Tam już nie ma żadnej rzeki

Wydawnictwo: a5
7,39 (186 ocen i 6 opinii) Zobacz oceny
10
14
9
26
8
32
7
79
6
22
5
11
4
0
3
1
2
0
1
1
Darmowe dodatki Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
83-85568-38-7
liczba stron
143
kategoria
literatura faktu
język
polski
dodała
Luc Wawrzyniak

Zbiór reportaży Hanny Krall, które ukazują obyczajowy fresk przedstawiający wojenną rzeczywistość na granicy wspomnienia, snu i faktu. Choć przy opisywaniu tragicznych wydarzeń łatwo popaść w patos, w książce tej nie odnajdziemy tonu podniosłego. Pisarka wie, że losy bohaterów są wystarczająco smutne i taki ton brzmiałby fałszywie. Najważniejszą sprawą w twórczości Krall nie jest tragedia...

Zbiór reportaży Hanny Krall, które ukazują obyczajowy fresk przedstawiający wojenną rzeczywistość na granicy wspomnienia, snu i faktu. Choć przy opisywaniu tragicznych wydarzeń łatwo popaść w patos, w książce tej nie odnajdziemy tonu podniosłego. Pisarka wie, że losy bohaterów są wystarczająco smutne i taki ton brzmiałby fałszywie. Najważniejszą sprawą w twórczości Krall nie jest tragedia polskich Żydów, lecz tragizm ludzkiego istnienia i wyborów. Autorka mówi o tym poprzez opowiadania o losach ofiar Holocaustu. Nie pozostawia wątpliwości, że ci, którzy Zagładę przeżyli, również są ofiarami. Tak jak bohaterka opowiadania Życie, która przeżyła getto, ale po wojnie próbowała trzykrotnie popełnić samobójstwo. Tragizm istnienia potęgują przypadek i wybory, na które ludzie bywają skazani w sytuacjach ekstremalnych.

Książka otrzymała Nagrodę Wielką Fundacji Kultury (1999) oraz Nagrodę Porozumienia Europejskiego (Lipsk 2000).

 

pokaż więcej

Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (6)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 1011
Abee | 2017-11-27
Na półkach: Przeczytane, 2017, Izrael
Przeczytana: 27 listopada 2017

Audiobook. Zofia Kucówna świetnie interpretuje opowiadania Hanny Krall o tych, którzy odeszli i żyją dzięki świadectwu tych, co przeżyli. Żyją we wspomnieniach. Chciani lub niechciani, są obecni duchem w miejscach z przeszłości.
Język reportażu Krall jest niezmiernie wyważony. Przez pierwsze opowiadania nie można się oderwać. Jednak przy trzecim atmosfera siada. Później, gdy oswoimy się z jej manierą, tymi ciągłymi powtórzeniami, zawieszeniami - treść zaczyna nużyć. Może dlatego, że rzeczywiście dużo już napisano o Ż. I może lepiej.

książek: 1826

Historie opowiedziane przez Krall w tym tomie równie dobrze mogłyby się wydarzyć także w wyobraźni jakiegoś pisarza tworzącego wiarygodną fikcję. Każda z nich bowiem jest tak niezwykła, pełna interesujących detali, niesamowitych postaci.
Szczególnie spodobało mi się to, że każdy rozdział jest powiązany z dwoma miejscami - gdzie Żydzi byli dawniej i gdzie ktoś ocalały mieszka/mieszkał współcześnie.
Polecam.

książek: 516
vanjean | 2016-08-01
Na półkach: Przeczytane, 52/2016, Shoah

"Dzień ów - pisali historycy - był zaskoczeniem dla wszystkich.
Dla nas nie był zaskoczeniem.
To nie brytyjscy dowódcy pokonali Rommla.
To my, na Górze Oliwnej, wybłagaliśmy ocalenie Jerozolimy.
Dlaczego nie wybłagaliśmy ocalenia Szlomo z Radomia? Ani ocalenia syna cadyka z Góry Kalwarii? Ani ocalenia sześciu milionów innych Żydów?
Nie wiem.
Nie staram się przenikać boskich tajemnic."

"A wszystko co PRZEDTEM, pozostaje niezmienne, nieruchome na zawsze.
Co przedtem - JEST.
Co potem - BYŁO.
Dlatego czeladnicy Icchak i Lejbuś wciąż pochylają się nad maszynami.
Cypa tańczy na podwórku i nie przestanie tańczyć.
Żona hurtownika nie utyje w talii.
Sekretarz gminy nigdy nie przestanie kochać żony hurtownika win."

książek: 6945

Zbiór reportaży stanowiący kolejną w dorobku autorki próbę zachowania pamięci o tych, którzy zginęli podczas drugiej wojny światowej. Wśród ofiar są i Żydzi, i ukrywający ich Polacy. Nawet ci, którzy przeżyli i postanawiają dać świadectwo prawdzie, często są wewnętrznie martwi, gdyż z traumatycznych przeżyć nigdy nie będą w stanie się uwolnić.

Pisarka pokazuje różne postawy wobec śmierci, okupacji, trudnych życiowych wyborów. Obok heroicznych postaci mamy zwykłych szmalcowników i szubrawców.

Hanna Krall nie komentuje swoich reportaży, nie narzuca się ze swoją obecnością, posługuje się oszczędnym, prostym językiem, zostawiając ocenę bohaterów i refleksję czytelnikom. Ten ascetyczny niemal styl porusza jednak bardziej niż barokowy czy ekspresywny język. A reportaże na długo zostają w pamięci...

książek: 2635
Magda | 2011-05-07
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 2009 rok

Zbiór reportaży, których inspiracją były rozmowy z czytelnikami.

książek: 225
yuurita | 2010-03-10
Na półkach: Przeczytane

Zawsze mam wrażenie, że Krall posiada dziwną umiejętność pisania skromnie, za to tak, żeby każde słowo rozrywało serce na kawałki.

Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Zapisując się na newsletter zgadzasz się na otrzymywanie informacji z serwisu Lubimyczytac.pl w tym informacji handlowych, oraz informacji dopasowanych do twoich zainteresowań i preferencji. Twój adres email będziemy przetwarzać w celu kierowania do Ciebie treści marketingowych w formie newslettera. Więcej informacji w Polityce Prywatności.
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
„Zamek Reporterów” nowy cykl spotkań w Poznaniu

„Zamek Reporterów” to roczny cykl spotkań z czołówką polskich reporterów oraz z wybitnymi autorami z zagranicy. W jego programie znajdą się również warsztaty reporterskie dla młodzieży poświęcone Poznaniowi, które poprowadzi Marcin Kącki oraz nocne czytania w Zamku, podczas których poznańscy dziennikarze radiowi czytać będą teksty gości programu.


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd