Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Miasto złudzeń

Tłumaczenie: Jacek Kozerski
Cykl: Ekumena (tom 3)
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka, Prószyński i S-ka
7,07 (338 ocen i 24 opinie) Zobacz oceny
10
12
9
34
8
62
7
129
6
69
5
25
4
3
3
4
2
0
1
0
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
City of illusions
data wydania
ISBN
8372553092
liczba stron
192
słowa kluczowe
Hain
język
polski
dodał
szati

Inne wydania

Trzeci tom trylogii haińskiej, którego akcja rozgrywa się jednak całe stulecia po wypadkach opisanych w Świecie Rocannona i Planecie wygnania. Obejmująca niegdyś tysiące planet Liga Wszystkich Światów rozpadła się, a zamieszkała przez nieliczne ludzkie plemiona Ziemia przeżywa nawrót barbarzyństwa. Są tacy, którzy winią za to przybyłych z kosmosu obcych przybyszów, chociaż owi Shinga nie...

Trzeci tom trylogii haińskiej, którego akcja rozgrywa się jednak całe stulecia po wypadkach opisanych w Świecie Rocannona i Planecie wygnania. Obejmująca niegdyś tysiące planet Liga Wszystkich Światów rozpadła się, a zamieszkała przez nieliczne ludzkie plemiona Ziemia przeżywa nawrót barbarzyństwa. Są tacy, którzy winią za to przybyłych z kosmosu obcych przybyszów, chociaż owi Shinga nie posługują się przemocą, a fizycznie niczym nie różnią się od ludzi. Znaleziony przez leśnych osadników Falk, człowiek z wytartą pamięcią, wyrusza do miast Es Toch, by poznać swoją przeszłość i swe przeznaczenie. Jednak w Mieście Złudzeń staje wobec nowych zagadek. Kim w istocie jest on sam: Ziemianinem czy przybyszem z odległego świata? I kim są ci, którzy mienią się dobroczyńcami ludzi i spadkobiercami ich wspaniałej cywilizacji? Od odpowiedzi na te pytania może zależeć los całej ludzkości...

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (626)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 254
Voudini | 2015-10-31
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Z miejsca odradzam to dzieło miłośnikom amerykańskich blockbusterów, z otwartymi ustami śledzącym Willa Smitha podłączającego się do pozaziemskich komputerów i z ujmującym uśmiechem złego chłopca ratującego ludzkość. O inwazji można bowiem, a nawet chyba trzeba, myśleć nieortodoksyjnie i w znacznie szerszych kategoriach, w tej zaś konkurencji z pewnością nie jest Le Guin ostatnią gapą.
Ogromnym i humorystycznym atutem pierwszych polskich wydań powieści z cyklu "Ekumena", a konkretnie trylogii haińskiej, są przydane im przez Amber groteskowo awanturnicze okładki, które nijak nie korespondują z treścią pisarstwa Le Guin. W "Mieście złudzeń" wątek przygodowo-podróżniczy istotnie zajmuje wprawdzie sporą część powieści, jednak tuż pod nim czai się fascynująca tajemnica, do której przez większość czasu trudno nawet sformułować właściwe pytanie. Le Guin ponownie wykorzystała bowiem oklepany schemat, by podzielić się z czytelnikiem swoimi nieoklepanymi przemyśleniami i sugestywną wizją...

książek: 311
Stagerlee | 2013-07-09
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 2013 rok

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

Książka Ursuli K. Le Guin „Miasto Złudzeń” jest raczej niepozorna i jakoś też zaczyna się nijako, a że nie miałam wcześniej styczności z pisarstwem Pani Ursuli, dopiero po przeczytaniu opisów na skrzydełkach, oświeciło mnie, że jest to kolejna cześć z cyklu Ekumena, zwanego także cyklem Hain. Ta książka zamyka owy cykl, to bardzo klimatyczna i wciągająca historia, a trzeba brać pod uwagę fakt, iż powieść pojawiła się prawie pół wieku temu na rynku wydawniczym, czyli w 1967 r. Nie szkodzi.

Tę pozycję książkową można traktować jako osobne dzieło, gdyż dzieje się długo po Świecie Rocannona i Planecie wygnania. To mnie bardzo pocieszyło. Choć na początku nie mogłam za nic wbić się w jej klimat. Nie mniej, do razu uderza w czytelnika styl pisania Le Guin - bogate w piękne porównania opisy i zawrotne tempo toczenia się akcji, które bym nazwała: pyk i mamy pięć lat później.

Autorka w bardzo nietypowy sposób łączy dwa gatunki literackie, jakim jest fantastyka naukowa oraz fantasy....

książek: 747
Bursztyniara | 2014-05-23
Na półkach: Fantastyka, 2014, Przeczytane
Przeczytana: 23 maja 2014

Wypożyczyłam gdyż bardzo lubię książki Ursuli K. Le Gin. Poza tym miałam naiwną myśl, że szybko to przeczytam. Całość okazała się niełatwa do przebrnięcia, ale nie żałuje. Naprawdę było warto, choć nie jestem fanką opowieści osadzonych w dalekiej przyszłości naszej planety.
Opowieść można by podzielić na dwa etapy: Pierwszy to podróż na zachód, a drugi to walka o poznanie prawdy.
Głownem bohaterem jest przybysz z innej planety,który został zupełnie wyprany ze wspomnień. Kto tego dokonał i dlaczego? Tego właśnie musi się dowiedzieć. Jego oczami będziemy zwiedzać ziemie i poznawać żyjące na niej plemiona oddzielonych od siebie ludzi. Ta epicka podróż ma go doprowadzić do odpowiedzi na pytanie kim jest.

książek: 2013
Adam | 2015-05-23
Przeczytana: 05 lipca 2014

Gdy w początkowych stronach zaczęły mi się przewijać gadające zwierzęta, to zacząłem powątpiewać czy faktycznie sięgnąłem po SF. Na szczęście z kolejnymi stronami jest coraz lepiej i nawet te gadające zwierzęta zostają wyjaśnione.
"Miasto kłamstw" to bardzo przyjemna lektura, lecz nierównomierna. Początek jest jakiś taki sobie, ale drugą połowę książki już można dosłownie połykać. Opowieść wciąga. Dostajemy w niej interesujący świat, który aż się prosi o dalsze poznanie oraz bardzo dobrze skonstruowaną grę kłamstwem, musimy się zastanawiać, kto kłamie, co jest prawdą i przyznaję się, dałem się zwieść.
Polecam.

książek: 148
szpinat | 2011-08-02
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 30 lipca 2011

Lubię Ursulę K. Le Guin za kilka rzeczy. Lubię jej spokojną narrację, bogatą w opisy przyrody, miast, ludzi, zjawisk i wszystkiego tego, co we współczesnej fantastyce zdaje się schodzić na dalszy plan. Lubię to, że podejmuje uniwersalne tematy związane, na przykład, z kondycją człowieka. W „Mieście Złudzeń” odziera swojego bohatera (Falka) z pamięci, a tym samym tożsamości, i każe mu tułać się po obcym świecie w poszukiwaniu odpowiedzi na pytanie: „kim jestem?” . Prawdę, paradoksalnie, znajdzie w tytułowym mieście złudzeń, Es Toch, zamieszkiwanym przez Szinga, których zwą Kłamcami. Lubię u Le Guin brak prostych odpowiedzi i przewidywalnych zakończeń. A chyba najbardziej lubię bohaterów Le Guin. Gdy ich poznajemy, są słabi i niedoświadczeni, zagubieni gdzieś wśród wydarzeń, w które obfitują ich światy. Ich historia jest ich drogą ku wiedzy i doświadczeniu. Przebywając ją, stają się silniejsi, bardziej odporni, zdobywają wiedzę, również o sobie. Lubię ich za brak jednoznaczności i...

książek: 615
michal3 | 2016-04-07
Przeczytana: 06 kwietnia 2016

Zdecydowanie jedna z lepszych książek Le Guin. Wyróżnia się na tle pierwszych dwóch pozycji z tego cyklu. Mimo iż z pozoru dostajemy coś sztampowego, to jednak ujęte jest to w dosyć ciekawy sposób i tak naprawdę do końca nie wiemy, co się wydarzy. Na plus należy policzyć połączenie fantasy z SF. Poszukiwanie samego siebie to zawsze niełatwe zadanie, więc tym bardziej należy być wyrozumiałym i wybaczyć autorce kilka potknięć. Nasze życie w końcu też bywa niekonsekwentne i nie ma co doszukiwać się w nim logiki.

książek: 337
Katrina | 2016-11-24
Przeczytana: 26 września 2016

Liga Wszystkich Światów rozpadła się, a na Ziemi zapanował chaos - ludzkość podzieliła się na tych, którzy rządzą oraz na tych, którzy uciekają przed władzą. Pewnego razu do osady buntowników trafia Falk - żółtooki niby-człowiek z pustką w głowie. Uczy się funkcjonować w społeczeństwie i zdobywa zaufanie Ziemian. W pewnym momencie postanawia jednak wyruszyć w podróż, aby odnaleźć samego siebie.

Tym razem Le Guin zabiera nas na wycieczkę po Ziemi. Ta jednak zmieniła się nie do poznania: ludzkość jest rozbita. Nie istnieją miasta, nie ma większych skupisk ludności. Za to mamy ogrom małych plemion, które przemykają przed Władcami - tymi, którzy przybyli nie wiadomo skąd i pilnują, aby nikt nie stworzył większej cywilizacji.
Autorka znów wykorzystuje science-fiction do tego, by poruszyć filozoficzne tematy. Tym razem skupia się na tym, czym jest ludzkie życie? Kiedy możemy zabijać, a kiedy nie? Co jest tak naprawdę zabójstwem i czym jest moralność? Nie będę wyjaśniać Wam jak to robi,...

książek: 93
MontyP | 2015-01-06
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 06 stycznia 2015

Lubię Ursulę i być może moje opinie nie są do końca obiektywne. Miałem przyjemność odkryć jeszcze jedną książkę, której do tej pory nie czytałem i... było warto! Mam tylko problem z jedną nie dotrzymaną obietnicą i problem z dziwnym zachowaniem jego towarzyszki podróży. Śmiała się, kiedy go pojmali i bili, a potem mówiła, że go kocha (?!). Jedno wyklucza drugie, chyba że była niezrównoważona psychicznie, ale karty książki temu przeczą. To jedyny zgrzyt w tej klimatycznej, jakby wyjętej ze świata fantasy opowieści. A ci Szinga-kłamcy? Czasem mam wrażenie, że nami też rządzi jakaś obca rasa kłamców. Istot podszywających się jedynie pod ludzi, jak w tej książce. A może oni nie kłamali mówiąc, że są ludźmi, a Szinga nie istnieją? Przeczytajcie i wyciągnijcie wnioski.

książek: 311
Stagerlee | 2013-05-22
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 2013 rok

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

Książka Ursuli K. Le Guin „Miasto Złudzeń” jest raczej niepozorna i jakoś też zaczyna się nijako, a że nie miałam wcześniej styczności z pisarstwem Pani Ursuli, dopiero po przeczytaniu opisów na skrzydełkach, oświeciło mnie, że jest to kolejna cześć z cyklu Ekumena, zwanego także cyklem Hain. Ta książka zamyka owy cykl, to bardzo klimatyczna i wciągająca historia, a trzeba brać pod uwagę fakt, iż powieść pojawiła się prawie pół wieku temu na rynku wydawniczym, czyli w 1967 r. Nie szkodzi.

Tę pozycję książkową można traktować jako osobne dzieło, gdyż dzieje się długo po Świecie Rocannona i Planecie wygnania. To mnie bardzo pocieszyło. Choć na początku nie mogłam za nic wbić się w jej klimat. Nie mniej, do razu uderza w czytelnika styl pisania Le Guin - bogate w piękne porównania opisy i zawrotne tempo toczenia się akcji, które bym nazwała: pyk i mamy pięć lat później.

Autorka w bardzo nietypowy sposób łączy dwa gatunki literackie, jakim jest fantastyka naukowa oraz fantasy....

książek: 65
elenn | 2016-03-23

Kolejna część wspaniałego cyklu, nie zawiodłam się, wręcz przeciwnie, czuję się mile zaskoczona, a oczekiwałam wiele po pierwszych częściach.
Pięknie poprowadzona historia, pełna zagadek, niejasności, im bliższa końcowi, im bardziej wszystko rozumiemy, tym bardziej okazuje się, że jednak nie mamy o niczym pojęcia. Wciągający nowy świat, przedziwna historia, oraz geniusz autorki, która tak pięknie, po mistrzowsku potrafi przelać na papier emocje ludzkie, fascynujące obrazy. Z niecierpliwością będę sięgać po kolejne książki Le Guin :)

zobacz kolejne z 616 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd