Podróż do źródeł czasu

Tłumaczenie: Kalina Wojciechowska
Seria: Nike
Wydawnictwo: Czytelnik
7,37 (190 ocen i 18 opinii) Zobacz oceny
10
17
9
37
8
39
7
53
6
19
5
13
4
4
3
5
2
1
1
2
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Los pasos perdidos
data wydania
ISBN
8307018579
liczba stron
286
słowa kluczowe
powieść kubańska
język
polski
dodała
sQra

Muzykolog i kompozytor wyrusza na wyprawę do dżungli w poszukiwaniu pierwotnych instrumentów muzycznych, wciąż używanych przez Indian. Dla wychowanego w kulturze europejskiej bohatera podróż badawcza nabiera dużo głębszego znaczenia.

 

źródło opisu: opis autorski

źródło okładki: zdjęcie autorskie

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
    Obecnie jeszcze nie ma dyskusji powiązanych z tą książką.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (530)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 394
czytający | 2018-09-08
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 08 września 2018

Dręczące mnie pragnienie ucieczki od rzeczywistości uważam za zaspokojone. Przynajmniej przez chwilę czułem się posiadaczem kluczy do świata, którego miarą czasu jest coś zupełnie niepojętego. Poczucie bycia pielgrzymem dotykającym relikwii nie opuści mnie jeszcze długo. Będzie co wspominać po tej podróży wyczarowanej w nurtach realizmu magicznego. Bo przecież podczas drgających w rytm prymitywnej muzyki wydarzeń, stało się coś niesamowitego. Nie słysząc dźwięków, poczułem ich oddech. Rozbudzony intelektualnie do granic możliwości, wracałem do pierwotnych korzeni. Wspominając IX symfonię Ludwiga van Beethovena, oczarowany zostałem odgłosami puszczańskich instrumentów muzycznych. Mógłbym zaprezentować jeszcze wiele takich zestawień. Jednak najważniejsze jest to, że po słowach Alejo Carpentiera mogłem przejść do tajemniczego królestwa zmysłów nie ruszając się ze swojego domu.

Pierwszy etap odkrywania kubańskiego pisarza mam za sobą. Udało mi się z lamusa marzeń wyciągnąć świat,...

książek: 0
| 2015-07-30
Na półkach: Przeczytane

Kim jesteśmy? Jak bardzo się zmieniliśmy? Dokąd zawiodła nas cywilizacja? Czy możliwa jest podróż do źródeł? Czy można przeciwstawić się postępowi? Do czego to może doprowadzić? Człowiek w odwiecznym poszukiwaniu własnych korzeni tęskni nieustannie za nieosiągalnym. Carpentier zmaga się z wyżej postawionymi pytaniami. Z tych zmagań powstała cudowna nietuzinkowa powieść, jedna z tych, które zapadają w pamięć, zakorzeniają się w człowieku i do których zawsze tęskni się, by powrócić...

książek: 6107
Róża_Bzowa | 2012-02-24
Przeczytana: 24 lutego 2012

Wielka literatura, choć chyba nie trafiła u mnie na swój czas.

Podróż jako projekcja dojrzewania, przejścia od świadomości powierzchownej do jaźni. Bohater podróżuje w głąb własnej nieświadomości, odbywając Jungowską wędrówkę przez kolejne stadia nieświadomości najpierw osobistej, potem zbiorowej, do rdzenia i sensu codziennych czynności i gestów, które dawno straciły swe symboliczne znaczenie dla człowieka Zachodu.
Jest to również podróż od rozumu (racjonalizmu czyli tego, co Zachodnie), przez zmysły, instynkty aż do duszy (również w ujęciu antropologicznym) czyli tego, co w nas rdzenne, tkwiące jak pestka w owocu (czyli tego, co Wschodnie).


Kolejne stadia podróży (życia) odbywa bohater w towarzystwie 3 kobiet:
- Ruth - żony, symbol prawa, zachodniego życia, suchego pragmatyzmu i zakłamanych pozorów; angielskie imię symbolizujące to, co wyprane z sensu i uczuć,
- Mouche - "legalna" kochanka, symbol zmysłowości, histerycznej emocjonalności i fasady duchowości - wydmuszki...

książek: 2757

Jedna z moich ulubionych książek. Nic na nas nie czeka a wszystko dane nam jest jeden raz

książek: 419
mm8371 | 2015-08-12
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 12 sierpnia 2015

Ludzkie ciało jest takie miękkie
Ponad 70% wody
Czy myślałeś kiedyś o tym?
Czy myślałeś kiedyś o tym? 70% wody...

Żeby zmieścić człowieczeństwo
Pozostaje niecała jedna trzecia
A przecież są jeszcze kości
Które zajmują sporo miejsca 70% wody...

Po odlaniu wody i wyrzuceniu kości
Przychodzi wreszcie czas na wnioski
Fakty są smutne, lecz powiedzieć to muszę:
W człowieku naprawdę niewiele jest duszy
W człowieku naprawdę niewiele jest duszy...

Osaczony codziennością,stłamszony rutyną,przyspawany do utartych ścieżek-oto nasz nieco szarawy bohater...i nagle,i nieoczekiwanie,wykorzystując lukę w ściskających go ramach,na skutek dziwnych zbiegów okoliczności rusza na wyprawę w odwieczną i niezbadaną puszczę....Ta podróż odmienia jego życie,oceną świata,zmienia hierarchię wartości.Czy na zawsze i szczerze?Czy to tylko zauroczenia odmiennością?prostotą?wolnością?Czy podróż w czasie jest możliwa?Czy można wyrzucić cały balast przyzwyczajeń,wychowania,otoczenia?
Napisana(namalowana)pięknym...

książek: 163
Piktor | 2015-08-15
Na półkach: Przeczytane

W drugiej dekadzie XXI wieku motyw egzystencjalnego wyzwolenia poprzez porzucenie cywilizacji na rzecz maksymalnie prostego, pierwotnego życia w zgodzie z naturą wydaje się bardzo przetrawiony, wręcz przaśny, a sama perspektywa zdobycia się na podobny czyn brzmi tak głucho i nie do urzeczywistnienia, że już pewnie nawet dzieci na odległość wyczuwają jej niezrównaną donkiszoterię. Okazuje się tymczasem, że ponad sześćdziesiąt lat temu powstała powieść, która nawet w dobie Google street view potrafi tym motywem bardzo wciągnąć, wzruszyć i skłonić do zacnej dawki refleksji. Mało tego, naprawdę uwierzyłem głównemu bohaterowi w jego katharsis, które nadeszło wraz z cofnięciem się do pierwotności. Już samo to sprawia, że chylę czoła przed autorem.

Urzekła mnie konstrukcja książki - całkowite wykluczenie dialogów i pierwszoosobowa narracja to niby nic nadzwyczajnie błyskotliwego, ale tu daje rewelacyjny efekt. Tekst jest nie tyle historią, co jedną wielką myślą, przynosi wrażenie, że...

książek: 156
Hania Archangielska | 2015-02-13
Na półkach: Przeczytane, Ulubione
Przeczytana: 11 lutego 2015

Zachwycająca, irytująca, zdumiewająca. Pod jej wpływem utworzyłam nawet własny termin "gender prekolumbijski". Prawdopodobnie dziś czyta się i rozumie tę książkę inaczej, niż pół wieku temu, kiedy została napisana. Ale wciąż czaruje. Opisy przyrody, wykraczające poza granice mojej wyobraźni, skłoniły mnie do skonfrontowania ich z rzeczywistością. Na szczęście dziś to jest możliwe, a ta konfrontacja tylko wzmocniła mój podziw dla pióra autora.
Rozczarowanie cywilizacją jest chyba stare jak sama cywilizacja i momentami traktowałam to jak typowo intelektualną blagę, która nie wytrzyma próby czasu i miejsca, przed którą postawiono bohatera. Ta blaga, ta poza, tym bardziej wydała się zabawna, że tak łatwo uległa obietnicy pióra i papieru, celowo nie piszę jaśniej, bo może ktoś uznać to za podpowiedź. A feministki, w tym ja, nie mogą nie zauważyć tego cudnego fragmentu, stanowiącego wstęp do owego "prekolumbijskiego genderu":
"Poza tym wszyscy zdają sobie sprawę, że Rosario, jak się...

książek: 28
Mauvais | 2014-10-11
Na półkach: Przeczytane

Warsztat autora zasługuje na pochwałę. Wyczuleni na pisarski estetyzm czytelnicy na pewno znajdą w książce sporo momentów, które czytać można do znudzenia - takie majstry!

Treść "Podróży do źródeł czasu" ma formę pamiętnika/dziennika. Przewaga narracji nad dialogami, czytanie książki jest jak słuchanie bezpośredniej relacji opowiadającego. Dzieli się on z nami swoimi niebłahymi przemyśleniami. W zasadzie gdyby książkę rozbić na części pierwsze otrzymalibyśmy setki elementów, z których każdy błyszczy własną refleksją w określonym temacie. Każdy może stanowić odrębny artykuł w jakimś solidnym piśmie dla prawdziwych intelektualistów. Paradoksalnie do tego, treść jest jednolita i zaczynanie lektury od środka nie będzie najlepszym pomysłem :)

Nie chcę przytaczać szczegółowych treści, uważam, że jest to książka po którą najlepiej sięgnąć w ciemno ( ja tak właśnie zrobiłem ) i samemu przekonać się, co ma nad do zaoferowania. Szepnąć mogę jedynie następująco:
- Narrator opuszcza Europę,...

książek: 552
Tamaris | 2012-07-04
Na półkach: Przeczytane

Początek powieści bardzo mnie zniechęcił, jednak po pokonaniu początkowej niechęci odkryłam niesamowitą książkę. Może zabrzmi to naiwnie i nieco patetycznie, ale po przeczytaniu "Podróży do źródeł czasu" naprawdę czuję się innym człowiekiem.

książek: 151
elak | 2017-06-09
Na półkach: Przeczytane

Rozczarowany życiem muzykolog wyrusza na wyprawę, której celem jest odnalezienie prymitywnych instrumentów muzycznych używanych przez Indian. Podróż odbywa się nie tylko w przestrzeni, ale też w czasie – jest stopniowym cofaniem się do epok minionych, na które bohater trafia w miarę oddalania się od cywilizacji, odwiedzając miasteczka niezmienione od kilku wieków. W końcu dociera do stanu pierwotnego, gdzie głównym wyzwaniem człowieka jest niekończące zmaganie się z naturą. Jednocześnie jest to podróż do wnętrza siebie, tego co autentyczne, prawdziwe, szczere.

Nie wierzę w porzucenie cywilizacji i powrót do korzeni. Życie „w stanie natury” być może jest pozbawione sztucznych, wymuszonych relacji, hipokryzji, fałszu. Pozwala w pełni wyrazić ludzką naturę to co w niej dobre, szlachetne, godne podziwu. Jednocześnie „uwolnienie się” od cywilizacji otwiera bramę dla tego, co w nas najgorsze, mroczne. Do świata, w którym kobieta nie przetrwa bez mężczyzny, gdzie mężczyzna musi czasem...

zobacz kolejne z 520 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd