Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Kochaj bliźniego

Tłumaczenie: Erwin Wolf
Wydawnictwo: Czytelnik
7,29 (139 ocen i 12 opinii) Zobacz oceny
10
5
9
19
8
30
7
55
6
17
5
13
4
0
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Liebe Deinen Nächsten
data wydania
ISBN
8307022215
liczba stron
328
słowa kluczowe
literatura niemiecka
kategoria
Literatura piękna
język
polski
dodała
Koka

Opowieść o ludziach, którzy po dojściu Hitlera do władzy muszą opuścić Niemcy. Z fałszywymi dokumentami przekraczają nielegalnie kordony graniczne - przemycanym towarem jest za każdym razem własne życie. Czy w obliczu bezwzględnej machiny przemocy zdoła ostać się miłość, lojalność, międzyludzka solidarność?

[Czytelnik, Warszawa 1991]

 

źródło okładki: WŁASNE

Brak materiałów.
książek: 295
marcinb | 2012-09-04
Na półkach: Przeczytane, 2012
Przeczytana: sierpień 2012

Tę wciągającą, wartko napisaną książkę czyta się dzisiaj - i pewnie wielu czytało ją tak przez ostatnie kilkadziesiąt lat - jak niepokojące preludium do pożogi, jaka ogarnęła Europę wraz z II Wojną Światową. Na kartach tej powieści spotykamy ludzi bez gruntu pod nogami - niemalże w dosłownym sensie, bo są to uciekinierzy z nazistowskich Niemiec pozbawieni dokumentów, bezpaństwowi, a więc nie mający jakiejkolwiek racji bytu w ówczesnej Europie, gdzie przynależność państwowa i "legalność" osoby przebywającej na danym obszarze niemalże rozstrzygały o jej losie. Ta książka wyzwoliła we mnie spore zasoby empatii wobec bohaterów, dla których nie ma jednego bezpiecznego, spokojnego miejsca na kontynencie - bohaterów wiecznie przybierających obce nazwiska, obmyślających coraz to nowe strategie unikania policji i strażników granicznych, bohaterów mogących znalezć jakiekolwiek wytchnienie od bezustannej tułaczki jedynie w areszcie lub więzieniu - ludzkim i cywilizowanym, bo jeszcze nie nazistowskim. I w takim świecie rodzi się miłość pary głównych bohaterów...

Jest tu wiele wzruszających momentów, które - tak jak pisali w swoich opiniach poprzednicy - świadczą o zdolności człowieka do zachowania braterstwa z innymi nawet w najpodlejszych, najtrudniejszych czasach. Jest mężczyzna, który z obawy przed dekonspiracją może spotkać się z żoną tylko na ulicy, w marszu, prosząc ją, aby nie odwracała głowy i słuchała go idąc przed siebie. Jest aktorka/emigrantka, która tuż przed swoim samobójstwem oddaje się kalekiemu mężczyznie, który nigdy nie doświadczył zainteresowania ze strony kobiety. Jest wiele momentów bezinteresowności człowieka wobec człowieka i są kanalie, które w takich czasach czują się najbardziej spełnione. A koniec tej powieści przywodzi mi na myśl - i tu być może czytający będą zaskoczeni - finałową scenę z "Siódmej Pieczęci" Ingmara Bergmana. Tam para ocalałych bohaterów ma wizję swoich niedawnych towarzyszy odchodzących nieuchronnie w orszaku Śmierci. Podobnie jest w powieści Remarque'a - nam, młodym, udało się, możemy stąd odejść ku nowemu życiu, zostawiając za sobą tych, których znaliśmy i których czeka nadchodząca zagłada.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Jakbyś kamień jadła

prawdziwa, ważna, konkretna, uderzająca, wyraźna.. dobra literatura o ktorej sie myśli i chce rozmawiać. siedzi w głowie. jak to było możliwe? nie ro...

zgłoś błąd zgłoś błąd