Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Nomów Księga Wyjścia

Tłumaczenie: Jarosław Kotarski
Cykl: Trylogia Nomów (tom 1)
Wydawnictwo: Rebis
6,82 (526 ocen i 17 opinii) Zobacz oceny
10
28
9
47
8
85
7
173
6
91
5
69
4
9
3
20
2
1
1
3
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Truckers
data wydania
ISBN
8371205651
liczba stron
214
język
polski
dodała
czupirek

Dla tysięcy maleńkich nomów żyjących pod podłogą dużego sklepu nie istnieje inny świat. O takich zjawiskach jak dzień czy noc, słońce czy deszcz mówią już tylko stare legendy. Spokojne życie nomów burzy hiobowa wieść: sklep ma być zlikwidowany. Makslin, jeden z pozasklepowych nomów, organizuje zupełnie niewiarygodną ucieczkę swych pobratymców z ich zagrożonego świata...

[opis z okładki]

 

Brak materiałów.
książek: 17
aeble | 2012-06-15
Na półkach: Posiadam
Przeczytana: 14 czerwca 2012

Terry'ego Pratchetta przedstawiać nie muszę - z pewnością zna go każdy bibliofil. Wielu kojarzy go jednak tylko z osławionym "Światem dysku", a tymczasem imponujący dorobek literacki sir Pratchetta kryje również inne perełki. Wśród nich znajduje się Trylogia Nomów, po której pierwszą część - Nomów Księgę Wyjścia - sięgnęłam z niekłamaną przyjemnością.

Nomy pod względem kształtu ciała przypominają ludzi, są natomiast mniejsi, zwinniejsi, ponoć też bardziej inteligentni. Grupkę tych mierzących dziesięć centymetrów istot spotykamy w niełatwych czasach - z powodu ciągłych opadów i braku jedzenia muszą ewakuować się z norki. Najmłodszy Masklin zabiera więc swoich pobratymców ludzką ciężarówką w nieznane. Trafiają do Sklepu, a tam...

...tysiące innych Nomów! Nomów znających wyłącznie życie pod podłogą, toczących między sobą plemienne waśnie, czczących niejakiego Arnolda Brosa (zał. 1905) i niewierzących w Zewnętrzne. Dla mieszkańców Sklepu niebo, trawa czy świeże powietrze to pojęcia czysto abstrakcyjne. Tym większym ciosem jest wiadomość, że ich dom ma zostać zniszczony. Na ratunek przybywają Masklin i tajemnicza Rzecz, ale pomoc opornym Nomom może okazać się zadaniem trudniejszym, niż ktokolwiek by przypuszczał.

Pokochałam przygody tych zabawnych istotek od pierwszej strony. Każde zdanie przesycone jest charakterystycznym dla Pratchetta ironicznym humorem, a liczne odniesienia do ludzkich przywar powodują istne wybuchy śmiechu. Podobały mi się również kpinki religijne, popełnione na tle wiary Nomów w Arnolda Brosa (zał. 1905). Być może niektórzy poczują się urażeni nieco biblijną konwencją, ale ja ubawiłam się przednio.

Nomów Księga Wyjścia została napisana bardzo równo - według mnie nie ma w niej słabszych fragmentów, a humor utrzymuje się na stałym, wysokim poziomie do ostatniego zdania. W barwnych mieszkańcach Sklepu odnajdziemy zaś całą gamę stereotypów, którymi posługujemy się na co dzień (a przyznam, zmusza to do refleksji). Zresztą przy tej pozycji nie unikniemy chwil zastanowienia - ukryte za fasadą żarcików przesłanie chyba nikomu nie poprawi humoru. I właśnie to drugie, poważne dno uważam za największy atut historii o Nomach.

Jednak mimo wszystkich zalet, nie każdemu polecę tę książkę: z pewnością najbardziej spodoba się osobom, które dopiero rozpoczynają swój romans z Pratchettem. Fani Świata dysku mogą oczekiwać czegoś innego, i rozczarować się. Jako gwarant dobrej zabawy zalecam więc otwarty umysł, a sama na pewno sięgnę po kolejne części.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Zanim się pojawiłeś

Nie przepadam za szeroko pojętą literaturą kobiecą. Ale w takim samym (jeśli nie większym stopniu) nienawidzę mieć złamanego serca. A niestety takie m...

zgłoś błąd zgłoś błąd