Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Błękitnokrwiści

Tłumaczenie: Małgorzata Kaczarowska
Cykl: Błękitnokrwiści (tom 1)
Wydawnictwo: Jaguar
6,44 (3938 ocen i 424 opinie) Zobacz oceny
10
363
9
345
8
447
7
878
6
727
5
532
4
237
3
234
2
66
1
109
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Blue Bloods
data wydania
ISBN
9788360010952
liczba stron
350
język
polski
dodała
Sela9030

To idealna propozycja dla wszystkich, którzy oczekują czegoś więcej, niż tylko „kolejnego powieścidła o wampirach”. Pierwszy tom trylogii znanej amerykańskiej pisarki, Melissy de La Cruz, autorska wizja współczesnych wampirów żyjących pomiędzy normalnymi śmiertelnikami. Połączenie gotyckiego horroru i powieści obyczajowej z kryminalnym wątkiem. Nie tylko dla wielbicieli Stephenie...

To idealna propozycja dla wszystkich, którzy oczekują czegoś więcej, niż tylko „kolejnego powieścidła o wampirach”.
Pierwszy tom trylogii znanej amerykańskiej pisarki, Melissy de La Cruz, autorska wizja współczesnych wampirów żyjących pomiędzy normalnymi śmiertelnikami. Połączenie gotyckiego horroru i powieści obyczajowej z kryminalnym wątkiem. Nie tylko dla wielbicieli Stephenie Meyer.
Pośród najbardziej elitarnych rodzin Nowego Jorku ukrywa się grupa tych, których przodkowie przybyli na amerykańską ziemię wraz z pierwszymi osadnikami na pokładzie statku Mayflower. Utrzymujący swoje istnienie w tajemnicy są bogaci, mają ogromne wpływy i… nie są ludźmi. To Błękitnokrwiści, starożytna rodzina wampirów.
Schuyler Van Alen nie sądziła, że jest kimś więcej niż tylko normalną nastolatką. Bardziej normalną niż jej koleżanki. W doborowym towarzystwie dziewcząt z elitarnej prywatnej szkoły, Schuyler wyglądała jak brzydkie kaczątko, ale nie przeszkadzało jej to… Do dnia, w którym skończyła piętnaście lat. Żyły na przedramionach dziewczyny nabrzmiały, tworząc przerażającą mozaikę błękitów i fioletu. Pojawił się głód – potworne łaknienie, którego nie mógł zaspokoić ludzki posiłek. Schuyler zaczęła się zmieniać – w kogo? Wszystko splata się w czasie z tragiczną śmiercią jednej z uczennic Duchesne. Czy tragedia ma coś wspólnego z Schuyler? I dlaczego Jack Force, najprzystojniejszy i najbardziej pożądany chłopak w szkole nagle zaczął zwracać uwagę na ignorowaną dotąd koleżankę? Schuyler chce poznać sekret Błękitnokrwistych, ale prawda może ją wiele kosztować. Świat wampirów rządzi się własnymi prawami, a ten, kto ich nie przestrzega – ginie.

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 333
anikatera | 2014-05-17
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Uwaga! Groźne wampiry grasują po ulicach Nowego Jorku!!!
Czyżby rzeczywiście? Świat zapomniał o krwiożerczych bestiach, które potrafią zabić, które tak naprawdę są śmiercionośnymi bestiami, o nadzwyczajnej sile, stroniących od słońca, bojących się czosnku. Dzisiaj spotykamy się z wampirami, świecącymi jak kula dyskotekowa, albo jedzącymi wiewiórki. Raz spotkałam się, na pewnym portalu internetowym, z wypowiedzią bodajże 12-letniej dziewczynki(domyślam się z jej wypowiedzi, nie obrażając nikogo). Pisała o swoim marzeniu, a mianowicie, chciałaby mieć chłopaka, który byłby wampirem i ją też przemienił i żyli by sobie dłuuugo i szczęśliwie, i mieli dzieci najlepiej wilkołako-wampiry (zapewne chodziło jej o hybrydy). Katastrofa!!! :O
Ja chcę krwiożercze bestie!!!
Nie uwielbiałabym Damona, gdyby nie miał swojej mrocznej strony, swojego ciętego języka i tego wampirzego charakterku od czasu do czasu, ale nie o The Vampire Diaries tutaj mowa.

błękitnokrwiści = wampiry < vam-pyre = ogniste anioły

Już jakiś czas temu, podobnie jak większość blogosfery, zmęczyłam się wampirami a’la Edward i długo nie chwytałam się za powieści fantasy tego typu, jednak na mojej półce od prawie dwóch lat, stała oto ta książka i w końcu postanowiłam ją przeczytać, bo przecież kiedyś czytałam jej pozytywne recenzje, z nadzieją na to, że świat książkowych wampirów mnie ponownie zauroczy.
Zaczęło się… no właśnie, myślę sobie „o nie”, czemu nie zaczęłam czytać Kinga, albo Hobbita, albo cokolwiek innego. Bohaterowie to jakiś koszmar, rozpieszczone dzieci najbogatszych i najbardziej wpływowych ludzi w kraju. W głowie im tylko jedno, zaspokajanie własnych potrzeb, co prawda jest kilka wyjątków, ale nie są oni wystarczająco dopracowani. Po głównej bohaterce spodziewałam się miłego zaskoczenia, miała się wyróżniać na jednolitym tle i owszem, wyróżniała się, ale tylko strojem! Gotka, ubierająca się na czarno i 10-warstwowo, dosłownie… ale i ona w końcu okazała się taka sama jak te wszystkie Belle…
Jedną z zagadek(bo dojdziemy do plusików), był dla mnie Dylan, tajemniczy, tak naprawdę w książce jest o nim bardzo mało, jest on jedną, wielką zagadką i jego postać nieco mnie intryguje. Autorka rzadko o nim wspominała, a szkoda, kiedy innym bohaterom poświęcała, naprawdę wiele słów, a raczej ich ubraniom i mieszkaniom. Szczegółowe opisy ich domów to rzecz najnormalniejsza w tej pozycji, niczym "W pustyni i w puszczy", tylko w znacznie gorszym wydaniu i nie dotyczące przyrody. Kiedy poznawałam nowego bohatera, to już wiedziałam, „o i zaraz pojawi się opis na 3 strony jej/jego domu”. Nigdy nie przeszkadzały mi szczegółowe opisy, ale tutaj nuda wiała z prędkością 120km/h.
Co jeszcze? Opis na tylnej okładce, tragedia, gdybym książkę znalazła w bibliotece i go przeczytała, co prędzej odłożyłabym ją na półkę, a nawet schowała z samego tyłu, żeby czasem się ktoś na nią nie pokusił. No i oczywiście naiwność, widoczna na niemal każdej stronie w początkowych 70% pozycji. Zdecydowanie nie jest to książka dla starszych czytelników, którzy wymagają od lektury nieco więcej. Główna bohaterka też nie cechowała się inteligencją, no ale miała czasem te swoje przebłyski mądrości, choć jej głupota i nieodpowiedzialność, jest godna pożałowania.

Wypadałoby podać jakieś plusy, no to jest to końcowe 30% książki, które zadecydowało znacznie o ocenia, ale nie zachęciło wystarczająco, żeby sięgnąć po kolejne części, przynajmniej w moim wypadku. Choć nawet znalazło się kilka momentów zaskoczenia.
Co jeszcze? Zdecydowanie okładka, wydanie jest świetne, na zdjęciach możecie zobaczyć piękne wnętrze książki, a dodatkowo „zakładki”(czy jak to się tam nazywa), z tyłu i z przodu, na których możemy poznać bliżej autorkę.
Ostatnim plusikiem jest ciekawy pomysł na skonstruowanie powieści, poprzez dodanie fragmentów dziennika kobiety z XVII w. i połączenie go z współczesnością. W jaki sposób?, tego już wam nie zdradzę.

Ogólne wrażenie jest niestety niezbyt korzystne dla książki, co prawda znalazłam w niej pewne plusy, ale świat książkowych wampirów ponownie mnie od siebie odstraszył i to nie przez przerażające wampiry, których tutaj brak, i tak już na razie zostanie. Książkę polecam tylko niewymagającym czytelnikom i tym, którzy lubią takie klimaty.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Pamiętnik Blumki

Książka nie należy do łatwych i błahych. Na jej treść składają się fragmenty pamiętników Janusza Korczaka przeplatające się z napisaną przez Adama Jar...

zgłoś błąd zgłoś błąd