Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Macki

Tłumaczenie: Beata Brynkiewicz
Wydawnictwo: Phantom Press
5,25 (104 ocen i 12 opinii) Zobacz oceny
10
2
9
1
8
9
7
13
6
20
5
24
4
17
3
12
2
4
1
2
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Tendrils
data wydania
ISBN
8385276718
liczba stron
220
język
polski
dodał
grim_reaper_

Z kanałów ściekowych, z rynsztoków, z wnętrza ziemi...
Wyszły w poszukiwaniu pożywienia - ludzkiego mięsa...
Długie, czarne macki wstrzykujące tajemniczy jad, zbierają swe krwawe żniwo.

 

Brak materiałów.
książek: 159
Katarzyna Wilczek | 2013-09-18
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 18 września 2013

Podróż do wnętrza ziemi to jedno z tych dziecięcych marzeń, które nigdy się nie spełnią. Tak, jak te o pracy którą kochasz lub słodkim piesku, który nie sika po kątach. Z wypiekami na twarzy pochłaniasz podziemny świat wykreowany przez Verne. Ogromne rośliny, rajski klimat i prehistoryczne stwory. Ale przychodzi czas, kiedy analizujesz swoje pragnienia sprzed lat. Spoglądając na nie chłodniejszym okiem widzisz, że miały wiele wad: nauczyciele zarabiają grosze, sklepowa użera się z pijakami, a policjanta nikt nie lubi. A czy zastanawiałeś się kiedyś, co przemilczał Verne? Dzięki "Mackom" będziesz lepszy od Chucka Norrisa. Nie zejdziesz do wnętrza ziemi. To wnętrze ziemi przyjdzie do ciebie.

Horrory klasy B to stały element mojego życia. Już jako dziecko w wieku przedszkolnym oglądałam namiętnie wszystkie, które puszczali na Jedynce. Później sięgnęłam po książki. Teraz je zbieram, traktując jako inwestycję w przyszłość mojej rodziny. Będę je kiedyś czytać dzieciom do snu. Cóż, nie oczekuje się od kogoś, kto w wieku lat pięciu znał na pamięć "Wejście smoka", żeby miał w domu wszystkie sezony "Troskliwych misiów"... Mózg mam zatruty i w stanie rozkładu. I właśnie dlatego nie mogłam się oprzeć, kiedy na sklepowej półce zobaczyłam "Macki".

Poszukiwacze krwi i flaków mogą być zawiedzeni, szczególnie, jeśli lektura "Ślimaków" już dawno za nimi. Ale grzecznie też nie jest - Knight wymyślił bardzo ciekawy sposób uśmiercania. Przypominało mi to trochę żerowanie pająków - wypijasz środek, zostawiając skorupkę. Oczywiście rozsypanie w drobny mak teściowej lub osiedlowej plotkary może być przyjemne. Jednak kiedy sekundę po usłyszeniu donośnego chrupnięcia odkrywasz, że właśnie STŁUKŁEŚ psa śpiącego na środku dywanu i właśnie stoisz W NIM, zabawa przestaje być śmieszna. Oj tak, to będzie jeden z moich ulubionych motywów...

Macki" czyta się od razu od deski do deski - Knight ma lekkie pióro, postacie oczywiście są sztampowe i przewidywalne, ale nie infantylne i irytujące - a to duży sukces. Trup ściele się gęsto, ale spokojnie można sobie coś przegryźć w czasie lektury - tutaj obrzydliwość jest tylko członkiem chóru. Pierwsze skrzypce gra wartka akcja. W swojej kategorii "Macki" to prawdziwy majstersztyk. Tak pod względem pomysłu, jak i realizacji. Aż dziwne, że nie udało mi się namierzyć filmu...

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Za zamkniętymi drzwiami

Nie jest to może książka zasługująca na miano bestsellera roku ale trzeba przyznać że jest dość ciekawie napisana. Czytelnik trzymany jest w stresie,...

zgłoś błąd zgłoś błąd