Książka Roku 2018

Slapstick albo nigdy więcej samotności!

Wydawnictwo: Zysk i S-ka
6,98 (465 ocen i 26 opinii) Zobacz oceny
10
16
9
53
8
89
7
160
6
75
5
53
4
9
3
6
2
3
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
8372984557
liczba stron
192
język
polski

Slapstick prezentuje apokaliptyczną wizję z perspektywy aktualnego króla Manhattanu (i ostatniego prezydenta Stanów Zjednoczonych), zlośliwie lekceważące spojrzenie na prawdopodobne rezultaty współczesnych szaleństw. Ale nawet koniec życia, jakie znamy, zmienia się pod piórem Vonneguta w zabawną farsę-finałowy slapstick, który może byc żartem Wszechmocnego z nas wszystkich.

 

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (925)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 2156
Wojciech Gołębiewski | 2017-04-02
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 02 kwietnia 2017

Wikipedia:
"Slapstick - rodzaj komedii filmowej... ...Charakteryzuje się dużą ilością ruchu, postacie są mocno przerysowane i przeżywają groteskowo niebezpieczne przygody. Sekwencje filmowe często są tworzone spontanicznie...."

Vonnegut oświadcza w „Prologu”:
„Nigdy już nie będę bliższy napisania autobiografii niż teraz. Zatytułowałem ją „Slapstick”, ponieważ jest groteskową poezją sytuacyjną - przypominającą komedie slapstickowe...”

No to już wiem na czym stoję, a ból głowy powoduje niska samoocena autora: D; pogłębia go data napisania (1982), która pozwala przypuszczać, że i tym razem autor nie podniesie się z upadku związanego z alkoholem. A ocenę wystawił sobie prawdopodobnie w chwili trzeźwości. Przypominam moje dotychczasowe oceny:
1959 - „Syreny z Tytana” samoocena A ; moja ocena 9
1961- „Matka noc” A+ 10
1963 - „Kocia kołyska” A+ ...

książek: 2483
jatymyoni | 2014-10-22
Przeczytana: październik 2014

Jednak prawdą jest, że Vonnegut jest autorem jednej książki, może dwóch.Co można powiedzieć o człowieku, kyóry pisze, że miłość nie jest ważna. Nie potrafi odróżnić miłości do psa, od miłości do człowieka. Nie widzi potrzeby przytulenia syna. Ta książka jest wyzbyta z uczuć, jest pusta, a tą pustkę przykrywa "Hej ho". Nie potrzeba nam uczuć łączących ludzi, wystarczy ustawa, która ich połączy. Przeczytałanm ją do końca, ale to jest pisanie dla pisanie, bez celu i sensu, byle było dziwnie.

książek: 418
Nitager | 2016-10-21
Na półkach: Przeczytane

Przeczytałem w zasadzie tylko po to, aby boleśnie przekonać się jeszcze raz, że Kurt Vonnegut absolutnie nie jest księciem z mojej bajki.
Bardzo dobrze, że po lekturze zerknąłem jeszcze na reklamę książki na końcu obwoluty. Dzięki temu dowiedziałem się, że ta książka jest "pełna humoru". Ja niczego takiego tam nie zauważyłem. Dla mnie to zwykłe blubranie naprutego Mariana, z którego śmiać się może jedynie on sam..
Być może jestem nieco zepsuty w tym względzie przez mistrza, jakim był Stanisław Lem. Jego groteska była dla mnie czytelna, trafna i dowcipna. Vonnegut nie trafia do mnie w ogóle. Moim zdaniem, "Slapstick" to wierutne bzdury, bez ładu i składu, a ktoś na siłę próbuje doszukać się w jego twórczości jakiejś głębi. Nie ma tu karykatur ludzkiego zachowania, jak u Lema, czy choćby Pratchetta. Jest coś absolutnie z kosmosu wzięte i na siłę dorobiona do tego rzeczywistość. Chyba opisał swoje wizje po jakimś środku, znacznie mocniejszym alkoholu, czy trawki. Zminiaturyzowani...

książek: 233
Rysiek_ | 2014-05-08
Na półkach: Przeczytane, 2014
Przeczytana: 07 maja 2014

Vonnegut na początku określa to dzieło jako najbliższe bycia jego biografią - i imponującym jest dla mnie to, że nawet gdy pisze w sfabularyzowany sposób o kimś, kto mógłby być nim, nadal nie wyrzeka się swojego niesamowitego stylu, poczucia humoru i zaskakuje swoją wyobraźnią, a także talentem pisarskim. Slapstick pochłonął mnie bez reszty, nie mogłam się wprost oderwać od niego nawet na moment. Kurt wciągnął mnie w ten chory, umierający świat prezydenta-mutanta (jakkolwiek irracjonalnie to nie brzmi, gdy jest wyrwane z kontekstu całej książki) i pozwolił zapomnieć o wszystkim innym, co istnieje naprawdę. To stanowczo jedna z najlepszych książek science-fiction, jakie czytałam.

książek: 933
Marzenia | 2014-03-22
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 22 marca 2014

Odkładam książkę do "niedokończonych". Nie czuję tego czarnego humoru, tej satyry ani polotów fantazji. Chociaż pomysł ciekawy.

książek: 245
Fra_Nio | 2013-12-29
Na półkach: Przeczytane

O czym jest książka, tego dowiedzieć się można z dowolnego źródła, a jak zwykle u Vonneguta warto ją przeczytać nawet, choć nie tylko, dla samego stylu autora i tekstów w stylu:
"Nasi biedni rodzice sądzili początkowo, że jesteśmy idiotami. Próbowali się z tym pogodzić. Potem myśleli, że jesteśmy geniuszami. Z tym także próbowali się pogodzić. Teraz powiedziano im, że byliśmy tępymi średniakami, i znowu próbowali się z tym pogodzić"
:) :)

książek: 76
michuk | 2010-02-27
Na półkach: Przeczytane

Przy pierwszym czytaniu trafił na listę top 10, przy drugim, 10 lat później, nieco stracił, aczkolwiek nadal jest to ciekawa, niepokojąca i w pełni vonnegutowska wizja naszej niedalekiej przyszłości. Warto.

książek: 176
Kitsune | 2015-04-26
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 24 kwietnia 2015

"Slapstic" jakoś do mnie nie trafił... Czegoś mu zabrakło. O ile "Rzeź numer pięć" jest dla mnie bezkonkurencyjna, po "Slapstick'u" nie miałam żadnych refleksji, nie czuje pustki; zamknęłam i zapomniałam. Nie przywykłam do tego, ponieważ bardzo lubię twórczość pana Vonneguta.

Książki Kurta mają to do siebie (przynajmniej jak dla mnie), że gdy chcemy komuś o nich powiedzieć zwyczajnie brak nam słów - a to dlatego, że są nadzwyczajne. Nie da się ich streścić, opisać, opowiedzieć o najważniejszym wątku... W nich po prostu wszystko jest istotne. Jedyne co możemy zrobić to przekazać komuś książkę, aby sam się z nią skonfrontował - i ewentualnie wtedy z nami rozmawiał.

Ze "Slapstick'iem" sprawa wygląda inaczej. Nie mam problemu z opowiedzeniem o tej książce, bo zwyczajnie nie mam chęci o niej mówić.

książek: 146
emilijanna | 2018-06-24
Na półkach: 2018, Przeczytane

Wizja odrobine sci-fi, odrobine postapo, bardzo groteskowa. W tej kombinacji gatunkowej zdecydowanie i wielokrotnie wole Lema. Jednak pojawiło sie koło myśli dotyczących czy to wykluczania niepełnosprawnych, czy kondycji emocjonalnej po wojennych doświadczeniach autora, na które warto zwrócić uwagę. Mam wrażenie, ze nie wszystko rozumiem, wrócę do niej za kilka lat, moze to kwestia momentu w życiu. W ogóle na przykład nie widzę w niej poczucia humoru - dla mnie jest na wskroś smutna. Przyjemność z lektury umiarkowana - nieporownywalnie gorzej niż Rzeźnia numer 5.

książek: 41
Hex Rouge | 2014-09-05
Na półkach: Przeczytane

Powieści Kurta Vonneguta dzielę na dwie kategorie: te które dostają 10 bo mają genialne przesłanie i te które dostają 10 bo podoba mi się co autor tam wymyślił. Tutaj są to nazwy kwiatów i numery nadawane ludziom żeby nikt nie był samotny. Sam pomysł wywołuje uśmiech na twarzy, choć książka do najweselszych nie należy...

zobacz kolejne z 915 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd