Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Zgłosuj na książki roku 2017

Blondynka śpiewa w Ukajali. Nowe przygody w Ameryce Południowej

Seria: Na Krańce Świata
Wydawnictwo: National Geographic
6,09 (932 ocen i 64 opinie) Zobacz oceny
10
20
9
48
8
74
7
240
6
246
5
179
4
50
3
60
2
5
1
10
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
8389019965
liczba stron
221
język
polski
dodała
jjon

Gdzie dziś można zobaczyć prawdziwy park jurajski? Czy ryby wciąż śpiewają w Ukajali? Jak przyrządzić pieczoną świnkę morską? Gdzie można spotkać ostatnich szczęśliwych Indian? W książce Beaty Pawlikowskiej - podróżniczki, pisarki i autorki audycji "Świat według blondynki" w Radiu Zet - znajdziesz odpowiedzi na te pytania. Serdecznie zapraszamy na wyprawę do Peru, podczas której odbędziesz...

Gdzie dziś można zobaczyć prawdziwy park jurajski? Czy ryby wciąż śpiewają w Ukajali? Jak przyrządzić pieczoną świnkę morską? Gdzie można spotkać ostatnich szczęśliwych Indian? W książce Beaty Pawlikowskiej - podróżniczki, pisarki i autorki audycji "Świat według blondynki" w Radiu Zet - znajdziesz odpowiedzi na te pytania. Serdecznie zapraszamy na wyprawę do Peru, podczas której odbędziesz podróż statkiem niewolników, poznasz historię odkrycia i podboju Amazonii oraz dowiesz się jak amazońskie złoto - kauczuk - zmieniło oblicze świata. "Blondynka śpiewa w Ukajali" to pierwsza książka polskiego autora wydana przez National Geographic. Dowcipne rysunki wykonane przez autorkę dodają całości wyrazu.

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 393
Paideia | 2011-01-30
Przeczytana: 29 stycznia 2011

Cóż można opisać o książce, którą już większość z was pewnie miała w rękach? Co napisać o książce kobiety, którą znają chyba wszyscy, jeśli nie z telewizji, to z którejś rozgłośni radiowej? Powiem jedno - czuję się zawiedziona. Rozczarowana. Rozżalona. Nie tego się spodziewałam...

O czym myślę, gdy słyszę: Ameryka Południowa? O mieście Inków, Azteków, o amazońskiej dżungli, cudnej roślinności, zwierzętach, które można spotkać tylko tam, o niesamowitych plemionach zamieszkujących do dziś tę dziką przestrzeń. Tego też spodziewałam się po książce B. Pawlikowskiej. A co otrzymałam w zamian? Kilka nędznych informacji o mieszkańcach miasteczek i wiosek, próbujących żyć na sposób europejski. Szczyptę wiedzy o roślinach i zwierzętach, z których tambylcy tworzą potrawy (najczęściej rosół z kury). Ogrom wiedzy o sposobach przemieszczania się po drogach i rzekach różnymi środkami transportu. I tyle. Rozumiem, że dla Europejki, która próbuje przedostać się z jednej miejscowości do drugiej, jazda samochodem terenowym naładowanym tuzinem ludzi jest ekscytująca i warta odnotowania, ale na Boga, nie w co drugim rozdziale!

Ciężko mi opisać tę książkę. Nie wiem, czym mogłabym się z wami podzielić. Język początkowo ciekawy i śmieszny, w połowie książki zaczął męczyć, dręczyć i stał się nudny jak flaki z olejem. Być może naoglądałam się reportaży podróżniczych byłego męża pani Pawlikowskiej, ale czytając to, co ona opisywała, miałam wrażenie, że gdzieś już to było...

Czasami zabierając się za popularną lekturę lubię poczytać wcześniej kilka opinii na jej temat. Tym razem jednak tego nie zrobiłam - celowo. Chciałam wyrobić sobie własny pogląd na twórczość B. Pawlikowskiej. Teraz trochę żałuję, że tak zrobiłam. Może gdybym trafiła na kilka przychylnych recenzji, mój odbiór też byłby lepszy...? Nie czas jednak na stawianie hipotez. Nie wiem, czy jeszcze kiedyś sięgnę na którąkolwiek książkę tej autorki (choć ostatnie słowa z "Blondynki..." nawet mnie do tego zachęciły - dały mi nadzieję, że następnym razem B. Pawlikowska opisze to, czego szukałam tutaj), ale póki co na długo odpocznę sobie od niej, nawet jeśli chodzi o radiowe anegdotki. Mam przesyt autorki i niedosyt treści. Polecam tylko, jeśli się naprawdę nudzicie lub jeśli lubicie poczucie humoru pani Pawlikowskiej.

[opinia zamieszczona na moim blogu]

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Ilustrowana teoria wszystkiego. Powstanie i losy Wszechświata

Bardzo przyjemnie się czyta. Książka napisana językiem dość przystępnym dla przeciętnego śmiertelnika. Zdarzają się stwierdzenia podane poniekąd na ta...

zgłoś błąd zgłoś błąd