Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Jesień cudów

Tłumaczenie: Alina Siewior-Kuś
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka, Prószyński i S-ka
6,86 (957 ocen i 107 opinii) Zobacz oceny
10
54
9
88
8
140
7
330
6
173
5
118
4
26
3
22
2
3
1
3
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Keeping Faith
data wydania
ISBN
9788374695237
liczba stron
524
słowa kluczowe
rodzina, zdrada, depresja
kategoria
Literatura piękna
język
polski
dodała
jjon

Inne wydania

Mariah przyłapuje męża z inną kobietą i wpada w depresję, a jej córka Faith - świadek zdarzenia - zaczyna zwierzać się wyimaginowanej przyjaciółce. Początkowo Mariah lekceważy te rozmowy, jednak kiedy Faith dokonuje kolejnych cudownych uzdrowień, a na jej dłoniach pojawiają się stygmaty, zadaje sobie pytanie, czy córce istotnie nie objawia się Bóg. Wieść rozchodzi się błyskawicznie - Mariah i...

Mariah przyłapuje męża z inną kobietą i wpada w depresję, a jej córka Faith - świadek zdarzenia - zaczyna zwierzać się wyimaginowanej przyjaciółce.
Początkowo Mariah lekceważy te rozmowy, jednak kiedy Faith dokonuje kolejnych cudownych uzdrowień, a na jej dłoniach pojawiają się stygmaty, zadaje sobie pytanie, czy córce istotnie nie objawia się Bóg. Wieść rozchodzi się błyskawicznie - Mariah i Faith wbrew własnej woli stają się bohaterkami medialnego cyrku. Rozwój sytuacji nieuchronnie prowadzi do destabilizacji rodziny dręczonej przez media, lekarzy oraz posiadaczy jedynych słusznych prawd.

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 2056
Boopoland | 2012-05-07
Na półkach: Przeczytane, Aa - 2012
Przeczytana: 06 maja 2012

Z Jodi Picoult miałam jak na razie do czynienia dwa razy i za każdym razem byłam pozytywnie zaskoczona. No tak, ale żadna z tamtych książek nie podejmowała kwestii Boga, wizjonerstwa czy stygmatów. A 'Jesień cudów' tak i czytanie tej książki wywoływało u mnie różne odczucia. Ale najpierw, o co chodzi?

Mariah i Colin od kilku lat są małżeństwem. Z zewnątrz wygląda to wszystko pięknie, ale siedem lat temu, kiedy Mariah była w ciąży, przyłapała swojego męża na zdradzie i przypłaciła to ciężką depresją i próbą samobójczą. Colin, szanowny małżonek, nie podejmując żadnej innej próby, postanowił oddać żonę do ośrodka zamkniętego zwanego czasem szpitalem psychiatrycznym. Na cztery miesiące (osobiście zastanawiam się, czemu ona go nie szurnęła później, bo co to za mąż, który nie wysili się by pomóc, tylko od razu bach-bach, sądowy nakaz szykuje). No, ale było - minęło.
Po siedmiu latach rodzinkę uzupełnia córeczka, Faith (ang. wiara), śliczna blondyneczka, kochająca rodziców nad życie. Ale oto, jednego dnia powtarza się sytuacja sprzed tych kilku lat - tym razem jednak Mariah przyłapuje męża i kochankę mając za plecami córeczkę. I się zaczyna.
Krótko po rozwodzie rodziców, z Faith zaczyna coś się dziać - dziewczynka twierdzi, że przemawia do niej Bóg. Oczywiście, początkowo nikt jej nie wierzy, zrzuca się to raczej na karb wyimaginowanego przyjaciela. Ale Bóg mówiący do Faith jest kobietą. Co więcej, wkrótce dziewczynka zaczyna dokonywać cudów - przywraca do życia niedawno zmarłą (osobą, której tożsamości nie zdradzę) oraz chore na AIDS dziecko - i doświadcza stygmatów. Więc co się dzieje? Dziecko ma halucynacje, czy faktycznie kontaktuje się z nią Bóg? Kto odpowiada za rany dziecka?
W momencie kiedy czytelnik jest już niemal przekonany, że coś musi być na rzeczy, o dziecku przypomina sobie ojciec i postanawia w sądzie walczyć o całkowite prawo opieki nad córką. Tutaj nie ma już mowy o boskości wizji dziewczynki, za to są próby ukazania matki jako wariatki, krzywdzącej swoje dziecko, nawet nieświadomie.
I w końcu czytelnik nie wie już co myśleć - czy to dziecko jest chore, czy może to jednak matka cierpi na zespół Münchhausena, a może dziewczynka faktycznie rozmawia z Bogiem?
Żeby się przekonać, trzeba przeczytać.

Na ostatnim spotkaniu ze znajomymi pojawiła się opinia, że książki Picoult zawsze dotyczą dzieci i zawsze, w którymś momencie akcja przenosi się do sądu. Sama prawda - przynajmniej jeśli chodzi o te książki, które czytałam ja. Czy to dobrze, czy źle - nie mi osądzać. Za to wypowiem się o 'Jesieni cudów' - pomimo wcześniej zasłyszanych wśród znajomych opinii, nie uważam tej książki za jakąś strasznie słabą. Owszem, zakończenie rozczarowuje, ale pewnie dlatego, że jest mało zaskakujące, nie wali człowieka w łeb. A szkoda.
Książkę przeczytajcie tylko jeśli koniecznie chcecie wyrobić sobie na jej temat opinię, w innym wypadku - sięgnijcie po coś innego.

(opinia pochodzi z mojego bloga - http://boordel.blogspot.com)

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Na wschód od Edenu

Skoro Bóg zasadził ogród Eden na wschodzie, to cóż takiego mogło być jeszcze dalej na wschód? Jeszcze piękniejszy raj, czy może piekło? Naszła mnie ta...

zgłoś błąd zgłoś błąd