Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Kiedy byłem dziełem sztuki

Tłumaczenie: Maria Braunstein
Wydawnictwo: Znak
6,74 (2869 ocen i 232 opinie) Zobacz oceny
10
179
9
337
8
372
7
840
6
494
5
381
4
91
3
118
2
25
1
32
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Lorsque j'étais une œuvre d'art
data wydania
ISBN
8324003983
liczba stron
263
słowa kluczowe
powieść, Schmitt, żywa rzeźba
kategoria
Literatura piękna
język
polski
dodała
Goldfinch Baby

Zdesperowany bohater na skraju samobójstwa podpisuje iście faustowski pakt ze spotkanym przypadkowo artystą. Odda się w jego ręce, w zamian za co odzyska sens życia. Jako żywa rzeźba staje się sławny i podziwiany. Traci tylko jedno – wolność. Gdzie kończy się sztuka, a zaczyna manipulacja? Co stanowi o naszej wyjątkowości? Jak zwykle u Schmitta, ważne pytania podane lekko i z przymrużeniem oka.

 

źródło opisu: http://www.znak.com.pl/

źródło okładki: http://www.znak.com.pl/

Brak materiałów.
książek: 466
Kinga Kulig | 2016-01-30
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 30 stycznia 2016

Powieść, która wydaje się być wstrząsającą, ale w przeciągu kilku lat wstecz. Niestety, coraz częściej spotykamy się z przypadkiem ludzi, którzy postanawiają odebrać sobie życie, ponieważ okazuje się, że cała ta otoczka, nasze środowisko, w którym na co dzień otaczamy się nie spełnia naszych pragnień. Wręcz wymaga, wyrzuca coraz to kolejne standardy i punkty, jakich należy się trzymać. Nie każdy tak jednak potrafi. Czuje się odepchnięty na margines społeczny, a tym bardziej jest to bolesne, kiedy własna rodzina ma o nas nie najlepsze mniemanie. Do tego dochodzi nasza osobowość oraz piętrzące się kompleksy.

Młodzieniec pragnął tylko być docenionym i kochanym. Jednak jego bracia przysłonili go całkowicie. Poczuł się odrzucony. Istotne było dla niego to, jak prezentował się wśród innych. To porównywania, że on nie jest równie piękny. Nawet nie spoglądnął na zatroskanych rodziców, którzy obawiali się o los syna. Uważali, że nastolatek jest szczęśliwy i wesoły. Ten zaś rozpaczał. Nie potrafił zmierzyć się z rzeczywistością, w jakiej przyszło mu żyć.

Zapragnął, więc targnąć się na swoje życie. Po raz kolejny zadanie nie powiodło się, ponieważ na swojej drodze spotyka wielkiego artystę, który obiecuje mu nowe, lepsze życie. Chłopak tak jest przejęty niespodzianką, jaką szykuje mu Dobroczyńca, że nie zwraca uwagę na to, jakie haniebne warunki zawiera cyrograf, pod którym składa swój podpis.

Jego decyzja okaże się błędną, pełną nieprzyjemnych konsekwencji. Młodzieniec stał się zupełnie nowym tworem, dziełem sztuki, na pokaz. Był piękny, sławny. Jego właściciel pławił się dumą.
Tylko z czasem nastolatek uświadamia sobie, że w życiu pomimo bycia pięknym, wspaniałym, podziwianym, można być nieszczęśliwym, zmanipulowanym oraz szantażowanym. Nie tylko przekonuje się o tym na własnej skórze, ale podczas kilku spotkań ze swoimi braćmi, którzy swoją piekielną urodą doprowadzili do jego psychicznej ruiny. Jak Adam Bis się mylił. Połączył urodę, piękność z tym, co najlepsze i najbardziej wartościowe. Jednak to nie wszystko. Pojawienie się Fiony w życiu "żywej rzeźby" sprawia, że wartości nabierają nowego znaczenia. Adam traci to, czego wcześniej nie doceniał, a frustrowało go to, niszcząc od środka mniemanie o sobie, o tym jakim naprawdę był.

Czy za cenę sławy warto tracić wolność?
Co decyduje o naszej wyjątkowości?
Gdzie szukać sensu życia? (Drobna podpowiedź, nie spoglądając w swoje lustrzane odbicie)

Każdy z nas nosi w sobie piękno. Cała sztuka polega na tym, by umieć je w sobie odkryć. I proszę niekoniecznie wiązać to piękno z naszą zewnętrzną aparycją, wyglądem fizycznym, czy atrakcyjnością.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Przygoda z operą

Pierwsze, co się odczuwa po przeczytaniu tej książki, to przesyt. Przynajmniej ja tak się poczułam; za dużo informacji, za dużo ciekawostek, za dużo w...

zgłoś błąd zgłoś błąd