Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Przeinaczanie Jezusa. Kto i dlaczego zmieniał Biblię

Tłumaczenie: Mieszko Chowaniec
Wydawnictwo: CiS
7,31 (51 ocen i 12 opinii) Zobacz oceny
10
4
9
4
8
19
7
14
6
5
5
1
4
2
3
1
2
0
1
1
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Misquoting Jesus: The Story Behind Who Changed the Bible and Why
data wydania
ISBN
9788385458272
liczba stron
264
słowa kluczowe
religia, filozofia
kategoria
religia
język
polski
dodała
Pistacia

Teksty, które z czasem złożono w antologię nazwaną Nowym Testamentem, powstały w czasach, gdy księgi reprodukowano w jedyny możliwy wówczas sposób – przepisując je ręcznie. Każdy kopista nie tylko mógł się pomylić, co zresztą zdarzało się bardzo często, ale mógł też zmienić przepisywany tekst – co już zdarzało się rzadziej, jednak na tyle powszechnie, że w wielu miejscach sens pism uznawanych...

Teksty, które z czasem złożono w antologię nazwaną Nowym Testamentem, powstały w czasach, gdy księgi reprodukowano w jedyny możliwy wówczas sposób – przepisując je ręcznie. Każdy kopista nie tylko mógł się pomylić, co zresztą zdarzało się bardzo często, ale mógł też zmienić przepisywany tekst – co już zdarzało się rzadziej, jednak na tyle powszechnie, że w wielu miejscach sens pism uznawanych przez niemal dwa miliardy chrześcijan za natchnione uległ kompletnej zmianie.

W Przeinaczaniu Jezusa Bart D. Ehrman stawia podstawowe pytanie – jaką możemy mieć pewność, że słowa czytane przez nas dziś, są tymi samymi, które napisali pierwotni autorzy Ewangelii, Listów czy Apokalipsy?

Porównanie dowolnych dwóch manuskryptów ksiąg Nowego Testamentu nie pozostawia wątpliwości, że przez stulecia poprzedzające wynalezienie druku do tekstu wkradło się tyle przeinaczeń, iż w wielu aspektach sens tej najważniejszej księgi chrześcijaństwa uległ drastycznemu przeinaczeniu. Czy można dotrzeć do oryginalnych słów ich autorów? Jakimi metodami posługują się uczeni, by cel ten osiągnąć, i jakie są efekty ich prac? Jakie znaczenie mają zmiany wprowadzone do tekstu? To ważkie problemy, bowiem dopiero rozstrzygnąwszy je, będziemy w stanie udzielić odpowiedzi na kolejne pytania – na pytania, które nurtują dziś miliony ludzi na całym świecie: Czy piękna opowieść o wybaczeniu jawnogrzesznicy to apokryf? Czy apostoł Paweł naprawdę zabronił kobietom mówić w kościele? Czy pierwotnie w Ewangelii Marka istotnie znajdował się opis zmartwychwstania Jezusa? Czy nazwanie Jezusa Bogiem jest wynikiem pomyłki przy kopiowaniu manuskryptu? Czy jedyny fragment w Nowym Testamencie, jasno wyrażający doktrynę Trójcy Świętej, został dodany przez pobożnego kopistę?

Bart D. Ehrman, autor ponad dwudziestu książek i licznych publikacji naukowych, jest profesorem religioznawstwa wysoko cenionego University of North Carolina oraz światowej klasy specjalistą w dziedzinie badań nad historią Nowego Testamentu. W książce Przeinaczanie Jezusa, która w roku 2006 przez wiele tygodni gościła na amerykańskich listach bestsellerów (ponad pół miliona sprzedanych egzemplarzy), a dziś została przetłumaczona już na kilkanaście języków, profesor Ehrman wprowadza czytelnika w problemy badań nad manuskryptami biblijnymi i świat niezwykłych zagadek, jakie od lat nurtują uczonych zajmujących się tą dziedziną, zwaną krytyką tekstu. Przy okazji mamy sposobność poznać historię samej dyscypliny oraz docenić znaczenie jej dorobku dla pojmowania podstawowych prawd religii chrześcijańskiej, a zwłaszcza w naszym kraju „prawdy” te mają istotny wpływ na życie wszystkich obywateli, nie tylko chrześcijan.

[opis wydawcy]

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
    Obecnie jeszcze nie ma dyskusji powiązanych z tą książką.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (181)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 277
Marta | 2015-02-22
Na półkach: Przeczytane

Książka, która powinna otworzyć oczy wszystkim, którzy cytują na każdym kroku Biblię. To nie może być natchnione słowo boże, skoro nie znamy jego treści. Ludzie tak naprawdę manipulowali tym jak chcieli, co było tym prostsze w świecie powszechnego analfabetyzmu. Autor co prawda nie posuwa się do radykalnych wniosków, ale budzi to pytanie o sens wiary opartej na Piśmie. Ciekawym przykładem jest przypowieść o Jezusie i cudzołożnicy i jego słynne zdanie "Kto jest bez grzechu, niech pierwszy rzuci kamień". Nie było tego w oryginale, jeden z kopistów w międzyczasie to dodał. Co do samej sytuacji, to Jezus się wymigał od łamania Prawa Mojżesza, które nakazuje ukamienowanie. Autor tym samym zwraca uwagę na nieścisłość: ukamienowany powinien być również mężczyzna, wiec dlaczego przyprowadzono tylko kobietę?

Takich przykładów jest wiele. Nie jest to książka krytykująca bądź atakująca Biblię, wręcz przeciwnie, autor jest osobą wierzącą. Jest to raczej analiza kształtowania się źródła...

książek: 3461
żabot | 2013-06-23
Przeczytana: 22 czerwca 2013

Ramon napisał: „Solidna naukowa pozycja.”
Nie, nie jest to absolutnie książka naukowa. Ale jest to jak najbardziej doskonała książka popularnonaukowa na pozornie nudny temat. Autorem jest jeden z najwybitniejszych biblistów współczesnych, który w wyjątkowo prosty i przystępny sposób przedstawia na czym polega analiza krytyczna starożytnych tekstów biblijnych i co z tej analizy wynika. Co najważniejsze, pomimo iż jest jak najbardziej wierzącym chrześcijaninem, o czym pisze we wstępie, zupełnie unika wszelkiej demagogii i propagandy faworyzującej którykolwiek z odłamów współczesnego chrześcijaństwa.
Na stronach książki pokazuje, jak manuskrypty, których teksty utworzą w przyszłości kanon Nowego Testamentu były w pierwszych dwóch-trzech wiekach modyfikowane, zmieniane nieświadomie przez nieuważnych kopistów, ale również świadomie – powiedzmy wprost – manipulowane na potrzeby tworzącej się doktryny chrześcijańskiej. Ehrman pokazuje niektóre najciekawsze zmiany redakcyjne na tle...

książek: 1877
Ewa | 2015-01-10
Na półkach: Przeczytane, Ebooki, 2015
Przeczytana: 09 stycznia 2015

Interesująca książka populano-naukowa, traktujca o bardzo ważkim temacie, jakim jest Biblia.
Autor stara się przystępnie przekazać nam jak powstał Stary i Nowy Testament. Ciekawie przedstawia przykłady na przeinaczanie starych manuskryptów, wg autora zmieniających sens pierwszych informacji o Jezusie, a co za tym idzie, podważa kanony wiary chrześcijańskiej zwłaszcza katolików.
Choć autor na wstępie pisze, że jest wierzący (Ewangelik), pod koniec jednak sugeruje i narzuca czytelnikowi tendencyjną odpowiedź.
Aby wyrobić sobie zdanie na rewelacje , jakie przeczytałam, musiałabym jeszcze poczytać prace innych naukowców. Czyżby wszystko było takie proste ?!

książek: 295
_BB | 2012-05-12
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Książka ta niewątpliwie kierowana jest do osób zainteresowanych historią chrześcijaństwa - choć nie tylko. Po tytule książki spodziewałem się zupełnie innej treści (świetny chwyt reklamowy!) ale tytuł nie jest wypatrzony. Faktycznie autor, który jest jednym z elity znawców tematu, pisze, kto i dlaczego zmieniał biblię.
Mnie osobiście pozycja ta ugruntowała we własnych przekonaniach, aczkolwiek dowiedziałem się z niej nowych faktów na temat kształtowania się religii chrześcijańskiej w pierwszych stuleciach n.e.
Autor sugeruje w swej pracy, iż prawdy o J.Ch. nie jesteśmy w chwili obecnej poznać ze względu na liczne przeinaczenia, które wczesnochrześcijańscy skrybowie zawarli w swych kopiach. Przeinaczenia te często były wynikiem zwykłych pomyłek, a także niewiedzy ale nierzadko były też intencjonalne podyktowane chęcią wyprostowania sprzecznych ze sobą zapisów.
Biorąc pod uwagę, iż dotarcie do oryginałów ewangelii jest dziś niemożliwe śmiało mogę stwierdzić, że religia chrześcijańska...

książek: 156
Michał Kownacki | 2017-04-27
Na półkach: Przeczytane

Ehrman jest w swej narracji tendencyjny i na pewno trzeba być bardzo ostrożnym. jego uogólnienia i przemilczenia mogą doprowadzić do błędnych wniosków. w dodatku rozdziały wydają się zorganizowane jak lekcje (Bart jest profesorem i pewnie z uczelni wyniósł takie przyzwyczajenia), więc czytając to ciurkiem można napotkać trochę powtórzeń. jednak dobór wskazanych przez autora przykładów oraz prostota z jaką wprowadza w metodologię oraz problematykę historycznych badań osoby Jezusa zasługują na uwagę, szczególnie dla tych, którzy chcą wejść w temat biblistyki.

książek: 243
Carmel | 2012-12-28
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: kwiecień 2010

Świetne. Każdy religioznawca i prawdziwy teolog wszystko z tej książki zna. Polecam polskim katolikom, księżom. katechetom - oni zapewne tego nie wiedzą
Dla prawdziwych poszukujących prawdy - lektura obowiązkowa na początek.

książek: 35
Amaleczka88 | 2015-11-11
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 25 października 2015

Człowiek niczego nie może wiedzieć na pewno tak długo jak nie sięgnie do źródła. Problem polega na tym, że wiele osób ma sporo do powiedzenia na pewne tematy, ale niestety nie opiera swojej wiedzy na docelowym źródle. Więc skąd czerpie swoją wiedzę? Najczęściej dowiedział się tego co wie - lub wydaje mu się, że wie - od innych lub też gdzieś przeczytał albo usłyszał. A skąd tamci zaczerpnęli dane informacje? Zazwyczaj też od innych? A skąd oni z kolei uzyskali swoją wiedzę? Znów od innych. I tak w kółko. Koniec końców, cały ten łańcuszek prowadzi do kogoś kto sprawdził to u źródła albo... kogoś kto to po prostu zmyślał.
Straszne jest to, że jedna z większych religii świata opiera się na światopoglądzie różnych ludzi, ale wygląda na to, że nie na źródle docelowym - i o tym w skrócie jest ta książka.

książek: 8
wojtek | 2014-12-09
Na półkach: Przeczytane

Ehrman tradycyjnie jest atrakcyjny dla wszystkich poszukujących utwierdzenia w negacji wiary chrześcijańskiej. Idzie mu to nieźle. Niestety stawia tezy poza kontekstem współczesnych nauk egzegetycznych. Buja w obłokach. Zresztą, jak słusznie ktoś zauważył, przegrywa sam z tezą, która stawia: wszak jeśli nie możemy dotrzeć do oryginałów tekstów biblijnych, to i udowodnić nie można, że Ehrmanowe wynaturzenia jakąś wartość mają. A że jest inaczej - poczytać trzeba Mistrzów: Metzgera, Aland. Martiniego.
Katolicka egzegeza zna Ehrmana. Obawy o to, że wielki (rzekomy) rewolucjonista nie jest znany, przez co cienisty mrok zalega w katolickich intelektach są kompletnie bezpodstawne. Mały wycinek krytyki: http://tygodnik.onet.pl/wiara/problemy-z-natchnieniem/e1neb
Pozdrawiam!

książek: 719
Ramon | 2011-11-06
Przeczytana: 06 listopada 2011

Solidna naukowa pozycja. Może autor zbyt lekko w paru miejscach hipotetyczne rozwiązania uznaje za prawdziwe, ale w obliczu reszty tekstu to szczegół.

książek: 175
bonitajler | 2014-04-08
Na półkach: Przeczytane

Taki niewinny pomysł - może by tę lekturę przerobić na lekcjach religii w szkole? ;-)

zobacz kolejne z 171 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd