Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Krwawy południk albo Wieczorna łuna na Zachodzie

Tłumaczenie: Robert Sudół
Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie
7,17 (987 ocen i 109 opinii) Zobacz oceny
10
94
9
153
8
193
7
260
6
135
5
62
4
32
3
40
2
12
1
6
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Blood Meridian, or the Evening Redness in the West
data wydania
ISBN
9788308044766
liczba stron
444
słowa kluczowe
powieść, Ameryka
język
polski
dodał
Snoopy

Inne wydania

Oparta na autentycznych wydarzeniach z połowy XIX wieku historia czternastoletniego chłopca, który pewnego dnia ucieka z domu od owdowiałego ojca pijaka i wyrusza na Południe. Wkracza na drogę, która przypomina podróż Dantego w głąb Piekła. To czasy bezlitosnej masakry Indian, ciemne karty w historii Ameryki, naznaczone przemocą i bezprawiem. 'Arcydzieło. Połączenie „Piekła”, „Iliady” i „Moby...

Oparta na autentycznych wydarzeniach z połowy XIX wieku historia czternastoletniego chłopca, który pewnego dnia ucieka z domu od owdowiałego ojca pijaka i wyrusza na Południe. Wkracza na drogę, która przypomina podróż Dantego w głąb Piekła. To czasy bezlitosnej masakry Indian, ciemne karty w historii Ameryki, naznaczone przemocą i bezprawiem.

'Arcydzieło. Połączenie „Piekła”, „Iliady” i „Moby Dicka”. Dawno nie czytałem podobnej książki. Wspaniałe, zapierające dech w piersi dzieło'. (John Banville)

 

źródło opisu: http://www.wydawnictwoliterackie.pl

źródło okładki: http://www.wydawnictwoliterackie.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 510
torne | 2013-11-25
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 25 listopada 2013

Cormac McCarthy bardzo kocha słowa. A co więcej, doskonale wie, co z tą miłością zrobić. Jego proza to szczyt pisarskich możliwości. Przez pierwsze 100 strony "Krwawego południka" pochłaniałem powieść z wypiekami na twarzy. Szokujące i fascynujące wydało mi się połączenie przepięknych, bardzo lirycznych, niezwykle intelektualnie i emocjonalnie wymagających opisów z bezwzględną brutalnością, okrucieństwem i bezsensem rzeczywistości, którą słowa te opisywały. Im straszniejsze wydarzenia, tym doskonalszy był ich opis.

Jednak w pewnym momencie "Krwawy południk" przestał mnie fascynować, a zaczął męczyć. Po kolejnych stu stronach stało się dla mnie jasne, że "Krwawy południk" powinien był być nowelą. McCarthy bowiem kontynuuje niezmordowanie i niezmiennie budowanie tej pozornie niemożliwej do scalenia konstrukcji, którą przecież wykończył i dopieścił na pierwszych stu stronach. Reszta nie wnosi do niej nic nowego. Anegdota, która za pierwszym razem wydaje się genialnie trafna, za drugim i trzecim wciąż robi wrażenie, za piątym czy szóstym może jeszcze wzbudzić letni entuzjazm, powtórzona po raz dziesiąty całkowicie traci swoją siłę. I tak właśnie jest z "Krwawym południkiem". Pod koniec książka wydaje się już miałka, sztuką dla sztuki, cyrkonią, a nie brylantem.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Mitologia skandynawska w epoce Wikingów

Nie rozumiem osób, które narzekają na trudny język książki. Jest wręcz przeciwnie. Autor pisze bardzo prostym i zrozumiałym językiem. Co innego natomi...

zgłoś błąd zgłoś błąd