Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
7,44 (6353 ocen i 593 opinie) Zobacz oceny
10
565
9
1 006
8
1 571
7
1 726
6
868
5
390
4
91
3
103
2
19
1
14
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Under the Dome
data wydania
ISBN
9788376483498
liczba stron
928
język
polski
dodała
czupirek

Pewnego pogodnego, jesiennego dnia małe amerykańskie miasteczko Chester's Mill zostaje nagle i niewytłumaczalnie odcięte od świata. Otacza je niewidoczne pole siłowe, które mieszkańcy zaczynają nazywać kopułą. Sytuacja szybko się pogarsza. Pole wpływa niekorzystnie na środowisko, a ludzi powoli ogarnia panika… Dale Barbara, weteran wojny w Iraku zarabiający na życie jako wędrowny kucharz,...

Pewnego pogodnego, jesiennego dnia małe amerykańskie miasteczko Chester's Mill zostaje nagle i niewytłumaczalnie odcięte od świata. Otacza je niewidoczne pole siłowe, które mieszkańcy zaczynają nazywać kopułą. Sytuacja szybko się pogarsza. Pole wpływa niekorzystnie na środowisko, a ludzi powoli ogarnia panika…

Dale Barbara, weteran wojny w Iraku zarabiający na życie jako wędrowny kucharz, jest zmuszony do pozostania w Chester’s Mill. Wspierany przez wojsko, które znajduje się na zewnątrz kopuły, wraz z garstką ochotników próbuje uspokoić nastroje społeczne. Na drodze staje im Duży Jim Rennie, ambitny lokalny polityk, który za wszelką cenę chce wykorzystać sytuację dla własnych celów. Wraz z synem ukrywają wiele koszmarnych tajemnic, które nie mogą ujrzeć światła dziennego.

Czas ucieka, a największym wrogiem mieszkańców jest sama kopuła. Czy dowiedzą się, jak powstała, zanim będzie za późno? Czas goni. A właściwie czasu już brak...

 

źródło opisu: Prószyński i S-ka, 2010

źródło okładki: http://www.proszynski.pl/Pod_kopula-p-30316-.html

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 140
Adrian Burz | 2012-07-12
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 12 lipca 2012

Stephen King powraca tu do starych już kiedyś opisywanych wątków i wychodzi na tym dość dobrze, tworząc wciągającą, ponad 900 stronicową cegłę. Niestety jak zwykle w przypadku jego ostatnich dzieł, czuję niedosyt.

Wyprowadzenie akcji i rozpoczęcie jej od pojawienia się kopuły jest świetne, stopniuje napięcie zgodnie z mottem Hitchcocka iż thriller należy zaczynać od trzęsienia ziemi. King niebanalnie opisuje życie w miasteczku, świetnie żongluje postaciami i wprowadza ich bardzo wiele, a przy tak dużej ilości to niewątpliwy talent by umieć je wszystkie odpowiednio wykorzystać. Udaje mu się to tylko do pewnego momentu książki, niemniej należą mu się brawa że potrafi to wszystko ogarnąć bez zgrzytów do połowy powieści. Po raz pierwszy też obywa się bez głównego bohatera. Najczęściej w powieściach w których miał dużo postaci zawsze był ktoś reprezentatywny. Tutaj wydaje się być nim Dale Barbie, ale niespodziewanie schodzi on powoli na dalszy plan z każdą kartką, a głównym bohaterem okazuje się być całe miasto. King każdemu poświęca mniej więcej tyle samo papieru.

Całość to emocjonujący pojedynek dobra ze złem, pełen napięcia i tak wymyślnie skonstruowany że czytelnik nieraz będzie zaciskał zęby. Dużo tu świetnych opisów, zabaw narracją, wartkiej akcji. W zasadzie mamy wrażenie że wrócił stary dobry King i faktycznie jest to powieść bardziej w stylu jego dokonań z lat 80tych. Mam niestety dwa "ale", jedno duże, drugie małe.

Postaci są jednak zbyt przerysowane. Przesadnie widoczny podział na dobro i zło lekko mi przeszkadzał. Jim Remmie jest czarnym charakterem, opisanym tak, że czytelnik nie może mieć wątpliwości jakoby było inaczej. Każda jego decyzja jest zła, każde jego wypowiedziane zdanie niesie za sobą negatywne emocje, a każdy przymiotnik którym King go opisuje jest obelgą. To samo tyczy się drugiej strony barykady. Już w pierwszych opisach Romeo Burpee'go widać sympatie autora. Niestety lubię gdy w książkach to czytelnik decyduje o nastawieniu do bohatera, a postaci nie są tak czarno białe. Tymczasem tutaj ten podział jest aż nazbyt widoczny.

Drugie "ale" mam do końcówki. I nie chodzi mi o samo zakończenie, którego wielu się czepia, bo to jest w sumie niezłe. Tylko wyraźnie widać na ostatnich 200 stronach iż King zapędził się w kozi róg, zgubił kilka wątków, zapomniał o niektórych postaciach, lub bezsensownie je usunął. Wszystko dlatego że chyba skończyły mu się pomysły. Ale tak to już jest gdy się pisze bez żadnego planu, choć sam autor uważa że to najlepszy sposób tworzenia książki. Ja natomiast myślę że "totalna rospsiajucha" jaką serwuje autor pod koniec w "wieczór helloween" wynika z braku pomysłu i jest najprostszą z możliwych dróg ku końcowi. Który następuje nagle i bezsensownie. Niestety ostatnie 200 stron znacznie obniża jakość całości. Szkoda.

Ostatecznie jednak warto się zabrać za lekturę "Pod kopułą". To niezłe czytadło i z pewnością lepsze niż wcześniejsza "Ręka mistrza", mimo że nie do końca przemyślane.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Droga do domu

Jak dla mnie troszkę przesłodzona historia z mnóstwem frazesów i "życiowych mądrości". Pomysł fajny, ale spodziewałam się czegoś lepszego po...

zgłoś błąd zgłoś błąd