Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Źródło

Tłumaczenie: Iwona Michałowska
Wydawnictwo: Zysk i S-ka
8,36 (815 ocen i 123 opinie) Zobacz oceny
10
247
9
229
8
144
7
92
6
45
5
22
4
12
3
13
2
5
1
6
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Fountainhead
data wydania
ISBN
9788375061444
liczba stron
815
kategoria
Literatura piękna
język
polski
dodała
Nat

Inne wydania

Historia nieprzeciętnie uzdolnionego architekta, Howarda Roarka. Nie podporządkowuje się on powszechnie panującym poglądom i gustom. Pomimo wiążącej się z tym samotności i cierpienia podąża drogą, którą wskazują mu serce i rozum. Jest to opowieść o ambicji, władzy, pieniądzach i miłości - miłości tak niezłomnej, że niczym masywne kamienne wieże wznoszone przez bohatera zatriumfowała nad...

Historia nieprzeciętnie uzdolnionego architekta, Howarda Roarka. Nie podporządkowuje się on powszechnie panującym poglądom i gustom. Pomimo wiążącej się z tym samotności i cierpienia podąża drogą, którą wskazują mu serce i rozum. Jest to opowieść o ambicji, władzy, pieniądzach i miłości - miłości tak niezłomnej, że niczym masywne kamienne wieże wznoszone przez bohatera zatriumfowała nad oszustwem, rozłąką, zazdrością i okrutnymi atakami tych, którzy pragnęli ją zniszczyć.

 

źródło opisu: http://www.zysk.com.pl/

źródło okładki: http://www.zysk.com.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 3909
BagatElka | 2016-04-08
Na półkach: Posiadam
Przeczytana: 08 kwietnia 2016

Zmierzyłam się z kolejną książką uważaną za arcydzieło.
"Źródło" jest grubaśne,nieporęczne i pełne filozoficznych przesłań,które mnie nie przekonały. Autorka uważała książkę za drogowskaz do stania się prawdziwym człowiekiem.

"(...) moim celem jest prezentacja człowieka idealnego(...)"

Jej idealny człowiek to Roark,zarozumiały sukinsyn,patologiczny wręcz egoista i gwałciciel.To,że jest geniuszem na pewno pozwala mu się nie tłumaczyć ze swoich czynów,zachowań i słów.Przecież nie będzie się zniżał do rozmów z podróbkami ludzi bo jedyny,wspaniały i prawdziwy jest tylko on.
Przez większość czasu Roark mówi niewiele,ogranicza się do burknięć,chrząknięć albo lakonicznych stwierdzeń.Na końcu wygłasza długą przemowę ,która już ostatecznie zniechęciła mnie do niego,do książki i do autorki.
Autorka zresztą podpadła mi na samym początku. Napisała przedmowę,która wyjaśnia o czym,o kim i dla kogo jest "Źródło".

"Nieważne,że wśród każdego pokolenia tylko nieliczni pojmą i osiągną pełnię człowieczeństwa we właściwym sensie,a pozostali ją zdradzą. To właśnie Ci nieliczni posuwają świat do przodu i nadają życiu znaczenie - i właśnie do nich zawsze kierowałam swoje słowa. Pozostali mnie nie obchodzą. Tym,co zdradzą,nie będę bowiem ja ani "Źródło"lecz ich własne dusze."

Czyli już na początku dowiaduję się,że jestem głupcem i zdrajcą.W dodatku nie jestem pełnym człowiekiem bo nie jestem geniuszem,nie jestem arogancka i nie podobała mi się książka.
Styl,w jakim pisze pani Rand jest męczący,pełny teatralnych wypowiedzi,pełnych powtórzeń i określenie "masło maślane" doskonale do niego pasuje. Wszechobecny ,w książce ,Roark to najbardziej irytująca postać.
Geniusz,wizjoner,który gardzi zastanym porządkiem,nie godzi się na kompromisy,idzie pod prąd i twardo obstaje przy własnym zdaniu.
Autorka ustami Roarka gani społeczne zależności i układy,gani serdeczność,życzliwość i prozę dnia codziennego.W każdym momencie życia człowiek powinien być sobą,bez względu na okoliczności,trudności i oczekiwania innych.Nie może ulegać,prosić ani czuć.
Pani Rand postawiła na kult jednostki i poniekąd się Jej nie dziwię.Urodziła się w Rosji gdzie socjalizm tępił indywidualność,nie pozwalał się wyróżniać i nie dawał miejsca na prywatność.To w dużym stopniu wpłynęła na poglądy autorki "Źródła" ale też wypaczyło je.Jej filozofia kuleje.

"Gdy piszę - lub czytam- liczy się dla mnie sama tylko opowieść. Podstawową próbą,jakiej poddaję każdą,jest pytanie,czy chciałabym się spotkać z występującymi w niej postaciami i obserwować toczące się wypadki w prawdziwym życiu. Czy to doświadczenie warto by przeżyć naprawdę ?"


Nie polubiłam żadnej z postaci występujących w książce. Roark jest egoistą z manią wielkości. Dominique jest nielogiczna.Jej zachowania i myśli to jeden wielki bełkot. Keating to oślizgły manipulant.Cała reszta też nie wzbudza sympatii.Fabuła nie jest zaskakująca ale filozoficzne wstawki sprawiają,że staje się coraz bardziej męcząca i nużąca.I w gruncie rzeczy to manifest egoizmu a ten jakoś nie wzbudza we mnie zachwytu.
Wszyscy na co dzień żyjemy w pełnych zależności układach.Kochamy,nienawidzimy i to nas czyni ludzkimi.A wmawianie ,że samolubny drań to człowiek ideał,nie przemawia do mnie.
Wracam więc do mojego niedoskonałego życia,uśmiechnę się do nielubianej sąsiadki co wg Roarka jest zbrodnią przeciwko własnej duszy i zapomnę o tym chorym świecie z utopijnych wyobrażeń pani Rand.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Spider-Man: Niebieski

Ze wszystkich albumów z kolorowej serii (Hulk: Szary, Kapitan Ameryka: Biały, Daredevil: Żółty) właśnie w Spider-Manie: Niebieskim znajduje się najwię...

zgłoś błąd zgłoś błąd