Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Love story

Wydawnictwo: Wydawnictwo Iskry
6,67 (1593 ocen i 124 opinie) Zobacz oceny
10
97
9
189
8
169
7
466
6
265
5
256
4
49
3
81
2
6
1
15
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Love story
data wydania
ISBN
8320712343
liczba stron
80
słowa kluczowe
love story
język
polski

Inne wydania

Bezpretensjonalna, można nawet śmiało powiedzieć, banalna historia miłości dwojga młodych zawdzięcza powodzenie nie tylko znajomości amerykańskiego środowiska, o którym Segal pisze, ale także umiejętności myślenia kategoriami młodzieży w ogóle i dostrzegania problemów przez autora, jak również świeżości podejścia do "wstydliwego" dziś niejako tematu czystego, autentycznego uczucia.

 

Brak materiałów.
książek: 234
Vibi | 2012-07-27
Na półkach: Przeczytane

Oliwer Barrett IV to młody, bogaty i pochodzący z dobrego domu student prawa. Odnosi sukcesy zarówno w dziedzinie nauki, jak i sportu. Ma złe stosunki z ojcem, uważając go za drętwego i unikając spotkań z nim. Chłopak uwielbia imprezować i zdobywać coraz to nowe dziewczyny. Wszystko się zmienia kiedy poznaje Jennifer, kompletne przeciwieństwo siebie. Jenny studiuje w Radcliffe, jest niezwykle inteligentna i otwarta, ale niestety pochodzi z ubogiej rodziny. Kiedy Oliwer oświadcza rodzicom, że para zamierza wziąć ślub, ojciec nie potrafi się z tym pogodzić. Urażony młody student zostaje wydziedziczony. Nie niszczy to jednak planów kochanków. Młodzi pobierają się. Oliwer dalej studiuje prawo, a Jenny zarabia na ich utrzymanie. Ledwo wiążą koniec z końcem. Kiedy jednak w końcu chłopak dostaje dobrze płatną posadę w kancelarii prawnej wydaje się, że nic nie może już przeszkodzić ich szczęściu. Jednak sielanka nie trwa długo. Spada na nich wiadomość, po której nic już nie będzie takie same.


„Kto kocha nie potrzebuje nigdy mówić: przepraszam.”


Sięgnęłam po tę książkę, pragnąc zrozumieć czym ludzie się tak zachwycają. Uznałam, że to i tak nie jest jakaś ekstremalnie długa lektura (ok. 100 stron), więc warto zaryzykować. Spodziewałam się opowieści o „wielkim, pięknym uczuciu, które dogłębnie mnie wzruszy”. I wiecie co? Zawiodłam się. Historia jest banalna i nudna. Gdyby była dłuższa nie dotrwałabym do końca. Jedynym, co mnie przy niej trzymało, była relacja Oliwera z ojcem. Oprócz tego postaci są bez charakteru. Gdybym miała opisać Jennifer, to wiedziałabym tylko, że miała ładne nogi i oczy. Wiem, że powstała ekranizacja powieści i może kiedyś „z braku laku” ją obejrzę, ale jakoś mnie do tego nie ciągnie. Polecam raczej obejrzeć „Szkołę uczuć” (książki nie czytałam) o podobnej tematyce. Jest dużo lepsza od „Love story”. Generalnie, lektura nie należy do najgorszych, jakie czytałam i jeżeli ktoś nie ma nic pod ręką, a jest skrajnie zdesperowany, to nie będzie strasznie zawiedziony. Po prostu nie należy się spodziewać wiele. Ot, takie sobie czytadło. „Szału nie ma”, jakby to powiedziała moja przyjaciółka. Daję 3/6.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Tekst

Dotąd nie było mi jakoś dane zapoznać się z twórczością D. Glukhovskiego. Owszem, widywałam jego powieści na półkach bibliotecznych i w księgarniach....

zgłoś błąd zgłoś błąd