Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Wojownicy. Na wolności

Tłumaczenie: Agnieszka Różańska
Cykl: Wojownicy (tom 1)
Wydawnictwo: Amber
7,62 (109 ocen i 17 opinii) Zobacz oceny
10
12
9
23
8
21
7
35
6
8
5
7
4
0
3
2
2
1
1
0
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Warriors. Into the Wild
data wydania
ISBN
8324115625
liczba stron
303
słowa kluczowe
przygoda, koty
język
polski
dodała
figuerola

Inne wydania

Cztery klany dzikich kotów od wieków dzieliły las według praw ustanowionych przez swych wielkich przodków. Teraz kodeks wojownika zostaje złamany. Potężny Klan Cienia rośnie w siłę. Giną szlachetni wojownicy, a każda śmierć jest coraz bardziej tajemnicza. W sam środek zamętu walk, podstępów i zdrad wkracza nagle Rudzielec - domowy pieszczoch, który musi stać się najdzielniejszym wojownikiem...

 

Brak materiałów.
książek: 378
PanicDemonic | 2010-09-15
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 2003 rok

Przeczytana dawno temu, jednak utrwaliła się w mojej pamięci. Była to jedna z ulubionych książek mojego dzieciństwa. Szkoda, że dotarłam do tych dwóch tomów.
Autorka wspaniale działała na moją wyobraźnię. Współgrałam z kotami - bohaterami książki, wszystko widziałam ich oczami, wszystko czułam w ten sam sposób. To wspaniałe, jak bardzo byłam zakochana w tej książce i w części drugiej. To wspaniałe, że ta książka nigdy mnie nie nudziła.
Polecam młodszym czytelnikom.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Dziecko w czasie

gdyby to była pierwsza książka mcewana, którą przeczytałam, pomyślałabym że naprawdę nie potrafi pisać. dzięki bogu tak nie było. cóż za okropne tłum...

zgłoś błąd zgłoś błąd