Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Martwe Jezioro

Cykl: Martwe Jezioro (tom 1)
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
6,93 (1045 ocen i 148 opinii) Zobacz oceny
10
72
9
87
8
177
7
333
6
221
5
96
4
23
3
28
2
6
1
2
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788374698924
liczba stron
231
język
polski
dodała
kulaczynka

Inne wydania

Beata - niezależna trzydziestoletnia singielka - zaczyna podejrzewać, że z rodziną, z którą od lat nie utrzymuje żadnego kontaktu, nie łączą jej nawet więzy krwi. Wynajmuje prywatnego detektywa, który pomimo odkrycia wielu zaskakujących tropów, nie potrafi jej pomóc. W poszukiwaniu prawdy o przeszłości wspiera Beatę przyjaciółka - roztrzepana Ula, która przy okazji chce wyswatać ją ze swoim...

Beata - niezależna trzydziestoletnia singielka - zaczyna podejrzewać, że z rodziną, z którą od lat nie utrzymuje żadnego kontaktu, nie łączą jej nawet więzy krwi. Wynajmuje prywatnego detektywa, który pomimo odkrycia wielu zaskakujących tropów, nie potrafi jej pomóc. W poszukiwaniu prawdy o przeszłości wspiera Beatę przyjaciółka - roztrzepana Ula, która przy okazji chce wyswatać ją ze swoim bratem Jackiem. Lawinę zdarzeń wywołuje niespodziewane zaproszenie od rodziny na ślub znienawidzonej siostry...

 

źródło opisu: Wydawnictwo Prószyński i S-ka, 2008

źródło okładki: http://www.proszynski.pl/Martwe_jezioro-p-29989-.html

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 12272
Mońcia_POCZYTAJKA | 2013-10-01
Przeczytana: 29 lipca 2011

Przeczytałam tę książkę już jakiś czas temu, ale ostatnio natknęłam się w szufladzie na kartkę z moją opinią na jej temat. Pomyślałam, że podzielę się tymi wrażeniami na stronie portalu oraz na swoim blogu, który systematycznie staram się uzupełniać o nowo przeczytane pozycje i udoskonalać istniejące wpisy.

„Martwe Jezioro” to debiut pisarski Olgi Rudnickiej, za który otrzymała nominację do nagrody w lokalnym konkursie „Śremskie Żyrafy” organizowanym przez burmistrza Śremu – rodzinnego miasta autorki.

Powieść stanowi połączenie kryminału i romansu z wątkami humorystycznymi co dodaje historii pewnej lekkości.
Główna bohaterka to Beata Rostowska – młoda kobieta pracująca w branży dworactwa podatkowego i mieszkająca we wspólnie wynajętym mieszkaniu wraz z przyjaciółką Ulą Nowacką. Z rodziną mieszkającą na wsi Beata nie utrzymuje kontaktu. Rostowska to pewna siebie kobieta, która z jednej strony wie czego chce od życia, z drugiej - jest samotną singielką o romantycznej naturze. Jej codzienność to zmaganie się z problemami w pracy, które urozmaica jej Ula próbując zeswatać przyjaciółkę ze swoim bratem Jackiem. Akcja zaczyna nabierać tempa, gdy dosyć niespodziewanie Beata zaczyna podejrzewać, że jej rodzice nie są jej biologicznymi rodzicami i zwraca się o pomoc w wyjaśnieniu tego faktu do biura detektywistycznego. Jak na ironię po długim czasie milczenia kobieta otrzymuje również zaproszenie na ślub swojej siostry Anki, który ma się odbyć w rodzinnym Lisinie.

Jaką tajemnicę odkryje bohaterka? Kto będzie jej towarzyszył na ślubie siostry? Jak potoczą się dalsze losy Beaty? Co kryje się w jej przeszłość?

Ciekawa fabuła, dobrze osadzony wątek kryminalny oraz sporo dowcipu i humoru powoduje, że książkę czyta się szybciutko i z zainteresowaniem. Zaskakujące zakończenie zawsze dodaje powieści uroku, a tutaj na pewno możemy o takim mówić. Tytułowe Martwe Jezioro ma także swoją niesamowitą historię, która nie jest bez znaczenia dla rozgrywających się wydarzeń.

Nie jest to książka wysokich lotów, ale lekka i przyjemna historia na popołudnie lub wieczór. Mogę ją z czystym sumieniem polecić wszystkim czytelnikom, sama natomiast chętnie sięgnę po drugą część losów Beaty opisanych w kolejnej powieści Olgi Rudnickiej pod wdzięcznym tytułem „Czy ten rudy kot to pies?”

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Dziewczyna w mechanicznym kołnierzu

To jedna z tych książek, o których nie wiem co napisać. Z jednej strony nie była powalająca, a z drugiej daleko jej do przeciętnej fantastyki współc...

zgłoś błąd zgłoś błąd