Minaret

Tłumaczenie: Anna Zdziemborska
Seria: Kobiety Orientu
Wydawnictwo: Remi
6,27 (450 ocen i 59 opinii) Zobacz oceny
10
23
9
23
8
33
7
117
6
118
5
82
4
28
3
20
2
4
1
2
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Minaret
data wydania
ISBN
9788392289739
liczba stron
336
kategoria
Literatura piękna
język
polski
dodała
foolosophy

„Minaret” to przejmujący portret kobiety, która dostaje nową szansę w życiu, a także niepowtarzalne spojrzenie na życie muzułmanek w Anglii. Napisana z niezwykłą lekkością, przystępnie, a jednocześnie z wielką siłą jest pasjonującą i poruszającą lekturą. „Historia miłości i wiary, napisana z powściągliwością, dzięki której jeszcze bardziej porusza”. J.M Coetzee W swoim muzułmańskim hidżabie,...

„Minaret” to przejmujący portret kobiety, która dostaje nową szansę w życiu, a także niepowtarzalne spojrzenie na życie muzułmanek w Anglii. Napisana z niezwykłą lekkością, przystępnie, a jednocześnie z wielką siłą jest pasjonującą i poruszającą lekturą.

„Historia miłości i wiary, napisana z powściągliwością, dzięki której jeszcze bardziej porusza”.
J.M Coetzee

W swoim muzułmańskim hidżabie, ze spuszczonym wzrokiem, Najwa jest niewidzialna dla większości, szczególnie dla bogaczy, których domy sprząta.
Dwadzieścia lat wcześniej. Najwa, studiująca na uniwersytecie w Chartotum, nie przypuszcza nawet, że pewnego dnia będzie zmuszona pracować jako służąca. Marzeniem młodej, wychowanej w wyższych sferach Sudanki było zamążpójście i założenie rodziny. Koniec beztroskich chwil Najwy przyszedł wraz z zamachem stanu, który zmusił ją i jej rodzinę na polityczne zesłanie do Londynu.
Nie spełniły się jej marzenia o miłości, ale przebudzenie w nowej religii, islamie, przyniosło jej inny rodzaj ukojenia. W tym momencie, w jej życiu pojawia się Tamer, pełen życia, samotny brat jej pracodawczyni. Obydwoje znajdują wspólną więź w religii, i powoli, niezauważalnie, zakochują się w sobie… [Remi, 2009]

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 4850
orchisss | 2011-05-29
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 29 maja 2011

Tematyka muzułmańska nie opuszcza mnie już od dłuższego czasu. Sięgając po tę książkę byłam przekonana, że dostanę love story z islamem w tle. Rozczarowałam się. Bardzo pozytywnie się rozczarowałam. Książka jest głęboko poruszającą przypowieścią.
Książka została podzielona na części – lata 80., 90., i lata 2003-2004, które przeplatają się ze sobą. Główną bohaterką jest Najwa, pochodząca z wysoko postawionej rodziny Sudanka, która w wyniku przewrotu otrzymuje azyl polityczny w Londynie. Opowiada ona historię swojej młodości, która była bardzo kolorowa – beztroska zabawa, bananowa młodzież, bogactwo, służba. Wszystko zmienia się w mgnieniu oka – socjaliści dokonują przewrotu i Najwa wraz z bratem i matką muszą uciekać do Londynu. Pieniądze szybko się kończą, brat zaczyna mieć problemy z prawem, a matka ze zdrowiem. Najwa musi rozpocząć pracę – nie posiada żadnych kwalifikacji, więc jest zmuszona pracować jako pomoc domowa. Trudny czas skłania ją ku refleksji nad samą sobą i zaczyna uczęszczać na wykłady do meczetu – na wykłady oraz modlitwy.
Tak w ogromnym skrócie, bez spoilerów. Powiem szczerze, po opisie z okładki byłam przekonana, że dostałam klasycznego harlequina, tylko że wtłoczonego w realia islamu. Książka porusza głęboko – jest spokojna, słowa płyną, Najwa rozważa swoje życie. Nie jest wyegzaltowana, nic z tych rzeczy. Wzrusza swoim spokojem i pokorą. Rodzaj wiary, który opisuje L. Aboulela to właśnie ten rodzaj, który urzeka – mówiąc za autorką świadomością istnienia Boga i instynktownemu zawierzaniu mu siebie. Po wejściu na tę ścieżkę główna bohaterka odnajduje wewnętrzny spokój.
Mimo, że historia nie jest autobiografią, ma wiele wątków biograficznych. Tak jak główna bohaterka Leila Aboulela pochodzi z Sudanu, gdzie studiowała, a
„nawrócenie” (o ile można użyć takiego słowa) nastąpiło po jej wyjeździe do Wielkiej Brytanii. Sudan, zarówno we wspomnieniach Najwy, jak i ten o którym opowiada autorka w wywiadach, był bardzo liberalny i pro-zachodni. Sama Najwa podkreślała, że jej religijność ograniczała się do przestrzegania ramadanu – kiedy w Londynie pewnego roku umknęło jej to, że czas postu się rozpoczął – był to dla niej punkt zwrotny.
Osobom zainteresowanym islamem polecam książkę podwójnie – zawiera ona mnóstwo informacji dotyczących religii. Szczerze przyznam jednak, że laicy w tej kwestii mogą czuć się zagubieni – trzeba posiadać troszkę więcej niż podstawową wiedzę, aby w pełni cieszyć się treścią. „Minaret” pokazuje islam od tej dobrej strony – od strony, która była zamysłem Proroka. Nie jest to fundamentalny islam, wojujący – tylko religia dobra i wiary w Allaha. Polecam osobom, którym wydaje się, że islam to religia nakłaniająca do walki z niewiernymi. Szczególnie wzruszające dla mnie były opisy spotkań kobiet w meczecie, sposób w jaki tworzyły komitywę, w której czuły się bezpiecznie. Kobiety, którym wydaje się, że muzułmanki są pokrzywdzone, gdyż muszą nosić hidżab – polecam również tę książkę. Najwa, która jako studentka nosiła kuse spódniczki, zakłada hidżab z ulgą – stał się on dla niej synonimem bezpieczeństwa.
Okładka książki nie czyni – to hasło powinno paradoksalnie reklamować ten tytuł. Piękna, wzruszająca powieść. Uwielbiam być tak zaskakiwana przez książki i polecam gorąco. Warto, warto, warto!


http://bazgradelko.blogspot.com

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Rozmówca

No i rewelacja :) Przymknęłam oko na kolejne okrucieństwa i obrzydliwości, które tradycyjnie zaserwował Chris Carter i skupiłam się na fabule. A ta je...

zgłoś błąd zgłoś błąd