Czarny Wygon: Słoneczna Dolina

Cykl: Czarny Wygon (tom 1)
Wydawnictwo: Videograf II
7,3 (1103 ocen i 161 opinii) Zobacz oceny
10
95
9
113
8
250
7
365
6
187
5
54
4
25
3
9
2
3
1
2
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788371837791
liczba stron
269
kategoria
horror
język
polski

Pierwszy tom dwuczęściowej powieści Stefana Dardy, nawiązującej klimatem do dzieł Stephena Kinga. Bohaterem książki jest pewien dziennikarz, który postanawia rozwikłać tajemnicę przeklętej wioski na Roztoczu. W tej sielskiej okolicy pojawiają dziwne postacie i mają miejsce przerażające incydenty, które coraz bardziej osaczają Uchmanna.

 

źródło opisu: Wydawca

źródło okładki: Wydawca

Brak materiałów.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (2115)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 5889
teri | 2014-02-16
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 14 lutego 2014

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

"Dom na Wyrebach" podobal mi sie bardziej.Chociaz "Czarnemu Wygonowi" nic nie brakuje i mysle,ze trzeba bedzie postarac sie o nastepna czesc.Przeciez musze dowiedziec sie,co sie stalo z Witkiem...Ludowe wierzenia,strzygi,przekleta wioska i zwiazane z tym dramaty.Tylko,strachu malo........Maledetto vilaggio.......

książek: 0
| 2015-10-24
Na półkach: Przeczytane
książek: 1310
Heisenberg | 2016-06-19
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Pierwszy raz mam styczność z twórczością Stefana Dardy. Wiedziony opiniami o dobrej polskiej powieści grozy, sięgnąłem po pierwszy tom cyklu „Czarny Wygon”. Nie powiem, żebym podczas lektury miał ciarki na plecach spowodowane strachem, czy żebym trwożliwie spoglądał się za siebie na każdy podejrzany dźwięk – bo tak nie było. Ale „Słoneczna Dolina” jest na tyle dobrą powieścią, że – jak się to potocznie mówi – daje radę. Może trochę za mało jest w niej samej grozy, ale nie zmienia to stanu rzeczy, że warto po to sięgnąć. Autor zaciekawił mnie na tyle tą historią, że kiedyś na pewno wrócę do kolejnych tomów cyklu.

książek: 554
LelandLester | 2015-03-12
Na półkach: Przeczytane

Nie ma to jak zatytułować książkę "Słoneczna Dolina" i ulokować w niej wioskę, w której czego jak czego, ale Słońca nie uświadczysz.

Pięćdziesięcioletni redaktor z Warszawy – Witold Uchman, zajmujący się zjawiskami paranormalnymi chce odejść z pracy. W ostatniej chwili jego decyzję zmienia e-mail o przeklętej wsi na Roztoczu, niedaleko Zwierzyńca. Dziennikarz, mimo ostrzeżeń kolegi z pracy, wyrusza w podróż aby zbadać tę sprawę…

Książkę czyta się z przyjemnością, mamy do czynienia z wciągającą historią, którą chce się poznać do końca oraz świetnymi bohaterami po przejściach i z tajemnicami [Witold, Rafał i fantastyczna Anielka!] To zasługa stylu autora, bowiem charakteryzuje go lekkie pióro, bujna wyobraźnia i to, że nie kalkuluje, nie obudowuje swojej historii w zbędne słowa. Potrafi w mgnieniu oka „dorzucić do pieca”, zaskoczyć, wywołać ciarki, zaintrygować. I ten klimat, ta swojskość miejsc oraz ludzi.

Charakterystycznym zabiegiem u autora jest sposób prowadzenia narracji;...

książek: 81
adawid | 2018-03-23
Na półkach: Przeczytane

Sięgnąłem po nią z rożnymi obawami i muszę przyznać, że bardzo mi się spodobała. Zwykle byłem sceptyczny do horrorów lub książek o charakterze zjawisk nierealnych. Jednak po Słonecznej Dolinie zaczynam zmieniać zdanie!
Książka opowiada o dziennikarzu Witoldzie Uchamannie, który po otrzymaniu tajemnicze e-maila od jakiego Krzysztofa Piaseckiego udaje się na Roztocze, aby przeprowadzić śledztwo dziennikarskie w sprawie dziwnego zjawiska. Jak wynika z zapisków przekazanych przez Krzysztofa nieopodal znajduje się wieś, która jest ale jej nie ma, czyli istnieje w innej czasoprzestrzeni, gdzie w nocy na polanie zwanym Czarny Wygon snują się upiory, zachęcające do samobójstwa. Bardzo szybko się okazuje, że Krzysztof Piasecki jest autorem tekstu, który znalazł się przypadkiem w tej osadzie i przeżył tam trzy lata. Ale... skutki jego powrotu do rzeczywistości okazały się dość opłakane dla zwykłych ludzi ale także i dla dzieci...
Morderstwa, zjawy o nadludzkiej sile oraz tajemniczość są na...

książek: 531
Hana | 2018-01-30
Na półkach: Darda Stefan, Przeczytane
Przeczytana: 30 stycznia 2018

Dziennikarz Witold Uchan na tropie wioski przeklętej na Roztoczu. Szkoda, że nie wszystko przeżywa osobiście tylko czyta zapiski a to już jest książka w książce,czyli matrioszka (baba w babie) i wtedy to już tak strasznie nie jest. Nie tylko on siada i czyta. Tam co drugi pisze i czyta. Łańcuszek powstał. Trio Witek, Rafał i zakochana w nim Anielka, główne postaci dramatu, odmalowano barwnie i dramatycznie. W książce nie brak ciemności, szeptów i niepokojących szelestów. Są też bardzo oszpeceni i niebezpieczni przeklęci. Najgorzej, że niektóre rzeczy są powtarzalne np. śmierć. Czasami nie wystarczy umrzeć raz. A Wygon jest to tu to tam. Trudno do niego trafić jakby był żywy i zmieniał miejsce występowania. Na Słoneczną Dolinę czytelnik patrzy jak negatyw. Wszystko co powinno być jasne jest szare i czarne. Brrr. Książka podobała mi się, ale co ja poradzę, że Dom na Wyrębach wolę?

książek: 651
romeo | 2017-08-16
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 16 sierpnia 2017

No, ma klimat ta książka... Bardzo udane przeniesienie na grunt polski tradycyjnych wzorców powieści grozy. Lektura świetna na lato i nie tylko.

książek: 967
Joanna | 2013-02-15
Przeczytana: 12 lutego 2013

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

Witold Uchmann to samotny, po pięćdziesiątce dziennikarz, któremu nie ułożyło się życie osobiste i zawodowe , na dodatek zmaga się z problemem alkoholowym i kalectwem. Kiedy otrzymuje notatki osoby proszącej go o wyjaśnienie dziwnej zagadki tajemniczych wydarzeń wyjeżdża do małej wsi na Roztoczu.
Czy wnioski do jakich dochodzi to urojenia pod wpływem alkoholu, samotność w okresie świąt wielkanocnych czy „ złe miejsce”, gdzie czas zatrzymał się w 1952 roku ?
Wioska Starzyzna do której można dostać się tylko w Wielki Piątek, nieistniejąca na mapach a jednak zamieszkana przez ludzi, zjawy czy upiory. Dziennikarz zajmujący się publicystyką o zjawiskach paranormalnych próbuje dowiedzieć się szczegółów o jej mieszkańcach.
Kolejna powieść grozy z elementami horroru po sukcesie „ Domu na Wyrębach” zaskakuje tajemniczością, przeraża grasującym upiorem z Guciowa, szokuje życiem mieszkańców pewnej istniejącej( lub nie) wioski.
Dopiero w drugiej części Czarnego Wygonu dowiadujemy się...

książek: 831
nigrum | 2012-11-05
Przeczytana: 05 listopada 2012

Kilka chwil zajęło mi zanim zrozumiałam co chcę przekazać ,Tobie Czytelniku, w tej opinii.
Parę sekund wahałam się czy wyznać prawdę ukrytą między kartkami tej powieści grozy.

Zaczęło się zwyczajnie, poszłam do biblioteki aby zaczytać smutki. Szukałam wytchnienia , zrozumienia i natrafiłam na książkę Stefana Dardy. Pomyślałam, czemu nie?

Stało się tak ,że zatraciłam się zupełnie w słowach i historii spisanej przez Rafała Gielmudę.
Stuprocentowa, pełnokrwista powieść grozy.
Tamująca oddech ,zabierająca myśli , pozbawiająca wzroku.

Pisana dwupoziomowo - z punktu widzenia głównego bohatera i autora ni to pamiętnika ni ... właśnie czego?

Zbierając okruchy myśli i uczuć doszłam do wniosku ,że książka ta całkowicie oddaje ducha czytelnikowi i staję się on, czy chce czy nie, pełnoprawnym uczestnikiem zdarzeń. Trup w szafie? Mało! Zjawy krążące po łąkach żądne krwi? Mało! Niestarzejący się ludzie i zapomniana przez Boga i człowieka wioska? Mało! Olbrzym bez oblicza spełniający własną...

książek: 0
| 2014-11-20

Jak bardzo zaskakuje mnie ta książka! Zupełnie nie z mojego podwórka, a przecież podoba mi się i świetnie czyta. Wciągająca fabuła, na pograniczu świata realnego i "tego drugiego", ale jak wiarygodnie zapisana. Wszystko dopracowane z detalami, palce lizać.
I mój prywatny wielki plus, że wszystko na polskim podwórku się dzieje. Na co nam Murakami i wyspy japońskie, kiedy Zamojszczyzna równie tajemnicza i równie nieziemskie rzeczy tam ludzie widują.
Książka obszerna, pozwala na długie chwile się przenieść, zapomnieć. I w miejscu i w czasie. Nie trzeba się spieszyć.
I na koniec, napisana ta historia "po coś". Nie wcale taka pusta, i nie tylko po to, żeby czas zleciał. Przesłanie, jak na tę kategorię literatury, zupełnie porządnie przemyślane.

zobacz kolejne z 2105 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd