Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Macki

Tłumaczenie: Beata Brynkiewicz
Wydawnictwo: Phantom Press
5,18 (95 ocen i 10 opinii) Zobacz oceny
10
1
9
1
8
8
7
12
6
18
5
22
4
16
3
11
2
4
1
2
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Tendrils
data wydania
ISBN
8385276718
liczba stron
220
język
polski
dodał
grim_reaper_

Z kanałów ściekowych, z rynsztoków, z wnętrza ziemi...
Wyszły w poszukiwaniu pożywienia - ludzkiego mięsa...
Długie, czarne macki wstrzykujące tajemniczy jad, zbierają swe krwawe żniwo.

 

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (173)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 241
modli | 2015-05-10
Na półkach: Przeczytane

Książka została zatytułowana "Macki" i jest w zasadzie o...mackach, które zabijają ludzi. Tyle.Nic więcej. Nic ciekawego. Jakieś kilkadziesiąt stron książki to rozdziały opisujące śmierć przypadkowych osób. Każda śmierć jest taka sama, a ofiary nas nie interesują, bo poznajemy je dopiero w chwili śmierci.
Głównym bohaterem jest palant, który uwielbia krzywdzić kobiety, z którymi chodzi do łóżka, kiedy ma zły dzień.
Punktem kulminacyjnym powiastki jest gwałt na dziennikarce, który nie ma zupełnie nic wspólnego ani z mackami ani zupełnie niczym, co działo się przez wcześniejsze 200 stron - ot tak, zdarzenie to, niczym nie uzasadnione fabularnie, ma miejsce podczas finałowej walki protagonisty z mackami.
Książka kończy się wywodem głównego bohatera, który po zabiciu macek myśli sobie, że chciałby jeszcze raz przelecieć dziennikarkę, której tak bardzo nienawidzi (miał na to ochotę przez całą walkę z mackami), ale nie wie, że kilka stron temu zgwałcił ją jakiś psychol znikąd....

książek: 701
Magnis | 2016-04-30
Na półkach: Horror, Posiadam, Przeczytane

Książka może gorsza od powieści Gen i Fungus, ale nie aż tak bardzo. Tym razem na ludzi z miasta czekają tytułowe macki. Jak wiadomo, gdzie jest potwór tam też znajdziemy sporą ilość makabry, lecz nie zabrakło również pewnego klimatu zagrożenia, bo nie wiadomo kto zostanie porwany. Powieść czyta się dobrze i bezboleśnie, ale nie zaskakuje niczym nowym. Czytałem już ją kilka razy i jako powieść czysto rozrywkowa sprawdza się idealnie.
Dostałem to na co liczyłem i jestem zadowolony z lektury.

książek: 159
Katarzyna Wilczek | 2013-09-18
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 18 września 2013

Podróż do wnętrza ziemi to jedno z tych dziecięcych marzeń, które nigdy się nie spełnią. Tak, jak te o pracy którą kochasz lub słodkim piesku, który nie sika po kątach. Z wypiekami na twarzy pochłaniasz podziemny świat wykreowany przez Verne. Ogromne rośliny, rajski klimat i prehistoryczne stwory. Ale przychodzi czas, kiedy analizujesz swoje pragnienia sprzed lat. Spoglądając na nie chłodniejszym okiem widzisz, że miały wiele wad: nauczyciele zarabiają grosze, sklepowa użera się z pijakami, a policjanta nikt nie lubi. A czy zastanawiałeś się kiedyś, co przemilczał Verne? Dzięki "Mackom" będziesz lepszy od Chucka Norrisa. Nie zejdziesz do wnętrza ziemi. To wnętrze ziemi przyjdzie do ciebie.

Horrory klasy B to stały element mojego życia. Już jako dziecko w wieku przedszkolnym oglądałam namiętnie wszystkie, które puszczali na Jedynce. Później sięgnęłam po książki. Teraz je zbieram, traktując jako inwestycję w przyszłość mojej rodziny. Będę je kiedyś czytać dzieciom do snu. Cóż, nie...

książek: 374
ZadokAllen | 2013-12-21
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Macki do złudzenia przypominają mi inną książkę Knighta a mianowicie "Fungus". Ogólnie autor pisze dość schematycznie. Ponownie mamy dzielnego naukowca który musi się zmierzyć z czymś co zostaje przypadkowo odkryte/rozbudzone przez nieuważne wiercenia w ziemi. Tym czymś są tytułowe macki, które atakują spod powierzchni ziemi opanowując coraz to większe tereny wliczając w to Londyn, gdzie toczy się większość akcji.
Powieść czyta się szybko i bezboleśnie. Dostałem wszystko to czego się po autorze spodziewałem. Czyli prostej fabuły,seksu i ciekawych ludzkich zgonów.

książek: 134
Grisznak | 2014-12-18
Na półkach: Przeczytane

Trudno się oprzeć wrażeniu, że autor inspirował się tu japońskimi produkcjami spod znaku hentai, co szczególnie widać w finale. Ale sama książka raczej słaba i nie zapadająca nawet w pamięć.

książek: 392

Książka na 1-2 wieczory. Mniej mi zapadła w pamięć niż "Gen", ale mam słabość to wielkich potwór.

książek: 101
Eliza | 2013-12-20
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Czytałam milion lat temu, jako nastolatka ;) Bardzo mi się wtedy podobało.

książek: 819
Buka | 2012-03-27
Na półkach: Przeczytane, 2012
Przeczytana: 27 marca 2012

Takie o. Dla fanów gatunku ;).

książek: 56
moniczka_28 | 2011-09-25
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 2003 rok

w sumie książka nie jest zła ale jak się czyta o tych molekułach i cząsteczkach jakiś tam, to to nie jest ani trochę ciekawe...najciekawsze były ataki tychże macek na ludzi a te chemiczne pogaduchy są odstręczające!

książek: 0
| 2014-02-05
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 2011 rok

Klasa B, a może nawet C, ale czytało się zaskakująco dobrze.

zobacz kolejne z 163 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd