Allegro - kampania grudzień kat. piękna

Do latarni morskiej

Tłumaczenie: Krzysztof Klinger
Seria: Biblioteka Czytelnika
Wydawnictwo: Czytelnik
7,06 (527 ocen i 21 opinii) Zobacz oceny
10
36
9
78
8
80
7
170
6
77
5
52
4
7
3
24
2
2
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
To the Lighthouse
data wydania
ISBN
8307022053
liczba stron
246
słowa kluczowe
powieść, modernizm, Anglia
kategoria
Literatura piękna
język
polski
dodał
Snoopy

"Do latarni morskiej" to, obok "Pani Dalloway" czy "Fal", jedna z najbardziej znanych i być może najwybitniejsza powieść Virginii Woolf (1882-1941). Wydana w Anglii w 1927 roku, zjednała sobie krytykę i czytelników nie tylko nowatorstwem formalnym, ale i niezwykłą głębią poetyckiego wyrazu. Państwo Ramsayowie, wraz z dziećmi i kilkorgiem przyjaciół, spędzają letnie wakacje na szkockiej wyspie...

"Do latarni morskiej" to, obok "Pani Dalloway" czy "Fal", jedna z najbardziej znanych i być może najwybitniejsza powieść Virginii Woolf (1882-1941). Wydana w Anglii w 1927 roku, zjednała sobie krytykę i czytelników nie tylko nowatorstwem formalnym, ale i niezwykłą głębią poetyckiego wyrazu.

Państwo Ramsayowie, wraz z dziećmi i kilkorgiem przyjaciół, spędzają letnie wakacje na szkockiej wyspie Skye. Mały James, najmłodszy w rodzinie, marzy o wyprawie do latarni morskiej...

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (2297)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 1041
Cyntia | 2018-06-01
Przeczytana: 01 czerwca 2018

"Płynna myśl"

Co za ciekawą osóbką była Virginia Woolf. Wielka ikona mody (jak każda dama nosiła często przy sobie trzy kreacje), obdarzona nietuzinkowym poczuciem humoru (udział w Dreadnought Hoax coś o tym mówi), członkini słynnej Grupy Bloomsbury (ostoi angielskich intelektualistów, przeważnie różnej orientacji). Feministka, czołowa przedstawicielka literatury modernistycznej i jedna z najlepszych pisarek dwudziestego wieku. Od najwcześniejszych lat prześladowana przez powracającą wciąż depresję. Sama przyznawała, że ma materiał na szczęście (w pełni doceniano jej twórczość, obracała się w elitarnym towarzystwie, miała wielu wiernych przyjaciół), że może być wesoła, ale nie potrafi być szczęśliwa. Zaskakując i oburzając wszystkich wokół, długo szła przez życie, walcząc ze sobą, z innymi, ze światem, ze wszystkim, aż ugięły się pod nią kolana i skoczyła w fale. Fale, które zawsze towarzyszyły jej krokom.

Te zmarszczki na powierzchni wody, tę bryzę wiejącą z jej strony, ten...

książek: 2096
Wojciech Gołębiewski | 2016-12-29
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 29 grudnia 2016

W 1962 roku Edward Albee (1928 – 2016) napisał wyborną sztukę pt "Kto się boi Virginii Woolf?". I to był mój pierwszy kontakt z tym nazwiskiem. Na podstawie Wikipedii:
Adeline Virginia Woolf z d. Stephen (1882 – 1941) angielska modernistyczna pisarka i feministka. Jej twórczość porównywana jest do prozy Joyce'a i Faulknera.

Teraz o samej książce Wikipedia:
„..'Do latarni morskiej' – powieść Virginii Woolf z 1927 roku. Ważny przykład użycia techniki strumienia świadomości. Fabuła ma drugorzędne znaczenie wobec filozoficznej introspekcji. Dialogów jest niewiele, prawie nie ma akcji, przedstawiane są myśli i obserwacje. Tematy to: dziecięce emocje, relacje między dorosłymi, strata, subiektywność, problem percepcji.
Rodzina Ramsayów, rodzice i ośmioro dzieci (w tym syn James), spędza wakacje w letnim domu na wyspie Skye w Szkocji w roku 1910. Pan Ramsay jest profesorem filozofii. Odwiedzają ich też przyjaciele, np. malarka...

książek: 1284
EwaWu | 2017-05-03
Na półkach: Przeczytane, E-book
Przeczytana: 03 maja 2017

Charakterystyczne dla Virginii wewnętrzne sprzeczności (wszak znana jest ona jako zaburzona w sposób afektywny dwubiegunowy) widoczne są nawet w przemyśleniach poszczególnych bohaterów, powołanych przez Virginię do życia na kartach jej utworów. Tak oto w jednej z najbardziej sztandarowych powieści autorki, Do latarni morskiej, która w całości stanowi właściwie wybieg dla refleksji bohaterów pod fabularnym pretekstem ich wycieczki do miejsca zawartego w tytule, dochodzi do niejednej bitwy na mentalnych poligonach poszczególnych rozmyślających. Przytoczę zaledwie jedną z nich, bowiem ona przykuła moją uwagę najskuteczniej, krystalizując przed moimi oczami nie tyle pojedynczy wątek, co cały motyw literacki. Stało się to wtedy, gdy pan Ramsay kroczył z wolna u boku swej żony, a jego umysł pomknął ścieżkami dziejów ludzkości…

"Gdyby Szekspir w ogóle nie istniał, czy świat bardzo by się różnił? – zadał sobie pytanie. Czy postęp cywilizacji zależy od wielkich ludzi? Czy los szarego...

książek: 802
chocobuum | 2017-09-04
Na półkach: Ulubione, Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 04 września 2017

W prozie Virginii Woolf niesamowite jest to, że mimo iż człowiek wie, czego się spodziewać, jaki styl wypłynie ze stronnic książki, to i tak każde spotkanie z tą autorką jest jedyne w swoim rodzaju. Do tej pory moją ulubioną książką Woolf były "Fale", ale po lekturze "Do latarni morskiej" sytuacja trochę się zmieniła. I jak kocham "Fale" za ich rozbudowaną formę, za jedyne w swoim rodzaju przemyślenia na temat przemijania i śmierci, to "Latarnia" zachwyciła mnie prostotą i typową dla Woolf, niespotykaną nigdzie indziej obserwacją tzw. małych rzeczy - sposobu, w jaki godzą się państwo Ramsayowie, jak Charles Tanley z nieprzyjemnego, aroganckiego mężczyzny, staje się uśmiechniętym młodzieńcem o niezwykłym umyśle, jak Lily zastanawia się nad koncepcją obrazu i tak dalej, i dalej, mogłabym tak wymieniać w nieskończoność.
Bardzo dobra pozycja do rozpoczęcia przygody z Virginią Woolf.

książek: 1177
savon | 2013-12-27
Przeczytana: 27 grudnia 2013

Niełatwa książka. Bardzo refleksyjna, jak to u Virginii. Kilka ciekawych zabiegów, a przede wszystkim czas jako główny motyw - bardzo podwyższają wartość tej pozycji. Podoba mi się również jej budowa. Dla fanów Virginii - jak najbardziej lektura obowiązkowa.

książek: 583
Grot | 2016-10-31
Na półkach: Przeczytane

Jedna z tych książek, które można określić, iż opowiadają o wszystkim i o niczym...

Przede wszystkim trzeba zauważyć specyficzną technikę, jaką Virginia Woolf zastosowała, a mianowicie tzw. strumień świadomości czyli proces kształtowania się myśli bohaterów powieści. A więc coś podobnego do „Ulissesa” Joyce’a. Nie jest to przyjemne dla czytelnika, wymaga skupienia, cierpliwości, wytrwałości, drobiazgowej analizy.

Trudno jednoznacznie określić tematykę powieści. Są tu poruszane sprawy rodzinne, filozoficzne aspekty ludzkiej egzystencji, opisy przyrody, czy tradycyjny książkowy motyw miłosny – tu nawet wyłowiłem sobie zaskakujący paradoksalny cytat: „Nie ma nic nudniejszego, bardziej niedojrzałego i nieludzkiego niż miłość; a jednak jest ona piękna i potrzebna”.

Należy docenić oryginalność powieści, lecz uczciwie przyznam, że solidnie się wynudziłem przy „Latarni morskiej”. Nie mówię, że jest książka zła, na pewno znajdzie grono wielbicieli - koneserów, lecz ja akurat przez...

książek: 406
mhm | 2011-04-10
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 10 kwietnia 2011

Powieść w fascynujący sposób pozwala odczuć przemijający czas. Dzięki ciekawemu zabiegowi autorki uświadamiamy sobie, że jesteśmy tylko nawiasem w machinie świata, skazanym na samotność i zapomnienie. Jestem pewna, że odkryłam tylko jedną z warstw treści, które chciała przekazać autorka, dlatego na pewno nie raz wrócę do Latarni by posłuchać Pani Ramsey czy Lily Briscoe. Jak najbardziej polecam.

książek: 1811
kajdan | 2012-03-12
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 11 marca 2012

Książka nie do "przeczytania", ale do lektury - powtarzanej i zaangażowanej. Niewiele tu fabuły - droga do latarni morskiej jest krótka. Jednak o wiele dłuższa i ciekawsza okazuje się podróż w świat przeżyć bohaterów.

książek: 425
mm8371 | 2013-08-24
Na półkach: Przeczytane

Kto szuka wartkiej akcji,tempa,nieoczekiwanych sytuacji niech omija tę książkę szerokim łukiem.Tu akcji w zasadzie nie ma...no chyba ,że na siłę zakwalifikujemy do niej : powolny rejs łódką,malowanie obrazu,przygotowania do kolacji.Więc co jest w tej książce? Całkiem sporo...Skomplikowane relacje międzyludzkie.To opowieść o małżeństwie Ramseyów (on niezwykle mądry i wykształcony,ona nieziemsko piękna)których osobowości przytłaczają wszystkie osoby w promieniu 10 km.Ramseyowie wraz z dziećmi (8 sztuk) i grupą znajomych mieszkają w letnim domu gdzieś na szkockim wybrzeżu.Wszyscy domownicy podziwiają ich ,nienawidzą,w myślach wynajdują im słabości i wady ale nikt nie potrafi się wyrwać za tego dziwnego kręgu fascynacji.Autorka monotonnie buduję przez połowę książki obraz ich życia by na kilku stronach zetrzeć go w w pył....po czym powraca do żółwiego tempa by ukazać jak ta grupa podnieść się po tej zawierusze.I to mi się spodobało najbardziej.Nic na siłę ale ja zachęcam do poznania...

książek: 828
OstatniaKropka | 2018-05-09
Przeczytana: 09 maja 2018

To moje pierwsze spotkanie z autorką.
Początkowo trudność sprawiło mi "wgryzienie" się w fabułę, ale później było lepiej.
Autorka świetnie przedstawiła portrety psychologiczne bohaterów, jednak czegoś mi w tej książce zabrakło. Może emocji? Może momentów chwytających za serce? Prawdopodobnie nie miało ich tu być, ale przez to nie zżyłam się z postaciami i raczej szybko o tej książce zapomnę.
Do autorki niemniej wrócę, bo jestem ciekawa pozostałych powieści.

zobacz kolejne z 2287 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Dobrze wyjść z pisarzem: Virginia Woolf

Są takie książki, które ż y j ą – powiedziała z zadumą. Towarzyszą nam w młodości, potem się z nami starzeją. To słowa Virginie Woolf, których mogę użyć do opisania moich relacji z kilkoma tytułami. Wśród nich znajdują się zresztą książki napisane przez Woolf, jak chociażby powieść „Pani Dalloway” czy jej dziennik zatytułowany „Chwile wolności”.


więcej
6 najlepszych literackich pikników

Do weekendu daleko, ale kto powiedział, że piknikować możemy tylko w sobotę i niedzielę? Tym, którzy mają ochotę na piknik w środku tygodnia, proponujemy zestawienie książek, które opowiadają o piknikowaniu. Do zabrania na kocyk. Albo jako alternatywa, gdy tak naprawdę nie chce nam się nigdzie wychodzić…


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd