Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Kapuściński non-fiction

Wydawnictwo: Świat Książki
6,89 (1127 ocen i 132 opinie) Zobacz oceny
10
45
9
116
8
203
7
389
6
196
5
112
4
22
3
22
2
7
1
15
Darmowe dodatki Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
978-83-247-1906-8
liczba stron
608
słowa kluczowe
reportaż, dokument, biografia
język
polski

Reporter XX wieku – Pasja, pasja, trzeba mieć pasję! – mawiał legendarny reporter (1932–2007), korespondent z ukochanej Afryki, Azji i Ameryki Łacińskiej, świadek wielu rewolucji i przewrotów, autor słynnych książek: „Wojna futbolowa”, „Cesarz”, „Szachinszach”, „Heban”. Historia jego niezwykłego życia to zarazem poruszająca opowieść o Polsce i świecie ostatniego półwiecza. Domosławski odważnie...

Reporter XX wieku
– Pasja, pasja, trzeba mieć pasję! – mawiał legendarny reporter (1932–2007), korespondent z ukochanej Afryki, Azji i Ameryki Łacińskiej, świadek wielu rewolucji i przewrotów, autor słynnych książek: „Wojna futbolowa”, „Cesarz”, „Szachinszach”, „Heban”. Historia jego niezwykłego życia to zarazem poruszająca opowieść o Polsce i świecie ostatniego półwiecza.
Domosławski odważnie podejmuje też wnikliwą próbę charakterystyki Kapuścińskiego – człowieka pełnego sprzeczności, wokół którego narosło wiele kontrowersji. O tej książce długo będzie się mówić!

 

pokaż więcej

książek: 1960
Anka | 2010-07-21
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 20 lipca 2010

Dzisiaj skończyłam czytać to "wiekopomne dzieło". Nareszcie!!! Czytanie zajęło mi dużo czasu, bo dzieło jest nadzwyczaj opasłe, ponad sześćset stron łącznie z przypisami i bibliografią. Do tego dużo odniesień do tużpowojennego życia politycznego, a później do epoki Gomułki i Gierka, skrupulatne wyjaśnienia powiązań politycznych ówczesnej Polski. Trzeba się naprawdę mocno skupić, żeby wszystko dokładnie zrozumieć i usystematyzować w głowie. Trudne to było zwłaszcza dla mnie, osoby której dzieciństwo i młodość przypadają na czasy wolnej Polski.
Pierwszy raz o tej biografii usłyszałam w programie Tomasza Lisa "Tomasz Lis na żywo". Książka wyszła w atmosferze skandalu obyczajowego. Autor ujawnił w niej romanse reportera, zwłaszcza jego długoletni pozamałżeński związek. Domosławski utrzymywał, że chciał odbrązowić i odczarować legendę wielkiego mistrza, przedstawić go ze wszystkimi zaletami i wadami, jako normalnego człowieka, takiego jak inni, zwykłego jak jego czytelnicy.
Od początku czytania książki mam wrażenie, że Domosławski uważa Kapuścińskiego za oportunistę. Często wypomina mu, że umiał się ustawić. Miał bardzo dobre stosunki zarówno z władzą jak i z jej przeciwnikami. Zawsze wiedział do kogo z czym pójść, żeby uzyskać spodziewany efekt.
Drugi zarzut autora, poparty bardzo dokładnym sprawdzaniem, to konfabulacja, skłonność do nieścisłości, mijania się z prawdą.Z tego zarzutu wypływa pytanie czy książki Kapuścińskiego to reportaże, literatura faktu, czy literatura piękna?.
Domosławski ukazuje też stosunki rodzinne, relacje z żoną i konflikt z córką.
Dużą część książki stanowią przedruki fragmentów najważniejszych dzieł pisarza i ich omówienie, wskazanie w jaki sposób powstały. Ponadto opisane są dokładnie wszystkie podróże reportażysty-globtrotera ze szczególnym wskazaniem, że podróżując chciał być najbliżej zwykłych ludzi i z ich perspektywy opisywać zachodzące w odwiedzanym kraju przemiany. Końcowe karty książki to opis życia reportera - teoretyka, relacje ze spotkań, odczytów, wystąpień, warsztatów dziennikarskich. Kilka stron autor poświęca na opisanie zmagań z coraz bardziej widoczną chorobą. Jest też rozdział poświęcony współpracy bohatera z wywiadem Polski Ludowej
Książka mnie bardzo zmęczyła. Nie odbrązowiła i nie odczarowała mi postaci mistrza reportażu. Kapuściński zaczarował mnie już dawno, a dokładniej zaczarowały mnie jego książki. Czytając je nie zastanawiam się, czy jest to literatura piękna, reportaż, esej czy felieton. Czytam je jednym tchem. Malują przede mną obrazy, których prawdopodobnie nigdy, nie zobaczę na żywo. Otwierają mi oczy na problemy biedy, głodu, chorób i problemów życia codziennego w krajach Trzeciego Świata, mechanizmów władzy i upadku wielkich mocarstw. Nie interesuje mnie zbytnio, czy krocząc niebezpiecznymi szlakami został naprawdę zatrzymany przez strażników, czy nie. Czy ukrywając się leżał w dwumetrowej trawie, czy też trawa była metrowa. Jego książki to nie są depesze agencyjne, które zawsze pisał konkretne bez fantazjowania.
Nie mam pewności czy Kapuściński to oportunista. Faktem jest, że potrafił się porozumieć prawie z każdym i w każdej sprawie. Dzięki temu mógł nawet w najgorszych czasach liczyć na otrzymanie paszportu, wizy, załatwienie wyjazdu i tym samym realizowanie swojej pasji. Gdyby nie to nie byłoby Ryszarda Kapuścińskiego reportera, ani Ryszarda Kapuścińskiego pisarza. Byłaby to z pewnością strata nie do odrobienia.
Książkę powinni przeczytać wszyscy, którzy uznali polskiego reportażystę za tajnego współpracownika Służby Bezpieczeństwa. Zdziwiliby się niezmiernie, że w teczce niczego konkretnego nie ma, a to co jest nie może nikomu zaszkodzić. Może następnym razem wstrzymaliby się z pochopnym osądzaniem.
Kapuściński nie miał dobrych stosunków ze swoją córką. Często się kłócili.Nie umieli ze sobą rozmawiać. Wbrew jego woli wyjechała do USA gdzie wyszła za mąż. Małżeństwo nie przetrwało długo. Córka jednak nie przyznała się otwarcie do porażki.W ramach buntu zmieniła nazwisko z Zofia Kapuścińska na Rene Maisner. Miała do ojca żal o ciągłe podróże i o to, że prawie nigdy nie było go w domu. żal ten jednak nie przeszkodził jej w dorosłym życiu egzystować na j koszt ojca i za jego pieniądze, które zarobił głównie dzięki tym właśnie podróżom. Po jego śmierci ochoczo korzystała z jego sławy. Odbierała nagrody za twórczość. Udzielała wywiadów, w których dowodziła jak jest z ojca dumna i jak się cieszyła, kiedy przywoził jej oryginalne prezenty z podróży. Jednak kiedy opowiadała o wystawie swoich kolaży ( jest artystką tworzy kolaże fotograficzno - malarskie), nie chciała wspominać o sławnym ojcu. Myślę, że w wypadku takich ludzi jak Ryszard Kapuściński zawsze jest "coś za coś", "coś kosztem czegoś". W jego przypadku realizacja pasji reporterskiej i ciągłe wyjazdy obywały się kosztem rodziny.
Najbardziej zainteresowały mnie te fragmenty biografii, które mówiły o podróżach i o tym co kierowało dziennikarzem - korespondentem przy pisaniu kolejnych książek. Jak zbierał materiały, jak pracował tworząc coraz to nowe bestsellery.
Biorąc pod uwagę, że: "jesteśmy tylko ludźmi, a nie aniołami" i pamiętając, że każdego człowieka trzeba cenić za dokonania, przyjmując jednocześnie jego niedoskonałości i wady zawsze będę uważała Ryszarda Kapuścińskiego za najwybitniejszego polskiego korespondenta i znawcę problematyki krajów afrykańskich.
Należy oddać sprawiedliwość autorowi - Arturowi Domosławskiemu. Mimo, że nie ze wszystkim się zgadzam, doceniam jego wielką pracę i serce, jakie włożył w napisanie tej, niewątpliwie ważnej, książki o Wielkim Człowieku.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Koniec punku w Helsinkach

Ja tam lubię czeską prozę, więc mi się podobało, ale szału nie ma. Takie nie za lekkie nie za ciężkie.

zgłoś błąd zgłoś błąd