Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Witaj na świecie, maleńka

Cykl: Elmwood Springs (tom 1)
Wydawnictwo: Nowa Proza
6,67 (447 ocen i 42 opinie) Zobacz oceny
10
11
9
35
8
58
7
165
6
97
5
55
4
11
3
9
2
3
1
3
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Welcome to the World, Baby Girl!
data wydania
ISBN
9788375340440
liczba stron
480
słowa kluczowe
Flagg
kategoria
Literatura piękna
język
polski
dodała
foolosophy

Fannie Flagg, przenosząc się w swej powieści z beztroskiego amerykańskiego miasteczka lat czterdziestych do bezwzględnego świata mediów Nowego Jorku w latach siedemdziesiątych, odkrywa przed nami historię pięknej młodej dziennikarki telewizyjnej, Deny Nordstrom, której przyszłość wygląda obiecująco, teraźniejszość to jeden wielki chaos, a przeszłość spowija mgła tajemnicy. Wraz z nią poznajemy...

Fannie Flagg, przenosząc się w swej powieści z beztroskiego amerykańskiego miasteczka lat czterdziestych do bezwzględnego świata mediów Nowego Jorku w latach siedemdziesiątych, odkrywa przed nami historię pięknej młodej dziennikarki telewizyjnej, Deny Nordstrom, której przyszłość wygląda obiecująco, teraźniejszość to jeden wielki chaos, a przeszłość spowija mgła tajemnicy. Wraz z nią poznajemy galerię niezapomnianych postaci – od uroczej sąsiadki Dorothy, nadającej audycje radiowe w Elmwood Springs, po cynicznego szefa sieci telewizyjnej Irę Wallace’a – i niemal na każdym kroku odkrywamy śmiech i hipokryzję, dobro i determinację, uprzedzenia i rozpacz, miłość i walkę o przeżycie. [merlin.pl]

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1125
Seira | 2012-06-22
Na półkach: Przeczytane w 2012
Przeczytana: 19 czerwca 2012

Telewizja, jeden z najpopularniejszych środków przekazu, gości dzisiaj niemal w każdym domu. Oglądamy wiadomości, bombardujące nas informacjami o morderstwach, napadach, wojnach i terrorystach, lubimy nieskomplikowane programy o sławnych ludziach, talk-show, wywiady z celebrytami. Oglądamy ją codziennie, przywiązując się z czasem do prezenterów, a jeżeli kogoś lubimy, to wierzymy w jego słowa bezkrytycznie. Nie każdy zdaje sobie sprawę, że telewizja może kłamać - że każda, najbardziej wiarygodna informacja może być półprawdą albo przekłamaniem. Nie zdajemy sobie sprawy, ile ludzi ucierpiało przez media. Książką, ujawniającą kulisy sieci telewizyjnej, jest "Witaj na świecie, Maleńka!" autorki znanej przede wszystkim ze swojej najlepszej książki "Smażone zielone pomidory".

Fani, przyzwyczajeni do tego, że główna oś akcji w powieściach pani Flagg umiejscowiona jest w małych miasteczkach, mogą się lekko zdziwić. Dena Nordstrom mieszka w Nowym Jorku, a ze swoją małomiasteczkową rodziną z Elmwood Springs ma niewiele wspólnego. Autorka przenosi nas raz tu, raz tam, zmieniając również czas wydarzeń. Śledzimy losy Deny, a zaraz potem przenosimy się do domu Normy i Macky'ego, ciotki Elner lub Sąsiadki Dorothy. Z pozoru nie mają ze sobą wiele wspólnego, Dena mieszkała w Elmwood Springs jedynie do czwartego roku życia i nie wiele pamięta z tego okresu. Okazuje się jednak, że miasteczko pamięta ją bardzo dobrze.

Dena musiała szybko dorosnąć w wieku piętnastu lat. Splot wydarzeń spowodował, że stała się miłą, jednak zamkniętą w sobie dziewczyną, dla której praca stała się złotą klatką dzielącą ją od problemów z przeszłości. Nie liczy się dla niej nikt, nawet jedyna rodzina jaka jej pozostała, czyli Norma, Macky i ciotka Elner. Posiada jedyną przyjaciółkę, z którą przez lata nie utrzymuje kontaktu. Obraca się w świecie zakłamań, pracuje z ludźmi, którymi się brzydzi, byle tylko wspiąć się na kolejne szczeble kariery. Mamy okazję przeczytać o zakłamaniu w świecie telewizji, o tym jak dla ludzi liczą się tylko pieniądze; jak jedna, drobna, przekłamana lub nie wyjaśniona do końca informacja może zmienić czyjeś życie; stworzona bez skrupułów, po to tylko, by przyciągnąć większą oglądalność. Dena nie dba o siebie, trafia w końcu do psychiatry, który powolutku, małymi kroczkami pomaga uświadomić jej, jak jałowe prowadzi życie.

Książka w swej konstrukcji przypomina budowę pudełkową. W jednym pudełku schowane są inne, mniejsze pudełka. Mamy tutaj główną oprawę, czyli pudełko największe - świat mediów i zjawiskową, sławną Denę, która z początku jest kreowana na bezduszną karierowiczkę. Wydaje się, że to zwykła powieść o robieniu kariery. Te drobniejsze pudełka, to psychologia, humor, opisy, jedzenie, świetnie skonstruowane postacie, ciepło rodzinne; ale też bezduszność i wyrafinowanie, pojawia się też niespodziewanie typowy dla autorki motyw dyskryminacji rasowej, mamy w końcu miłość, która ma wiele obliczy. Niestety, jest też schematyczność i szufladkowanie, która bardzo, ale to bardzo przeszkadzała mi w pozytywnym odbieraniu tej powieści. Mam na myśli celowe porównanie życia Deny i gospodyń domowych, z których czytelnik może odebrać prosty przekaz autorki: Babo, do garów, do kościoła, do rodzenia! Nie można osiągnąć szczęścia jedynie poprzez rozwijanie kariery, która spycha rodzinę na dalszy plan. Kobieto, masz umieć gotować i rodzić, robienie kariery nie wyjdzie ci na dobre, bo wpadniesz w nerwicę. W dodatku na pewno nie będziesz miała czasu na kościół. Może i trochę przesadzam (w końcu doktor Elizabeth jest psychiatrą i wykonuje typowo męski zawód, mimo to i tak się dowiadujemy, że jest samotna), jednak nie da się ukryć - Dena zatraciła się w swojej karierze jedynie dlatego, że w dzieciństwie przeżyła traumę, gdyby nie to, na pewno założyła by rodzinę. I wierzyła w Boga. Jenak można autorce to wybaczyć, bo gospodynie z Elmwood Springs są naprawdę zabawne i ciepłe, a historia Deny wzruszająca. Puentę można skwitować ironicznym uśmieszkiem i nie przejmować się nią za bardzo.

Mimo wszystko, książka mi się podobała. Pomijając schematyczność, jest to mądra opowieść o tym, jak bardzo ludzie potrafią zniszczyć sobie nawzajem życie dla własnych korzyści lub przez głupie uprzedzenia. Pokazuje sielankowe, nie mające racji bytu w dzisiejszych czasach życie w małym miasteczku. Nie mające racji bytu, bo w końcu nie zdarza się już, by w miasteczku mieszkali tak zżyci ze sobą sąsiedzi, wszyscy jednakowo dobrzy i bezinteresowni. Przecież nawet na wsi tkwi w domach ukryta patologia. Jednak dzięki Fannie Flagg chociaż na chwilę możemy uwierzyć, że istnieją jeszcze takie cudowne miejsca i wystarczy tylko chcieć , by w nich zamieszkać.


http://nadziejowa.blogspot.de/2012/06/odpoczynek-od-fantastyki-czyli.html

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Fairy Magic

Historia pół-wróżki, pół-wiedźmy Naomi, która odkrywa swoją prawdziwą magię i trafia do piekła - dosłownie. Okazuje się, że ma za zadanie uratowanie u...

zgłoś błąd zgłoś błąd