Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Czarny Wygon: Słoneczna Dolina

Cykl: Czarny Wygon (tom 1)
Wydawnictwo: Videograf II
7,31 (1003 ocen i 149 opinii) Zobacz oceny
10
85
9
109
8
226
7
330
6
169
5
50
4
20
3
9
2
3
1
2
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788371837791
liczba stron
269
kategoria
horror
język
polski

Pierwszy tom dwuczęściowej powieści Stefana Dardy, nawiązującej klimatem do dzieł Stephena Kinga. Bohaterem książki jest pewien dziennikarz, który postanawia rozwikłać tajemnicę przeklętej wioski na Roztoczu. W tej sielskiej okolicy pojawiają dziwne postacie i mają miejsce przerażające incydenty, które coraz bardziej osaczają Uchmanna.

 

źródło opisu: Wydawca

źródło okładki: Wydawca

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (1749)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 0
| 2015-10-24
Na półkach: Przeczytane
książek: 5871
teri | 2014-02-16
Na półkach: 2014, Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 14 lutego 2014

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

"Dom na Wyrebach" podobal mi sie bardziej.Chociaz "Czarnemu Wygonowi" nic nie brakuje i mysle,ze trzeba bedzie postarac sie o nastepna czesc.Przeciez musze dowiedziec sie,co sie stalo z Witkiem...Ludowe wierzenia,strzygi,przekleta wioska i zwiazane z tym dramaty.Tylko,strachu malo........Maledetto vilaggio.......

książek: 1516
Blasphemer | 2016-06-19
Na półkach: Posiadam, Przeczytane

Pierwszy raz mam styczność z twórczością Stefana Dardy. Wiedziony opiniami o dobrej polskiej powieści grozy, sięgnąłem po pierwszy tom cyklu „Czarny Wygon”. Nie powiem, żebym podczas lektury miał ciarki na plecach spowodowane strachem, czy żebym trwożliwie spoglądał się za siebie na każdy podejrzany dźwięk – bo tak nie było. Ale „Słoneczna Dolina” jest na tyle dobrą powieścią, że – jak się to potocznie mówi – daje radę. Może trochę za mało jest w niej samej grozy, ale nie zmienia to stanu rzeczy, że warto po to sięgnąć. Autor zaciekawił mnie na tyle tą historią , że na pewno wkrótce wrócę do kolejnych tomów cyklu.

książek: 493
LelandLester | 2015-03-12
Na półkach: Przeczytane

Nie ma to jak zatytułować książkę "Słoneczna Dolina" i ulokować w niej wioskę, w której czego jak czego, ale Słońca nie uświadczysz.

Pięćdziesięcioletni redaktor z Warszawy – Witold Uchman, zajmujący się zjawiskami paranormalnymi chce odejść z pracy. W ostatniej chwili jego decyzję zmienia e-mail o przeklętej wsi na Roztoczu, niedaleko Zwierzyńca. Dziennikarz, mimo ostrzeżeń kolegi z pracy, wyrusza w podróż aby zbadać tę sprawę…

Książkę czyta się z przyjemnością, mamy do czynienia z wciągającą historią, którą chce się poznać do końca oraz świetnymi bohaterami po przejściach i z tajemnicami [Witold, Rafał i fantastyczna Anielka!] To zasługa stylu autora, bowiem charakteryzuje go lekkie pióro, bujna wyobraźnia i to, że nie kalkuluje, nie obudowuje swojej historii w zbędne słowa. Potrafi w mgnieniu oka „dorzucić do pieca”, zaskoczyć, wywołać ciarki, zaintrygować. I ten klimat, ta swojskość miejsc oraz ludzi.

Charakterystycznym zabiegiem u autora jest sposób prowadzenia narracji;...

książek: 843
Joanna | 2013-02-15
Przeczytana: 12 lutego 2013

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

Witold Uchmann to samotny, po pięćdziesiątce dziennikarz, któremu nie ułożyło się życie osobiste i zawodowe , na dodatek zmaga się z problemem alkoholowym i kalectwem. Kiedy otrzymuje notatki osoby proszącej go o wyjaśnienie dziwnej zagadki tajemniczych wydarzeń wyjeżdża do małej wsi na Roztoczu.
Czy wnioski do jakich dochodzi to urojenia pod wpływem alkoholu, samotność w okresie świąt wielkanocnych czy „ złe miejsce”, gdzie czas zatrzymał się w 1952 roku ?
Wioska Starzyzna do której można dostać się tylko w Wielki Piątek, nieistniejąca na mapach a jednak zamieszkana przez ludzi, zjawy czy upiory. Dziennikarz zajmujący się publicystyką o zjawiskach paranormalnych próbuje dowiedzieć się szczegółów o jej mieszkańcach.
Kolejna powieść grozy z elementami horroru po sukcesie „ Domu na Wyrębach” zaskakuje tajemniczością, przeraża grasującym upiorem z Guciowa, szokuje życiem mieszkańców pewnej istniejącej( lub nie) wioski.
Dopiero w drugiej części Czarnego Wygonu dowiadujemy się...

książek: 794
nigrum | 2012-11-05
Przeczytana: 05 listopada 2012

Kilka chwil zajęło mi zanim zrozumiałam co chcę przekazać ,Tobie Czytelniku, w tej opinii.
Parę sekund wahałam się czy wyznać prawdę ukrytą między kartkami tej powieści grozy.

Zaczęło się zwyczajnie, poszłam do biblioteki aby zaczytać smutki. Szukałam wytchnienia , zrozumienia i natrafiłam na książkę Stefana Dardy. Pomyślałam, czemu nie?

Stało się tak ,że zatraciłam się zupełnie w słowach i historii spisanej przez Rafała Gielmudę.
Stuprocentowa, pełnokrwista powieść grozy.
Tamująca oddech ,zabierająca myśli , pozbawiająca wzroku.

Pisana dwupoziomowo - z punktu widzenia głównego bohatera i autora ni to pamiętnika ni ... właśnie czego?

Zbierając okruchy myśli i uczuć doszłam do wniosku ,że książka ta całkowicie oddaje ducha czytelnikowi i staję się on, czy chce czy nie, pełnoprawnym uczestnikiem zdarzeń. Trup w szafie? Mało! Zjawy krążące po łąkach żądne krwi? Mało! Niestarzejący się ludzie i zapomniana przez Boga i człowieka wioska? Mało! Olbrzym bez oblicza spełniający własną...

książek: 0
| 2014-11-20

Jak bardzo zaskakuje mnie ta książka! Zupełnie nie z mojego podwórka, a przecież podoba mi się i świetnie czyta. Wciągająca fabuła, na pograniczu świata realnego i "tego drugiego", ale jak wiarygodnie zapisana. Wszystko dopracowane z detalami, palce lizać.
I mój prywatny wielki plus, że wszystko na polskim podwórku się dzieje. Na co nam Murakami i wyspy japońskie, kiedy Zamojszczyzna równie tajemnicza i równie nieziemskie rzeczy tam ludzie widują.
Książka obszerna, pozwala na długie chwile się przenieść, zapomnieć. I w miejscu i w czasie. Nie trzeba się spieszyć.
I na koniec, napisana ta historia "po coś". Nie wcale taka pusta, i nie tylko po to, żeby czas zleciał. Przesłanie, jak na tę kategorię literatury, zupełnie porządnie przemyślane.

książek: 3973
Wkp | 2015-06-09
Przeczytana: 10 czerwca 2015

STEFANA WARTA PRZECZYTANIA POWIEŚĆ

Jeszcze całkiem nie tak dawno temu, sam pamiętam te czasy, polska literatura grozy była niemal nieobecna na rynku. Potem pojawiło się kilku młodych niepokornych, którzy zmienili ten trend zarezerwowany wcześniej dla opowiadań, a wreszcie na rynku wykwitł Stefan Darda i udowodnił, że nie musi mieć kompleksów odnośnie zachodnich autorów tego gatunku. Za jego opus magnum można chyba zaś uznać cykl „Czarny Wygon”.

Jej bohaterem jest dziennikarz w wieku średnim, specjalista od artykułów paranormalnych pisanych dla brukowców, Witold Uchmann. W chwili, kiedy go poznajemy, a właściwie nie poznajemy, policja wie już o jego zaginięciu. Co się stało? Szansą na wyjaśnienie tej zagadki stają się zapiski przyniesione przez tajemniczego mężczyznę wraz z listem od Witolda do jego przyjaciela. Tak oto czytelnik wkracza na drogę sekretów, poznając codzienne życie Witka. Nielubiany w pracy ze względu na dawne związki z SB, przez szefa traktowany jak coś gorszego,...

książek: 442
Przemysław Zyra | 2016-05-14
Na półkach: 2016, Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 14 maja 2016

To już druga powieść Pana Dardy, na którą natrafiłem. W pierwszej jakoś nie potrafił przekonać mnie rozwiązło-hulaszczy styl życia głównego bohatera. Tu jednak podobnych zarzutów nie mam i z związku z tym łatwiej było mi się skupić na samej fabule i treści. Nie sposób odmówić przyjemnego pióra autorowi. Pomysł na fabułę także nie jest banalny, więc wszystko komponuje się w przyjemne dzieło. W zasadzie autor zagaił temat a całość chyba się jeszcze rozkręci - na szczęście nie muszę czekać na wydanie kolejnych tomów (bo już są). Przekonam się więc niebawem, jak pomysł został rozwinięty.

książek: 3079
Ag2S | 2011-11-21
Przeczytana: 20 listopada 2011

Książkę dosłownie połknęłam, nie zauważając, że to już koniec. Zapewniła mi ona ogromną dawkę naprawdę mocnych wrażeń, skutecznie odrywając od czekającego mnie pakowania związanego z przeprowadzką.

Akcja trzymała w napięciu do ostatniej strony. Autor ciekawie podzielił książkę na dwóch narratorów, których opowieści przeplatają się ze sobą, odkrywając coraz to nowsze fakty z życia mieszkańców Starzyzny.
Książka przemyślana, intrygujący główny wątek powieści: klątwa za grzechy mieszkańców, którą jest zatrzymanie się czasu w wiosce i przerażające konsekwencje, jakie z tego wynikają.

Rewelacyjne okładki książek Dardy, całkowicie oddają fascynujący, mroczny klimat panujący w powieści.
A ta Anielka patrząca na nas swoimi białymi oczkami bez źrenic... Uff, dobrze, że to tylko książka... :)

P.S. Aneczko, bardzo Ci dziękuję za możliwość przeczytania:)
i z niecierpliwością czekam na drugą część:)

zobacz kolejne z 1739 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd