Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Kłania się PRL

Wydawnictwo: Instytut Wydawniczy Latarnik
6,64 (103 ocen i 11 opinii) Zobacz oceny
10
2
9
12
8
13
7
30
6
24
5
16
4
1
3
4
2
1
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
978-83-60000-26-7
liczba stron
328
język
polski
dodała
Legs

Dokonany przez Marcina Szczygielskiego wybór satyrycznych tekstów Stefanii Grodzieńskiej zamieszczonych w tym tomie obiecuje doskonałą zabawę: pozornie lekkie i zabawne trafiają w cel i wbijają szpilki w najbardziej delikatne "organy" władzy. Grodzieńska - również tancerka - w swoich literackich piruetach ot, niby niechcący, ale z pełną premedytacją rozdaje kopniaki prosto w siedzenia...

Dokonany przez Marcina Szczygielskiego wybór satyrycznych tekstów Stefanii Grodzieńskiej zamieszczonych w tym tomie obiecuje doskonałą zabawę: pozornie lekkie i zabawne trafiają w cel i wbijają szpilki w najbardziej delikatne "organy" władzy. Grodzieńska - również tancerka - w swoich literackich piruetach ot, niby niechcący, ale z pełną premedytacją rozdaje kopniaki prosto w siedzenia prominentów z wzorowym robotniczo-chłopskim rodowodem; rozdętych poczuciem władzy ekspedientek i urzędników. Takie kopniaki - wymierzone stopą obutą w baletkę - choć nie mogły wytrącić z równowagi stołków, na których zasiadały ofiary, to jednak potrafiły boleśnie zranić ich ego.

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 0
| 2012-06-19
Na półkach: Przeczytane, 2012, PRL
Przeczytana: 22 czerwca 2012

Do połowy książki byłam zachwycona. Uśmiałam się niesamowicie. Troszkę mniej, kiedy czytałam o ekspedientkach - grupie trzymającej władzę ;), ponieważ już jakiś czas temu uświadomiłam sobie, że po roku '90 grupą trzymającą władzę są klienci (dawniej stłamszeni przez ekspedientki)...
Niestety im dalej, tym gorzej mi się czytało. Teksty wydawały mi się co raz mniej zabawne i co raz mniej związane z PRL-em.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Jeden dzień Iwana Denisowicza

Forma surowa, techniczna, ale jednocześnie dosadna. Jeśli ktoś określa ją mianem nudnej, niech spojrzy ponad formę i dostrzeże rzeczywistość, którą au...

zgłoś błąd zgłoś błąd