Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Miasto Szkła

Tłumaczenie: Anna Reszka
Cykl: Dary Anioła (tom 3)
Wydawnictwo: Mag
7,91 (4538 ocen i 304 opinie) Zobacz oceny
10
950
9
1 021
8
785
7
945
6
424
5
246
4
71
3
74
2
9
1
13
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
City of Glass
data wydania
ISBN
9788374801621
liczba stron
556
język
polski
dodała
Sela9030

Inne wydania

Trzecia część "Darów Anioła". W kolejnym tomie "Miasto szkła", pośród chaosu wojny Nocni Łowcy będą musieli się zdecydować, czy podejmą walkę u boku wampirów, wilkołaków i innych Podziemnych… czy przeciwko nim. Również Jace i Clary muszą podjąć ważną decyzję: czy pozwolić sobie na zakazaną miłość?

 

źródło opisu: Wydawnictwo Mag, 2010

źródło okładki: http://www.mag.com.pl/

Brak materiałów.
książek: 674
Robert | 2012-05-24
Przeczytana: 17 kwietnia 2012

Zakończenie trylogii „Darów Anioła” mogę uznać eufemistycznie za zacne. Powiedziałbym, że odbyło się to z wykorzystaniem podobnego pakietu pisarskich sztuczek jak we Władcy Pierścieni, ale boję się, że przez różnicę w poziomie realizacji tych dwóch dzieł zaraz zostanę za takie porównanie zlinczowany. Wszystko jednak sprowadza się do stwierdzenia, że „Miasto Szkła” jest dokładnie tym, czego oczekiwałem jako kontynuacji i finału dwóch poprzednich tomów.

OK, wszyscy (lub prawie wszyscy) już wiemy, że zakończenie trylogii „Darów Anioła” nie jest tak właściwie zakończeniem, a trylogia, w tym konkretnym przypadku nie składa się jedynie z trzech części. Jest to o tyle istotne, że mimo zakończenia głównego wątku, masa pobocznych pozostaje otwarta i tylko czeka na rozwinięcie w niedalekiej przyszłości. Całość trudno jest jednoznacznie określić. Zwroty akcji czy zamknięcia wątków pobocznych, których jest tu pełno, można określić szerokim wachlarzem epitetów, od banalnych i oklepanych po ciekawe i zaskakujące. Można zauważyć, że powieść powoli dojrzewa, zarówno pod względem warsztatu autorki, jak i kreacji samych bohaterów. Clary jest jakby rozważniejsza i ‘kumata’, a IQ skoczyło jej chyba o kilkadziesiąt punktów. Już nie biega po okolicy, niechcący niszcząc wszystko dookoła, tylko podejmuje w miarę rozsądne decyzje (chociaż nadal przesiąknięte niepotrzebną masą emocji). Jest to już bohaterka, z którą mógłbym się w pewnym stopniu identyfikować,… oczywiście gdybym miał mniej lat i byłbym płci żeńskiej :)

Tuż po wydarzeniach z „Miasta Popiołów”, główna bohaterka decyduje się na podróż do Alicante i tu jakby przeszła metamorfozę z głupiutkiej nastolatki w prawie dorosłą nastolatkę. Już wie, że gdy świat się wali to trzeba przestać beczeć i pytać „ale dlaczego ja?”, i zamiast tego zrobić porządek, nawet kosztem niezłej rozwałki. Do kompletu mamy Simona, który w końcu skumał, że jak jedna dziewczyna go nie chce, to musi znaleźć sobie inną, oraz Jace’a robiącego ostatecznie użytek ze swoich umiejętności. Dużo się dzieję, a zbliżająca się wielka bitwa z udziałem wilkołaków, wampirów i innych ciekawych stworzeń tylko podkręca napięcie.

Koniec jest przynajmniej zadowalający… chociaż nie powiem jaki. Dobrze też, że właściwie to nie jest jeszcze koniec. Mimo, że trójkącik z udziałem Clary, jej brata i wampira przestał być aktualnym problemem (za czym aż tak bardzo nie tęsknię), to pozostaje otwartych kilka ciekawych wątków (m.in. Simona jako wiecznego tułacza), które pozwalają sądzić, że następna część będzie potrafiła zaskoczyć ‘wygłodniałych’ czytelników trylogii. „Miasto Upadłych Aniołów” już stoi na mojej półce i czeka, kiedy sięgnę po nie i potwierdzę swoje przypuszczenia :)

Tych, którzy jeszcze nie sięgnęli po żadną z książek Cassandry Clare, gorąco zachęcam do lektury. Nie zrażajcie się, że to książka typowo młodzieżowa, a nawet lekko babska. Jest to proza dla wszystkich, w każdym wieku, lekka i niezobowiązująca, ale przy tym wciągająca na długie godziny :)

[Recenzja pierwotnie opublikowana na blogu www.zakladnik-ksiazek.pl]

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Chłopak z innej bajki

I oto znalazłam swojego faworyta lecz od początku wiedziałam że "Chłopak z innej bajki" najbardziej mi się spodoba,i bardzo żałuję że to już...

zgłoś błąd zgłoś błąd