Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Proszę bardzo

Wydawnictwo: W.A.B.
7,29 (167 ocen i 24 opinie) Zobacz oceny
10
7
9
25
8
34
7
63
6
23
5
12
4
2
3
1
2
0
1
0
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
978-83-7414-571-8
liczba stron
496
słowa kluczowe
autobiografia
język
polski
dodał
Snoopy

Anda Rottenberg rekonstruuje dzieje własnej rodziny, niejednorodnej pod względem etnicznym i wyznaniowym. Babka ze strony ojca jako ortodoksyjna Żydówka nosiła perukę i przestrzegała restrykcyjnych zasad koszerności. Krewni po kądzieli byli pochodzenia rosyjskiego, a wszelkie uroczystości obchodzili w obrządku prawosławnym. Dlatego też autorka swoich korzeni szuka m.in. na nowosądeckim...

Anda Rottenberg rekonstruuje dzieje własnej rodziny, niejednorodnej pod względem etnicznym i wyznaniowym. Babka ze strony ojca jako ortodoksyjna Żydówka nosiła perukę i przestrzegała restrykcyjnych zasad koszerności. Krewni po kądzieli byli pochodzenia rosyjskiego, a wszelkie uroczystości obchodzili w obrządku prawosławnym. Dlatego też autorka swoich korzeni szuka m.in. na nowosądeckim kirkucie i w Nowosybirsku. Rodzinnymi opowieściami oswaja nieobecnych. Niczego nie retuszuje. Nie przemilcza i tego, że wujek był pionierem i komsomolcem. Wspomina o skandalu obyczajowym, jaki wybuchł tuż po ślubie jednej z ciotek. Opowiada przy tym niezwykłą historię łagrową o znajomości swoich przyszłych rodziców. Z fragmentarycznych relacji, z dokumentów urzędowych usiłuje wydobyć informacje o konkretnych osobach, które zginęły w obozach koncentracyjnych i gułagach. Anda Rottenberg nie zapomina również o żywych. Krewnych odnajduje zarówno w Rosji, jak w Szwajcarii i Kanadzie.

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (521)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 1732
Agnieszek | 2013-10-24
Na półkach: Przeczytane, Domowa półka
Przeczytana: 24 października 2013

Lupa, mikroskop i spojrzenie z perspektywy: to wszystko tu znalazłam. Odważna książka, pełna szczegółów z ciekawego, nieco chaotycznego życia, prawdziwa, nienużąca, nieprzegadana,mądra.

Lupa przydaje się przy odszukiwaniu nieznanych osobiście krewnych, mikroskop przy bebeszeniu własnego wnętrza, obserwowania nici wiążących z rodzicami, dzieckiem, wnukami wreszcie. Wiele kroków wstecz to perspektywa pozwalająca na objęcie wzrokiem wszystkich sportretowanych na pożółkłych fotografiach i kliszach pamięci postaci.

Proszę bardzo: oto jeszcze jeden projekt przygotowany przez dojrzałą, refleksyjną kuratorkę. Fotografie rozwieszono, opisy przygotowano, czas na lekturę i wrażenia. Tych jest nadzwyczaj wiele.

Piękna książka.

książek: 928
carac | 2013-11-18
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, 2013, Kindle
Przeczytana: 18 listopada 2013

Trzeba sobie powiedzieć już na początku, że książka Andy Rottenberg „Proszę bardzo” to nie fikcja literacka, to rzeczywistość opisana przez osobę o silnej indywidualności, idącej od dzieciństwa „pod prąd”.

Jako krytyk sztuki i kuratorka wielu wystaw budzących kontrowersje (zezwala na takie instalacje jak „Naziści”, „Berek” czy też „Lego. Obóz koncentracyjny”) - próbuje „poruszyć” odbiorców, gdyż – jak sama w którymś z wywiadów stwierdza – „Misja sztuki w dniu dzisiejszym nie polega na tym, żeby nam dostarczać przyjemności, tylko żeby nami poruszać i może budzić refleksje”.

„Proszę bardzo” nie dotyczy jednak sztuki, nie jest zaplanowaną szczegółowo wystawą, która ma poruszać – to raczej próba refleksji, tym razem jednak nad własnym życiem.

Skąd decyzja o „pokazaniu” prawdy o sobie?

Będąc osobą publiczną na dość wysokim stanowisku (dyrektor Galerii Zachęta) siłą rzeczy uwikłana jest w politykę i z racji „niesmacznych prowokacji” – a tak odbierają organizowane przez nią wystawy...

książek: 1508
Ula | 2010-11-26
Na półkach: NIKE, Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 26 listopada 2010

Jedna z najlepszych, najważniejszych książek przeczytanych przeze mnie w tym roku, a może i w ogóle. Szczera do bólu, odważna, ale bez zbędnego ekshibicjonizmu. Idealnie wyważona, o perfekcyjnej kompozycji. Bardzo mądra, a jest to smutna, spokojna mądrość, pogodzenie się z losem.
Książka zarówno wciągająca, jak i dobrze napisana. Po jej lekturze chce się nawiązać kontakt z autorką i podziękować za to, że taką piękną książkę napisała. Chapeau bas!

książek: 421
fiona | 2013-09-10
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 10 września 2013

Boleśnie szczera.Trafia ostrzem prawdy prosto w serce.
Bez roztkliwiania się, opłakiwania i rozdzierania szat.
Bez usprawiedliwiania siebie i innych ale też bez cienia przemilczeń.
Kawa na ławę-"Proszę bardzo".

książek: 1654
Monka | 2012-02-27
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 27 lutego 2012

Mądra, trudna, momentami nawet wstrząsająca. "Proszę bardzo" to książka, którą zdecydowanie warto przeczytać. Historia rodziny Andy Rottenberg przeplata się w niej z historią powszechną. Szczera, gorzka i pełna bólu opowieść o życiu. Polecam!!!

książek: 753

Po wielu spekulacjach, po nieuczciwych ocenach, opiniach i oskarżeniach rzucanych ze strony dziennikarzy, parlamentarzystów i społeczności, w stronę Andy Rottenberg, co do jej słuszności podejmowanych decyzji jako Kurator, jako matki, a do tego Żydówki. Tym wszystkim, którzy bez znajomości rzeczy, ale za to ochoczo wysuwającym wnioski, co do życia innych, dziś prowokacyjnym "Proszę bardzo", Pani Anda rzuca w twarz prawdę o sobie.
Koniec spekulacji, proszę bardzo, macie mnie na widelcu, ale nie wiem czy będę wam tak smakować jak wcześniej. Tymi słowami mogła by zakończyć swoją książkę autorka.
Kończy jednak równie boleśnie.

książek: 516
Melba | 2014-06-21
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 11 czerwca 2014

Wiwisekcja z życia? Proszę bardzo.
Szczera, naga, bezpretensjonalna, autentyczna. Książka jak catharsis. Mierząc się z własnymi potworami, Anda Rottenberg wygrywa w doskonałym stylu. Wielkie brawa za odwagę, za ten sąd nad sobą jako matką, córką i sługą publicznym. Gorzka refleksja, niełatwy rachunek sumienia, który mam nadzieję przyniósł autorce ulgę i zdjął z barków choc część cierpienia, jakie czuje matka po śmierci dziecka.
Dwa razy tylko nerw mi drgnął: kiedy wyrośniętym już dziecięciem będąc skazała psa na śmierć na mrozie dzięki własnej głupocie i drugi, kiedy już jako dorosła kobieta nie zabezpieczyła balkonu, w efekcie czego wypadł z niego i zabił się kolejny zwierzak, kot tym razem. Dubeltowy kretynizm, który cieniem kładzie się na mojej sympatii do autorki, co jednak nie zmienia faktu, że po książkę jeszcze sięgnę a wszystkim wahającym się serdecznie ją polecam.

książek: 730
mag | 2013-05-02
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Anda Rottenberg, krytyczka sztuki, kuratorka, jedna z najbardziej kontrowersyjnych dyrektorek warszawskiej Zachęty, autorka scenariusza, kobieta, która nie potrafi usiedzieć w miejscu, szukająca wciąż nowych wrażeń i sposobów wyrażania siebie. Ze świata artystycznego wybrała tym razem literacką ekspresję. „Proszę bardzo” to autobiograficzny debiut krytyczki, ale o sztuce w tej książce mówi się mało, prawie wcale. Rottenberg zaprasza czytelnika do podróży w poszukiwaniu straconej tożsamości.

Zwrot „proszę bardzo” ma w języku polskim różne konotacje – może oznaczać uległość, ale i serdeczność. Niekiedy stanowi on wyznanie i tak też jest w przypadku książki Andy Rottenberg. Autorka zdaje się mówić- Proszę bardzo, oto moja historia.

W wielu recenzjach tej autobiografii krytyka eksponuje przede wszystkim wątek tragicznej śmierci syna dyrektorki Zachęty, ale tak naprawdę ten motyw tylko nieśmiało przemyka gdzieś pomiędzy historiami rodzinnymi, a próbami odnajdywania przodków i...

książek: 853
Edrisan | 2015-07-06
Przeczytana: 06 lipca 2015

Dawno nie czytałam tak dobrej książki. Głębokie wnikliwe przemyślenia autorki na temat siebie, swojego syna, relacji z rodzicami. Dzięki temu spojrzałam na siebie inaczej, zrozumiałam i określiłam swoje relacje, widząc pewne linie podobieństw. Szczerość wyznań porusza i wciąga. Bardzo osobista, prawdziwa. A szukanie i opisywanie gałęzi rodzinnych to swoista terapia autorki.

książek: 3264
Snoopy | 2010-06-15
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 14 czerwca 2010

Mistrzowsko napisana książka - wstrząsająca i szczera do bólu. Chylę czoła - na pewno długo nie zapomnę.

zobacz kolejne z 511 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd