Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Sklepik z marzeniami

Tłumaczenie: Krzysztof Sokołowski
Seria: Literka
Wydawnictwo: Albatros
6,87 (3352 ocen i 220 opinii) Zobacz oceny
10
136
9
418
8
521
7
1 122
6
525
5
417
4
67
3
115
2
19
1
12
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Needful things
data wydania
ISBN
837359230X
liczba stron
672
kategoria
horror
język
polski
dodał
szati

Inne wydania

Tajemniczy przybysz z Europy, Leland Gaunt otwiera w Castle Rock sklep, w którym można kupić "wszystko, o czym zamarzysz". Ceną za zrealizowanie marzenia nie są jednak pieniądze, lecz spłatanie współobywatelowi pozornie niewinnego figla. W rzeczywistości, spełniając ludzkie pragnienia, Gaunt niewoli dusze swoich klientów. Żaden bowiem nie potrafi wyzwolić się z mocy swoich spełnionych marzeń,...

Tajemniczy przybysz z Europy, Leland Gaunt otwiera w Castle Rock sklep, w którym można kupić "wszystko, o czym zamarzysz". Ceną za zrealizowanie marzenia nie są jednak pieniądze, lecz spłatanie współobywatelowi pozornie niewinnego figla. W rzeczywistości, spełniając ludzkie pragnienia, Gaunt niewoli dusze swoich klientów. Żaden bowiem nie potrafi wyzwolić się z mocy swoich spełnionych marzeń, znieść myśli, że mógłby utracić to, co udało mu się zdobyć jakimś cudem. Tylko Pangborn, miejscowy szeryf, będzie próbował przeciwstawić się przybyszowi. Czy bez pomocy sił nadprzyrodzonych uda mu się odnieść zwycięstwo w walce z czarna magią? Jaka cenę przyjdzie mu zapłacić? Pangborn ma także pewną słabość - bardzo chciałby poznać sekret tajemniczej śmierci swojej żony i dziecka...

 

źródło opisu: okładka

źródło okładki: zdjęcie własne

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 0
| 2012-08-01
Na półkach: Przeczytane

Książka, którą widzicie na zdjęciu to pierwszy tom powieści Stephena Kinga pod tytułem „Sklepik z marzeniami”. Nie wiem czemu, ale Świat Książki zdecydował się na wydanie go w dwóch tomikach. Jestem z tego bardzo zadowolona, gdyż momentami ciężko było mi przez to przebrnąć. Jednak w miarę rozkręcania się akcji było łatwiej i łatwiej, choć w głębi duszy chciałam skończyć tą historię i pójść do biblioteki po coś innego. Właśnie – tę pozycję pożyczyłam z jednej z bielańskich bibliotek i nie wiedziałam czego się po niej spodziewać. Zaciekawił mnie tytuł, choć odrzucała okładka, ale zdecydowałam się na nią ze względu na Kinga. Wiedziałam, że się nie rozczaruję, na pewno nie. I tak się w rzeczywistości stało – zero rozczarowań.
Akcja powieści dzieje się w latach 80. i 90. XX wieku w niewielkim mieście Castle Rock w stanie Maine, USA. Wszyscy znają nawet największe tajemnice każdego mieszkańca, gdyż w tak małej mieścince nie sposób jest cokolwiek ukryć, prawda? Na dzień 9 października zostaje zaplanowane otwarcie nowego sklepiku – Sklepiku z marzeniami. Nikt tak naprawdę nie wie kim jest właściciel, ani co tutaj robi, nie wiadomo też co będzie sprzedawać, jednak mało kto uznał jego towar za wartościowi. „Pewnie jakiś sklep z antykami” – takie słowa były wypowiadane do rodziny, przyjaciół, znajomych ze szkoły czy zupełnie nieznajomych ludzi, którzy akurat obok przechodzili. Jednak właściciel – Leland Gaunt – postanowił otworzyć swój mały biznes dzień wcześniej, kiedy Brian Rusk przechodził obok. I tak oto jedenastolatek ze szkoły podstawowej w Castle Rock stał się pierwszym klientem, i równocześnie pierwszą ofiarą Lelanda Gaunta. Każda kolejna osoba, która wchodziła do Sklepiku z marzeniami znajdowała coś dla siebie. Mało kto płacił więcej niż sto dolarów, jednak poza pieniędzmi właściciel oczekiwał czegoś jeszcze – kawału, zrobionego innemu mieszkańcowi Castle Rock. Każdy kolejny „żart” był coraz gorszy, jednak dalej nieszkodliwy, jak twierdził pan Gaunt. Po jakimś czasie wszystko się skumuluje, a u mieszkańców ostatnie zdarzenie wywoła ciarki na plecach i strach, który każdy będzie mógł wyczytać z ich oczu. Nikt jednak nie podejrzewa nowego człowieka biznesu, bo przecież ofiary dobrał tak, by nikt niczego nie podejrzewał. Sprytne, co?
Teraz znów mogłabym się rozwodzić nad genialnością pana Kinga, jednak nie będę tego robiła. Ograniczę się do tego, iż sam pomysł jest rewelacyjny, a wykonanie jeszcze lepsze! Styl typowo kingowy, nie czyta się tak łatwo, jednak wciąga. Przebrnęłam przez pierwsze rozdziały z niemałą trudnością, ale gdy mama zawołała mnie na obiad – nie mogłam się oderwać i czytałam, czytałam i czytałam. Naprawdę – coś niesamowitego.
Okładka w ogóle mi się nie podoba, ale dzięki treści nie odbije się ona na ocenie tejże książki. Na początku napisałam, że cieszę się, iż ta powieść została podzielona na dwa tomy, po pewnych przemyśleniach, dochodzę jednak do wniosku, że mogłam od razu pożyczyć oba – albo znaleźć wszystko w jednym. Ciekawią mnie dalsze losy mieszkańców małej mieściny w stanie Maine, a nie wiem kiedy uda mi się je poznać. No cóż. Najwyżej poczekam.
Śmiało mogę dać „Sklepikowi z marzeniami” pięć plus (5/6). Czemu nie sześć pewnie zapytacie? Otóż – spodziewałam się czegoś innego i, mimo że rozczarowań książką nie było, bo jest naprawdę świetna, to myślałam, że zamiast „kupowania” rzeczy za żarty, będzie to coś w deseń zaprzedania duszy diabłu. Hehe. W każdym razie pięć to bardzo dobra ocena i na pewno o tej książce nie zapomnę. No ale niby jak, skoro niedługo może będę czytała drugi tom?

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Zawód: powieściopisarz

Jak zostać powieściopisarzem? Dlaczego system szkolnictwa – przynajmniej w Japonii – jest bezsensowny? Czym różni się wydawanie książek w kraju od zag...

zgłoś błąd zgłoś błąd