Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Gwiezdny motyl

Tłumaczenie: Joanna Kluza
Wydawnictwo: Sonia Draga
6,64 (193 ocen i 38 opinii) Zobacz oceny
10
6
9
25
8
30
7
51
6
34
5
27
4
5
3
11
2
3
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Le papillon des etoiles
data wydania
ISBN
978-83-7508-101-5
liczba stron
272
język
polski
dodała
Legs

Ludzkość dąży uparcie i nieodwołalnie ku samozagładzie, robiąc wszystko, by zniszczyć Ziemię, dlatego Yves Kramer, inżynier specjalizujący się w podróżach kosmicznych, postanawia uciec na inną planetę, by tam zacząć wszystko od nowa.

 

Brak materiałów.
książek: 1236
byłem_fprefectem | 2012-02-25
Przeczytana: 25 lutego 2012

Najbardziej fantastyczny w tej książce jest napis na jej tylnej okładce "Mistrzowskie połączenie science-fiction z powieścią filozoficzną". O ile można tą książkę podciągnąć pod fantastykę, bo i podróż przez kosmos i statek kosmiczny i dinożarły są, to z nauką to ma znacznie mniej wspólnego niż ja, udało mi się przecież przebrnąć przez podstawówkę. Zaś zbiór banałów i komunałów, podlany cienkim sosem psychologii tłumu i dość osobliwego kreacjonizmu autora nazwać filozofią bym się nie odważył. Słowo mistrzowskie pasuje tu jak wół do karety.

Po pierwsze statek: 32 km długości i pół kilometra średnicy walca wewnętrznego plus walec zewnętrzny do tego żagle słoneczne o rozpiętości miliona kilometrów kwadratowych. W sumie potworna masa, bo jeśliby przyjąć, że masa metra kwadratowego żagla wynosi jeden gram to uzyskujemy 1000000000000g=1000000 ton plus kadłub plus wyposażenie wewnętrzne = jakiejś kosmicznej liczbie.
Po drugie załoga: 144000 załogantów plus kilkaset osób, którzy zbudowali i wyposażyli statek plus woda plus powietrze plus zwierzęta i rośliny plus inne materiały potrzebne do przeżycia i życia i mamy następne +/- 100000 ton.
Jakiej trzeba energii żeby wysłać to na orbitę okołoziemską, ja sobie nie wyobrażam, a do liczenia nie mam głowy ale jak ktoś chętny to bardzo proszę.

Więcej na http://niepamietnikfprefecta.blogspot.com/2012/02/najbardziej-fantastyczny-w-tej-ksiazce.html

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Dzienniki gwiazdowe

Co tu dużo pisać, to lektura obowiązkowa dla każdego fana powieści tego wybitnego pisarza science fiction. Jest to również uzupełnienie lub wstęp do k...

zgłoś błąd zgłoś błąd