Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Podróż do źródeł czasu

Tłumaczenie: Kalina Wojciechowska
Seria: Nike
Wydawnictwo: Czytelnik
7,29 (162 ocen i 15 opinii) Zobacz oceny
10
13
9
31
8
33
7
47
6
14
5
12
4
4
3
5
2
1
1
2
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Los pasos perdidos
data wydania
ISBN
8307018579
liczba stron
286
słowa kluczowe
powieść kubańska
język
polski
dodała
Anka

Inne wydania

Muzykolog i kompozytor wyrusza na wyprawę do dżungli w poszukiwaniu pierwotnych instrumentów muzycznych, wciąż używanych przez Indian. Dla wychowanego w kulturze europejskiej bohatera podróż badawcza nabiera dużo głębszego znaczenia.

 

źródło opisu: opis autorski

źródło okładki: zdjęcie autorskie

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
    Obecnie jeszcze nie ma dyskusji powiązanych z tą książką.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (445)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 0
| 2015-07-30
Na półkach: Przeczytane

Kim jesteśmy? Jak bardzo się zmieniliśmy? Dokąd zawiodła nas cywilizacja? Czy możliwa jest podróż do źródeł? Czy można przeciwstawić się postępowi? Do czego to może doprowadzić? Człowiek w odwiecznym poszukiwaniu własnych korzeni tęskni nieustannie za nieosiągalnym. Carpentier zmaga się z wyżej postawionymi pytaniami. Z tych zmagań powstała cudowna nietuzinkowa powieść, jedna z tych, które zapadają w pamięć, zakorzeniają się w człowieku i do których zawsze tęskni się, by powrócić...

książek: 5603
Róża_Bzowa | 2012-02-24
Przeczytana: 24 lutego 2012

Wielka literatura, choć chyba nie trafiła u mnie na swój czas.

Podróż jako projekcja dojrzewania, przejścia od świadomości powierzchownej do jaźni. Bohater podróżuje w głąb własnej nieświadomości, odbywając Jungowską wędrówkę przez kolejne stadia nieświadomości najpierw osobistej, potem zbiorowej, do rdzenia i sensu codziennych czynności i gestów, które dawno straciły swe symboliczne znaczenie dla człowieka Zachodu.
Jest to również podróż od rozumu (racjonalizmu czyli tego, co Zachodnie), przez zmysły, instynkty aż do duszy (również w ujęciu antropologicznym) czyli tego, co w nas rdzenne, tkwiące jak pestka w owocu (czyli tego, co Wschodnie).


Kolejne stadia podróży (życia) odbywa bohater w towarzystwie 3 kobiet:
- Ruth - żony, symbol prawa, zachodniego życia, suchego pragmatyzmu i zakłamanych pozorów; angielskie imię symbolizujące to, co wyprane z sensu i uczuć,
- Mouche - "legalna" kochanka, symbol zmysłowości, histerycznej emocjonalności i fasady duchowości - wydmuszki...

książek: 367
mm8371 | 2015-08-12
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 12 sierpnia 2015

Ludzkie ciało jest takie miękkie
Ponad 70% wody
Czy myślałeś kiedyś o tym?
Czy myślałeś kiedyś o tym? 70% wody...

Żeby zmieścić człowieczeństwo
Pozostaje niecała jedna trzecia
A przecież są jeszcze kości
Które zajmują sporo miejsca 70% wody...

Po odlaniu wody i wyrzuceniu kości
Przychodzi wreszcie czas na wnioski
Fakty są smutne, lecz powiedzieć to muszę:
W człowieku naprawdę niewiele jest duszy
W człowieku naprawdę niewiele jest duszy...

Osaczony codziennością,stłamszony rutyną,przyspawany do utartych ścieżek-oto nasz nieco szarawy bohater...i nagle,i nieoczekiwanie,wykorzystując lukę w ściskających go ramach,na skutek dziwnych zbiegów okoliczności rusza na wyprawę w odwieczną i niezbadaną puszczę....Ta podróż odmienia jego życie,oceną świata,zmienia hierarchię wartości.Czy na zawsze i szczerze?Czy to tylko zauroczenia odmiennością?prostotą?wolnością?Czy podróż w czasie jest możliwa?Czy można wyrzucić cały balast przyzwyczajeń,wychowania,otoczenia?
Napisana(namalowana)pięknym...

książek: 2581

Jedna z moich ulubionych książek. Nic na nas nie czeka a wszystko dane nam jest jeden raz

książek: 135
Hania Archangielska | 2015-02-13
Na półkach: Przeczytane, Ulubione
Przeczytana: 11 lutego 2015

Zachwycająca, irytująca, zdumiewająca. Pod jej wpływem utworzyłam nawet własny termin "gender prekolumbijski". Prawdopodobnie dziś czyta się i rozumie tę książkę inaczej, niż pół wieku temu, kiedy została napisana. Ale wciąż czaruje. Opisy przyrody, wykraczające poza granice mojej wyobraźni, skłoniły mnie do skonfrontowania ich z rzeczywistością. Na szczęście dziś to jest możliwe, a ta konfrontacja tylko wzmocniła mój podziw dla pióra autora.
Rozczarowanie cywilizacją jest chyba stare jak sama cywilizacja i momentami traktowałam to jak typowo intelektualną blagę, która nie wytrzyma próby czasu i miejsca, przed którą postawiono bohatera. Ta blaga, ta poza, tym bardziej wydała się zabawna, że tak łatwo uległa obietnicy pióra i papieru, celowo nie piszę jaśniej, bo może ktoś uznać to za podpowiedź. A feministki, w tym ja, nie mogą nie zauważyć tego cudnego fragmentu, stanowiącego wstęp do owego "prekolumbijskiego genderu":
"Poza tym wszyscy zdają sobie sprawę, że Rosario, jak się...

książek: 28
Mauvais | 2014-10-11
Na półkach: Przeczytane

Warsztat autora zasługuje na pochwałę. Wyczuleni na pisarski estetyzm czytelnicy na pewno znajdą w książce sporo momentów, które czytać można do znudzenia - takie majstry!

Treść "Podróży do źródeł czasu" ma formę pamiętnika/dziennika. Przewaga narracji nad dialogami, czytanie książki jest jak słuchanie bezpośredniej relacji opowiadającego. Dzieli się on z nami swoimi niebłahymi przemyśleniami. W zasadzie gdyby książkę rozbić na części pierwsze otrzymalibyśmy setki elementów, z których każdy błyszczy własną refleksją w określonym temacie. Każdy może stanowić odrębny artykuł w jakimś solidnym piśmie dla prawdziwych intelektualistów. Paradoksalnie do tego, treść jest jednolita i zaczynanie lektury od środka nie będzie najlepszym pomysłem :)

Nie chcę przytaczać szczegółowych treści, uważam, że jest to książka po którą najlepiej sięgnąć w ciemno ( ja tak właśnie zrobiłem ) i samemu przekonać się, co ma nad do zaoferowania. Szepnąć mogę jedynie następująco:
- Narrator opuszcza Europę,...

książek: 514
Tamaris | 2012-07-04
Na półkach: Przeczytane

Początek powieści bardzo mnie zniechęcił, jednak po pokonaniu początkowej niechęci odkryłam niesamowitą książkę. Może zabrzmi to naiwnie i nieco patetycznie, ale po przeczytaniu "Podróży do źródeł czasu" naprawdę czuję się innym człowiekiem.

książek: 109
Piktor | 2015-08-15
Na półkach: Przeczytane

W drugiej dekadzie XXI wieku motyw egzystencjalnego wyzwolenia poprzez porzucenie cywilizacji na rzecz maksymalnie prostego, pierwotnego życia w zgodzie z naturą wydaje się bardzo przetrawiony, wręcz przaśny, a sama perspektywa zdobycia się na podobny czyn brzmi tak głucho i nie do urzeczywistnienia, że już pewnie nawet dzieci na odległość wyczuwają jej niezrównaną donkiszoterię. Okazuje się tymczasem, że ponad sześćdziesiąt lat temu powstała powieść, która nawet w dobie Google street view potrafi tym motywem bardzo wciągnąć, wzruszyć i skłonić do zacnej dawki refleksji. Mało tego, naprawdę uwierzyłem głównemu bohaterowi w jego katharsis, które nadeszło wraz z cofnięciem się do pierwotności. Już samo to sprawia, że chylę czoła przed autorem.

Urzekła mnie konstrukcja książki - całkowite wykluczenie dialogów i pierwszoosobowa narracja to niby nic nadzwyczajnie błyskotliwego, ale tu daje rewelacyjny efekt. Tekst jest nie tyle historią, co jedną wielką myślą, przynosi wrażenie, że...

książek: 94
Bożena Chojnacka | 2017-06-09
Na półkach: Przeczytane

Rozczarowany życiem muzykolog wyrusza na wyprawę, której celem jest odnalezienie prymitywnych instrumentów muzycznych używanych przez Indian. Podróż odbywa się nie tylko w przestrzeni, ale też w czasie – jest stopniowym cofaniem się do epok minionych, na które bohater trafia w miarę oddalania się od cywilizacji, odwiedzając miasteczka niezmienione od kilku wieków. W końcu dociera do stanu pierwotnego, gdzie głównym wyzwaniem człowieka jest niekończące zmaganie się z naturą. Jednocześnie jest to podróż do wnętrza siebie, tego co autentyczne, prawdziwe, szczere.

Nie wierzę w porzucenie cywilizacji i powrót do korzeni. Życie „w stanie natury” być może jest pozbawione sztucznych, wymuszonych relacji, hipokryzji, fałszu. Pozwala w pełni wyrazić ludzką naturę to co w niej dobre, szlachetne, godne podziwu. Jednocześnie „uwolnienie się” od cywilizacji otwiera bramę dla tego, co w nas najgorsze, mroczne. Do świata, w którym kobieta nie przetrwa bez mężczyzny, gdzie mężczyzna musi czasem...

książek: 56
Cyberiada | 2015-11-15
Na półkach: Przeczytane

Jedna z 10 najlepszych książek, jakie czytałam w życiu. Pomysł niby prosty - podróżnik przemierza Puszczę Amazońską w poszukiwaniu ludowych instrumentów, o których pisze pracę naukową.
Tymczasem podróż w przestrzeni jednocześnie zmienia się w podróż w czasie - od cywilizacji lotniska, na którym wylądował, poprzez stare gospody, jakby prosto pochodzące z czasów hiszpańskich konkwistadorów, ku coraz bardziej archaicznym światom.
Na samym końcu ociera się o rzeczywistość jakby z epoki kamiennej.

W tej książce niezwykłe były nie tyle opisy podróżniczych przeżyć, ile samo ujęcie tematu, gdzie podróż w czasie odbywała się jakby bezwiednie.

zobacz kolejne z 435 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd