Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
7,29 (12109 ocen i 1125 opinii) Zobacz oceny
10
1 261
9
1 709
8
2 250
7
3 480
6
1 887
5
969
4
212
3
256
2
23
1
62
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Marina
data wydania
ISBN
9788374957700
liczba stron
301
język
polski
dodał
Marcin

Inne wydania

Barcelona, lata osiemdziesiąte XX wieku. Oscar Drai, zauroczony atmosferą podupadających secesyjnych pałacyków otaczających jego szkołę z internatem, śni swoje sny na jawie. Pewnego dnia spotyka Marinę, która od pierwszej chwili wydaje mu się nie mniej fascynująca niż sekrety dawnej Barcelony. Śledząc zagadkową damę w czerni, odwiedzająca co miesiąc bezimienny nagrobek na cmentarzu dzielnicy...

Barcelona, lata osiemdziesiąte XX wieku. Oscar Drai, zauroczony atmosferą podupadających secesyjnych pałacyków otaczających jego szkołę z internatem, śni swoje sny na jawie. Pewnego dnia spotyka Marinę, która od pierwszej chwili wydaje mu się nie mniej fascynująca niż sekrety dawnej Barcelony. Śledząc zagadkową damę w czerni, odwiedzająca co miesiąc bezimienny nagrobek na cmentarzu dzielnicy Sarriá, Oscar i jego przyjaciółka poznają zapomnianą od lat historię rodem z Frankensteina i XIX-wiecznych thrillerów. Historię, której dramatyczny finał ma się dopiero rozegrać...

 

źródło opisu: Muza, 2009

źródło okładki: zdjęcie autorskie

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 855
Jolene | 2015-10-11
Na półkach: Przeczytane, 2015, Posiadam
Przeczytana: 06 października 2015

Jestem osobą... delikatną i reagującą nadpobudliwie na wszelkie elementy grozy. Nie ubierając zbędnie w słowa – lękliwą. Nie oglądam horrorów, chyba że fabuła wyjątkowo mnie zainteresuje, jest środek dnia, ktoś, kto już wcześniej film widział siedzi obok i ostrzega „kiedy coś wyskoczy” a ja i tak zasłaniam w tych momentach oczy. Taki już ze mnie typ.
Niezmiernie ciesze się jednak ze znajomości z moją nową koleżanką Mariną, bo choć wydawałoby się, że to powieść nie dla mnie, bardzo mi się spodobała. I to od pierwszych stron!
Po pierwsze, język! Coś wspaniałego. Mam w domu „Cień wiatru” tegoż autora i wiem, że muszę go przeczytać jak najprędzej. Dzięki Kasi dowiedziałam się bowiem, że znalazłam kogoś, kto pisze idealnie wpasowując się w moje wymagania co do strony stylistycznej tekstu. Piękne, plastyczne obrazy (mimo że w „Marinie” mnóstwo jest opisów brzydoty, rozkładu i choroby), pozwalające wręcz przenieść się czytelnikowi w miejsca spowite mgłą, rozświetlane porannymi promieniami słońca, a także te mroczne, cmentarno-labiryntowe pustkowia. Pierwszy raz od kilku lat udało mi się trafić na tekst zawierający słowa, których znaczenia musiałam szukać w słowniku. Jestem zachwycona! Uwielbiam, kiedy lektura mnie rozwija (w jakikolwiek sposób :)).
Kiedy poruszyłam najbardziej dla mnie istotną kwestię dzieła Zafóna, mianowicie język, mogę przejść do nakreślenia historii przez niego przedstawionej. Głównym bohaterem jest Óskar, uczeń barcelońskiej szkoły z internatem, który podczas swoich licznych eskapad po mieście ląduje w domu Mariny i jej ojca. To dzięki nim może poczuć się jak w rodzinie, z którą nie ma większego kontaktu (nie spędza z rodzicami nawet świąt, co bardzo przeżywa). To Marina prowadzi chłopaka na cmentarz, gdzie podążając tropem tajemniczej kobiety w czarnym płaszczu, lądują w opuszczonym gmachu teatru. Teatru pełnego niedokończonych i przerażających kukieł, w którym to budynku wnętrze biurka skrywa album zdjęć zdeformowanych ciał. O co chodzi? Dlaczego przy powtórnej wizycie kukły znajdują się w innym położeniu? O co chodzi z nękającym młodych bohaterów, wręcz chodzącym za nimi smrodem rozkładającego się ciała? Czy uczucie, że ktoś ciągle ich śledzi jest tylko wytworem wyobraźni? A co oznacza symbol czarnego motyla pojawiający się tu i ówdzie? Historia, która jeży włosy na plecach, o pragnieniu panowania nad życiem i śmiercią, ale także o przyjaźni i trudności stanięcia twarzą w twarz z nieuniknionym.

Całość recenzji tu: http://podrugiejstronieksiazki.blogspot.com/2015/10/carlos-ruiz-zafon-marina.html

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Jądro ciemności

"Ale kiedy jest się młodym, trzeba zobaczyć różne rzeczy, zdobyć doświadczenie, zapoznać się z różnymi pojęciami, rozszerzyć swój widnokrąg.&qu...

zgłoś błąd zgłoś błąd