Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Człowiek jest tylko bażantem na tym świecie

Tłumaczenie: Katarzyna Leszczyńska
Seria: Poza serią
Wydawnictwo: Czarne
6,33 (202 ocen i 13 opinii) Zobacz oceny
10
7
9
20
8
25
7
58
6
34
5
25
4
12
3
12
2
1
1
8
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Der Mensch ist ein Grosser Fasan auf der Welt
data wydania
ISBN
8389755548
liczba stron
200
słowa kluczowe
Nagroda Nobla
kategoria
Literatura piękna
język
polski
dodała
Koka

Jak w przypadku większości książek Müller, trudno i tutaj mówić o tradycyjnie rozumianej akcji. Rzeczywista akcja toczy się w głowach bohaterów. Autorka opisuje zdarzenia w świecie widzianym z perspektywy obcego spojrzenia - spojrzenia, dla którego to, co znajome, pod wpływem strachu, zaszczucia, bliskości śmierci staje się obce; zadziwia, ale przede wszystkim paraliżuje. Świat jest pułapką:...

Jak w przypadku większości książek Müller, trudno i tutaj mówić o tradycyjnie rozumianej akcji. Rzeczywista akcja toczy się w głowach bohaterów. Autorka opisuje zdarzenia w świecie widzianym z perspektywy obcego spojrzenia - spojrzenia, dla którego to, co znajome, pod wpływem strachu, zaszczucia, bliskości śmierci staje się obce; zadziwia, ale przede wszystkim paraliżuje. Świat jest pułapką: pełną zagrożeń bądź zapowiedzi katastrofy. Ale choć życie bohaterów jej opowieści budzi przerażenie i współczucie, ich samych Müller nie idealizuje. Są często równie chorzy i odrażający jak system, w którym żyją. Kronice prób ucieczki z totalitarnego więzienia towarzyszy proces niszczenia przyjaźni, miłości i nadziei.

Przejmująca opowieść o sztuce odchodzenia.

[Czarne, 2006]

 

źródło opisu: http://czarne.com.pl/

źródło okładki: http://czarne.com.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (429)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 761
Marzenia | 2014-05-03
Na półkach: Przeczytane, Rok 2014
Przeczytana: 03 maja 2014

Biorąc do ręki książkę pt."Człowiek jest tylko bażantem na tym świecie" wiedziałam już po "Sercątku" i "Dziś wolałabym siebie nie spotkać", jakiej prozy mogę się spodziewać: szorstkiej, realistycznej, wręcz naturalistycznej, gorzkiej.
"Łaciate świnie sąsiada leżą w dzikiej marchwi i śpią. Czarne kobiety wracają z kościoła. Słońce błyszczy. Unosi je nad chodnikiem w ich małych, czarnych butach. Mają ręce zmęczone od różańca."
Ta lakoniczną, nie mająca typowej akcji proza obrazuje po prostu w najlepszy sposób komunistyczną dyktaturę ojczyzny autorki. Dla mnie osobiście to proza trudna, dotykająca najbardziej wstydliwych, brudnych, szokujących tematów ale jednocześnie w pewien sposób intrygująca, wciągająca. Polecam bardzo, bo H. Muller to wielka indywidualność i warto chociażby z ciekawości sięgnąć po jej książki.

książek: 1420
Na półkach: Przeczytane, Niemiecka

"Tajemnica pięknego języka" tej powiastki pozostaje dla mnie nieodkryta. "Windisch stoi. Windisch idzie. Tramwaj szumi. Windisch marznie". Zapewne te krótkie zdania przypominające szczeknięcia miały na celu wzmocnienie siły przekazu, ale na mnie to jakoś nie chce zadziałać.

Znajoma skwitowała lekturę tej książki westchnieniem: "współczesna proza".

Historia opowiedziana mimochodem, niejako w tle, jest ważna i chciałabym ją usłyszeć. Gdyby tylko autorka mówiła do mnie normalnie!
Lakoniczność u Muller drażni, jej pozorna obojetność jest nieszczera, to maniera przesycona fałszem, obliczona na określony efekt: wstrząsnąć czytelnikiem. Jednocześnie wszystko jej się miesza: wymiociny w zupie, głód w obozie i palec w śluzie to tutaj jedna liga. A i współczesny czytelnik, wykonany z twardego tworzywa, bywa wstrząsoodporny i żaden tam palec go nie przestrasza.

książek: 2427
Michał | 2012-04-05
Na półkach: Przeczytane, Bałkany
Przeczytana: 05 kwietnia 2012

Mocna proza o ludzkich dylematach wpisanych w realia Rumunii Ceauşescu. Powieść po części autobiograficzna, zakończenie natomiast może zaskoczyć i daje piękną lekcję pokory.

Proza dla wymagających, którzy są zauroczeni prowincją Europy Południowo-Wschodniej i ciekawią ich relacje międzykulturowe w tym burzliwym zakątku Starego Świata.

książek: 283
marcinb | 2013-07-08
Na półkach: Przeczytane, 2013
Przeczytana: 07 lipca 2013

Dobrze jest wiedzieć co nieco o biografii Herty Muller przed sięgnięciem po tę książkę. Pisarka spędziła dzieciństwo w zamieszkanej wyłącznie przez Niemców wsi w Rumunii. Niemieckie otoczenie tworzyło zamknięty krąg praktycznie nie wchodzący w kontakt z okolicznymi miejscowościami, oczywiście całkowicie podporządkowany reżimowi Ceausescu i obciążony przeszłością zsyłek do stalinowskich łagrów, o czym zresztą w zasadzie się nie mówiło. Świat tej powieści jest ewidentnie inspirowany tymi wczesnymi doświadczeniami pisarki.

Ta rzecz to najbardziej lakoniczna proza Muller, z jaką jak dotąd miałem do czynienia. Zdania są często bardzo krótkie, zbudowane według formuły: osoba – czynność – reszta zdania. I w jakiś czarujący, przedziwny sposób – świadczący chyba po prostu o geniuszu pisarki – ta lakoniczność daje całości niezwykle poetycki rys. To jakby szkice węglem na szarym papierze, pełne ludzi wyblakłych, smutnych, poobijanych przeszłością i teraźniejszością, krążących jak cienie w...

książek: 621

Od pewnego czasu nurtuje mnie pytanie- "Czy kobiety potrafią pisać książki?" ( w domyśle "tak dobrze jak mężczyźni"). Gdy wypowiedziałam tą wątpliwość przy przyjaciółce zadeklarowanej feministce, zakrzyknęła że oczywiście że tak- bo Woolf, bo Jelinek, bo Muller. Moje doświadczenia z literaturą kobiecą są mieszane i poszukiwałam i wciąż poszukuję dobrej literatury kobiecej, która nie byłaby tanim romansem, albo pseudopsychologicznym bełkotem.
Muszę sięgnąć po inną książkę Herty Muller. Dać tej autorce kolejną szansę. To co czuję po przeczytaniu "Człowieka..." to rozdrażnienie. I zniesmaczenie. Bo czemu ma służyć epatowanie obrzydliwością (opis masturbacji żony jednego z bohaterów, scena w której tenże bohater wymiotuje do zupy, a potem to "danie" zjada pies, czy dość szczegółowe opisy mordowania i wypychania zwierząt). W dodatku ta lakoniczna forma, krótkie zdania. Można pisać o trudnych społeczno historycznych wydarzeniach w sposób głęboki, ba poetycki ( tak robi Wiesław...

książek: 277
marika3333 | 2012-06-02
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 02 czerwca 2012

Tej książki nie można ocenić w skali innych książek. Napisana dziwacznie. Wydawało mi się jakbym czytała scenariusz sztuki przeznaczony dla aktorów. Najlepsze słowo by opisać tą książke to: INNA.
Daję do myślenia.
Myślę, że warto ją przeczytać, chociażby po to aby wyrobić sobie własne zdanie.

książek: 1037
Mary | 2015-07-29
Na półkach: 2015, Przeczytane, Chcę mieć
Przeczytana: 29 lipca 2015

Ciekawy język - szorstki, naturalistyczny, skoncentrowany na szczególe i na tym co istotne, wnikający głęboko w psychikę. Herta Muller potrafi wyjść od pozornie mało znaczącego drobiazgu, by zaraz przedstawić go jako najważniejszy element fragmentu. Proza zdecydowanie na tak.

książek: 27
Beaton | 2012-07-04
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 30 czerwca 2012

Bałam się stylu książki i tego, że nie dam rady wczuć się w jej klimat. Niepotrzebnie - ta pozycja wciąga i niesamowicie pobudza wyobraźnię.

książek: 500
GrzesiekLepianka | 2016-10-15
Na półkach: Przeczytane

Niestety. Mimo wielkich chęci i dobrego nastawienia książka noblistki wymęczyła mnie bardzo, a przecież jest dość krótka. Doceniam pomysł, żeby opisywać bohaterów w działaniu i aby ciągłość rozbijać fragmentarycznością i impresjami, ale niestety na dłuższą metę to nuży i wręcz irytuje. Zamiast emocji mamy tu suche opisy. Język poetycki ma niby zmiękczyć chirurgiczną precyzję, ale tym bardziej rozmywa treści i oddala od bohaterów i ich zrozumienia. W dodatku zajawka na obwolucie książki opisuje jakby inną powieść niż ta, którą przeczytałem. Proza nie dla wszystkich i nie dla mnie. Ale efekt obcości przez autorkę raczej był zamierzony.
Powieść Muller jest wymagająca, ale autorka robi też wiele, żeby jej nie polubić: utrudnia, odpycha, irytuje. Dla mnie trochę to mija się z celem, bo niestety zaciemnianie i ucieczka w trudną formę - choć tak niby strasznie prostą, wręcz behawioralną - odbiera tej prozie siłę, rozmywa ją. Choć paradoksalnie pewnie wg innych to właśnie to rozmycie jest...

książek: 463
elentari | 2016-05-08
Na półkach: Przeczytane

Proza ostra jak nóż; pisana krótkimi zdaniami, które brzmią jak głos ledwo wydobywający się ze ściśniętego gardła. Jest w niej skrywana gorączka jątrzącej się, nieprzepracowanej traumy i próba okiełznania tego ognia za pomocą twardego wędzidła języka. Bardzo boli i bardzo odpycha.

zobacz kolejne z 419 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd