Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Ex libris. Wyznania czytelnika

Wydawnictwo: Znak
7,33 (403 ocen i 54 opinie) Zobacz oceny
10
24
9
80
8
75
7
124
6
57
5
26
4
7
3
8
2
0
1
2
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Ex Libris. Confessions of a Common Reader
data wydania
ISBN
978-83-240-1307-4
liczba stron
188
słowa kluczowe
książki, literatura, eseje
język
polski
dodał
Snoopy

Skrząca się od anegdot opowieść o literackich przygodach i codziennym życiu z książkami. Jak dokonać zaślubin księgozbiorów i uniknąć rozwodu? Czy kilkanaście kilogramów książek to dobry prezent na urodziny? Czym jest „imperatyw katalogiczny”? Co zrobiła pewna kopenhaska pokojówka, widząc na nocnym stoliku odłożoną książkę? Na te między innymi pytania można znaleźć odpowiedź w zbiorze...

Skrząca się od anegdot opowieść o literackich przygodach i codziennym życiu z książkami.

Jak dokonać zaślubin księgozbiorów i uniknąć rozwodu? Czy kilkanaście kilogramów książek to dobry prezent na urodziny? Czym jest „imperatyw katalogiczny”? Co zrobiła pewna kopenhaska pokojówka, widząc na nocnym stoliku odłożoną książkę?
Na te między innymi pytania można znaleźć odpowiedź w zbiorze kilkunastu dowcipnych i erudycyjnych esejów o radości czytania i gromadzenia książek, który przez wiele tygodni gościł na liście bestsellerów „New York Timesa”. Anne Fadiman - ceniona eseistka, córka krytyka literackiego i reporterki oraz żona pisarza - błyskotliwie łączy historie z życia swej „patologicznie literackiej” rodziny, która podczas wizyty w restauracji nie może pohamować się przed odnajdywaniem literówek w menu, z anegdotami dotyczącymi pisarzy, redaktorów i wydawców.

”Krótkie eseje Fadiman są jednocześnie osobiste, ciepłe (zwłaszcza gdy pisze o swojej rodzinie) i pisane z ironicznym dystansem. Czytanie jest według niej intymną czynnością, a książki, które czytaliśmy w różnych momentach życia, należą do naszej prywatnej historii. Dlatego też książka Fadiman zachęca do patrzenia w przeszłość, do układania w głowie własnej historii czytania. Pisze np. o „półce osobliwości”, na której znajdują się szczególnie ważne, lubiane książki niespecjalistyczne - u niej są to opowieści o wyprawach polarnych; u Orwella były to ponoć magazyny kobiece z końca XIX wieku. I zaraz chce się skomponować własną „półkę osobliwości”. Co byś Ty na niej umieścił, Czytelniku?” (Justyna Sobolewska)

 

źródło opisu: www.znak.com.pl

źródło okładki: www.znak.com.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 2
Kiri | 2013-08-29
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 29 sierpnia 2013

Czy Anne Fadiman wypije Kofolę?

„Książka to także świat, i to świat, który człowiek sobie wybiera, a nie na który przychodzi” - te słowa skreślił Wiesław Myśliwski w „Traktacie o łuskaniu fasoli”. Autor, pisząc to zdanie, z pewnością zdawał sobie sprawę, że nie wszyscy taki wybór chcą dostrzec, a czasami nawet świadomie z niego rezygnują. Dlaczego tak się dzieje? Nie zawsze wiadomo, ale jedno jest jednak pewne, że dla przeciętnego Kowalskiego książka to suma miliona liter wraz z dobrze zaprojektowaną okładką. Najlepiej, jeśli osoba pracująca w księgarni lub bibliotece doda, że to, z czym za chwilę Kowalski wróci do domu jest cooltowe albo co najmniej w pierwszej dziesiątce „Listy bestselerów miesiąca”.
Recenzja i dobrze wystylizowana okładka jest dźwignią handlu? Zdecydowanie i bez dwóch zdań. „ (...) o książkach często pisze się tak jak o tosterach. Czy ta marka tostera jest lepsza niż tamta?”. Trudno odpowiedzieć na to pytanie Ms. Fadiman. Czy przypadkowy czytelnik, a nawet bardzo przypadkowy, kupiłby książkę oprawioną we wzornictwo stylu angielskiego, w kolorach łudząco podobnych do opakowania czeskiej Kofoli? Nie ma to większego znaczenia, ponieważ będąc jednocześnie instruktorem wspinaczki, miłośniczką polarnych niedźwiedzi, intrygującą żoną i matką dwójki dzieci, Anne Fadiman jest przede wszystkim czytelnikiem, który przed tysiącami osób przyznałby się, że poplamił kartki książki „pít úsměv".*
„Ex libris. Wyznania czytelnika“ to zbiór osiemnastu esejów, które powstawały przez cztery lata. Do tej informacji autorka przyznaje się w Przedmowie. Na kolejnych stronach zwierza się także z wielu innych rzeczy. Czasami rysuje karykaturę zachowań rodziny, przedrzeźnia własne małżeństwo, śmieje się ze swojego podejścia do macierzyństwa. Nie jest to jednk gorzki i smutny uśmiech nad banałem codzienności. W osobie Fadiman nie znajdziemy outsidera, który próbuje udowonić, że to, co przeczytał, zobaczył, przeżył, a przy okazji zanotował jest lepsze od tysięcy doświadczeń innych osób. Nie musimy obawiać się grafomańskiego popisu, bo fakt, że autorka dzieli się z odbiorcą elementami ze swojego życia, nie stanowi zagrożenia dla indywidualności czytelnika.
– Witaj, pozwól, że się przywitam, przedstawię oraz pokażę Ci mój księgozbiór. Może znajdziesz w nim pozycję dla siebie, porównasz z tym, co sam przeczytałeś lub odrzucisz z głośnym pomrukiem – zdaje się mówić Fadiman między wierszami swojej książki. Co to znaczy: sugerować? To nic innego jak szeptać (łac. Suggestio) lub proponować oględnie jako rzecz właściwą. Wyznanie zawsze pozostanie pewnego rodzju bodźcem dla innej osoby, nawet jeśli sam „wyznający“ będzie się upierał, że nie próbował wywrzeć na nikim wpływu. „Wyznania czytelnika“ to także próba oscylowania między autoironią, a ironią w ogóle, bo rodzina Fadimanów chociaż jest pewnego rodzaju „potęgą“ świata krytyków, płaci za ten status (przez pryzmat samych zainteresowanych) wysoką cenę. Autorka, dla pogłębienia wartości swojego eseju ryzykuje nawet pogorszenie kontaktów z ciotką. Za każdym razem należy jednak pokreślać, że Fadiman nie szuka poklasku na siłę, celowo pokazując czytelnikowi jak wiele dla niego poświęca pisząc te, a nie inne rzeczy.
Co musiałby powiedzieć amerykańskiej pisarce, redaktorce i nauczycielce producent Kofoli, aby ta, zechciała się jej napić? Być może wystarczyłoby jedno zdanie, że jest jak czytanie, bo ... dla przyjemności. To najważniejsze „wyznanie czytelnika“ : „Moim zdaniem dziewiętnaście funtów starych książek to przysmak co najmniej dziewiętnaście razy większy niż funt świeżego kawioru“.
*napój uśmiechu

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Coś pożyczonego

Emily Giffin w tej książce porusza problem wierności i zdrady, miłości i przyjazni. Autorka swoje książki pisze językiem lekkim i przyjemnym co sprawi...

zgłoś błąd zgłoś błąd