Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

PIS-neyland

Wydawnictwo: Świat Książki
5,33 (111 ocen i 7 opinii) Zobacz oceny
10
1
9
4
8
7
7
15
6
27
5
30
4
8
3
10
2
2
1
7
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
978-83-247-1021-8
liczba stron
256
słowa kluczowe
lis, polityka,
język
polski
dodał
kasias

Ostatnie dwa lata w Polsce to rządy propagandy, które przyniosły wielkie spustoszenie w naszej polityce, w życiu publicznym i w świadomości wielu Polaków. Spustoszenia w gospodarce na szczęście nie było, bo tę wzięli w ręce sami obywatele. Miała być lepsza Polska, miało być lepsze państwo, miały być lepsze rządy, miało być więcej solidarności, miała być wzmocniona pozycja Polski, miały być...

Ostatnie dwa lata w Polsce to rządy propagandy, które przyniosły wielkie spustoszenie w naszej polityce, w życiu publicznym i w świadomości wielu Polaków.

Spustoszenia w gospodarce na szczęście nie było, bo tę wzięli w ręce sami obywatele. Miała być lepsza Polska, miało być lepsze państwo, miały być lepsze rządy, miało być więcej solidarności, miała być wzmocniona pozycja Polski, miały być prawdziwie publiczne media, mieli rządzić fachowcy. A jak jest? To wiemy. Mieliśmy więc do czynienia nie z wielkim przełomem i nie z wielkim "wzmożeniem moralnym", ale z wielkim oszustwem. Jak długo Polacy, a przynajmniej część z nas, dadzą się oszukiwać? Nie wiem. Nie znam odpowiedzi na to pytanie. I nie ja jestem jego adresatem. Adresatami są wyborcy, obywatele. POLACY.
Felietony publikowane od listopada 2005 do września 2007

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 536
Olaf | 2012-05-23
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 23 maja 2012

Kochani, jako zapalony czytelnik Pisma Świętego, którego czytać chcę ciągle powiem, że poruszanie tematów polityki jakiejkolwiek, czy to krajowej, czy zagranicznej, ma w sobie wiele wspólnego z poruszaniem obornika rozrzuconego na polu. Innymi słowy jak by człowiek nie poruszył, będzie śmierdzieć. Co do Pisma Świętego wyjaśnię, że w jego ujęciu politycy, to persony wyjątkowo zdegradowane, łajdackie, haniebne, które do domu do żony, do rodziny lepiej nie przybliżać, bo skurwią, zepsują, rozwalą i zniszczą. Ale, by o nich pisać, trzeba oczywistego, bardzo starannie zaplanowanego dystansu, którym, to publicysta (kronikarz, skryba, no chyba, że hagiograf) kierować się powinien. Jeżeli nie ma owej granicy, mamy perfidnego cynika, lub pożytecznego idiotę, by tu przywołać sławetne sformułowanie Włodzimierza Ilicza Lenina. Pan redaktor Tomasz Lis, to potwornie zdolna, oczytana i erudycyjna bestia. Uwielbiam oglądać jego programu, nie ze względu na treść, a bardziej z uwagi na public self control, public relation na bardzo wysokim poziomie. Jednak co w tym najsmutniejsze w służbie, w interesie nie koniecznie wartości i celów prawdziwego dziennikarstwa. Jest najlepszym polskim sofistą doby współczesnej i po latach w jednym szeregu będzie zestawiany w jednym rzędzie z wielkim zaciekłym publicystą, który w celach doraźnych stawał się historykiem. To smutne jak w polowaniu z zaściankiem do w szranki wstępuje człowiek, który inny zaścianek buduje tylko po to by na nim żerować. Sprytne nieprawdaż? Mefisto z Faustem by się uśmiał. Tytułem końca moich może nie do końca uwagi godnych spostrzeżeń zaprezentuj sznur, czy bardziej szfot, który to redaktor sam sobie ustawił. Ze wstępu opisującego Pisowską propagandę nienawiści skierowanej wobec PO: "Jeśli oni wygrają, to będzie powtórka z 13 Grudnia, bo oni uosabiają zło, WSPIERAJĄ KORUPCJĘ, LEKCEWAŻĄ ZWYKŁYCH LUDZI, SĄ ADWOKATAMI PATOLOGII, SŁUCHAJĄ TYLKO SALONU, SĄ EGOISTYCZNI". Nie lubię żadnej partii, tak bym mógł powiedzieć, NA NICH BYM zagłosował, ale to co powyżej zacytowałem, cholera nie bójmy się tych słów = proroctwo!!! Tylko, że szkoda, że pierwotnie funkcjonujące jak ironiczne przerysowanie, tego co nie miało nadejść. No cóż Amerykany mają Gladwella, my mam Lisa...... Bez komentarza.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Obcy. 8 pasażer Nostromo

Ehh... Jedno jest pewne: gdybym najpierw nie obejrzał filmu to za kija nie wiedziałbym o co chodzi w niektórych momentach. Także książke tę oceniam ty...

zgłoś błąd zgłoś błąd