z podróży artysty estradowego z Niemiec. Tylko miejscami męczy mnie to, że za wszelką siłę nie mówi osobom, z którymi rozmawia, że w Niemczech jest gwiazdą. Niby przez skromność, ale potem po prostu robi z siebie błazna, który uważa się za nie wiadomo kogo. Poza tym autor jest bardzo miłą postacią, który każdy pielgrzym chciałby poznać na swojej drodze.

Oczywiście szczegóły dotyczące postaci niemieckiego show-biznesu nie będą dla polskiego czytelnika zbyt zajmujące, ale całość mogę tylko polecić. Niech przemówi za nią fakt, że teraz sam się zastanawiam czy nie wyruszyć w drogę.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Czarnooka blondynka

Czas na wyznanie. Czy wstydliwe to już musicie ocenić sami. Ale do rzeczy – nigdy nie czytałem niczego Raymonda Chandlera. Jestem świadomy charakteru...

zgłoś błąd zgłoś błąd