Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Wejść tam nie można

Wydawnictwo: Znak
6,84 (134 ocen i 19 opinii) Zobacz oceny
10
3
9
19
8
15
7
52
6
23
5
15
4
2
3
3
2
0
1
2
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788324005581
liczba stron
224
język
polski
dodała
jjon

"Wejść tam nie można" to intymny portret artystki, popularnej aktorki, matki, której dziecko doznało ciężkiego urazu mózgu. Ewa Błaszczyk odsłania kuluary swej pracy scenicznej, życia osobistego, a także codziennego doskonalenia najtrudniejszej z podejmowanych ról. "Ja wierzę, że cierpienia mają sens. Wiodą do jakiegoś celu. Już nawet zaczynam się do nich uśmiechać. Mogę opowiedzieć o zupełnie...

"Wejść tam nie można" to intymny portret artystki, popularnej aktorki, matki, której dziecko doznało ciężkiego urazu mózgu. Ewa Błaszczyk odsłania kuluary swej pracy scenicznej, życia osobistego, a także codziennego doskonalenia najtrudniejszej z podejmowanych ról. "Ja wierzę, że cierpienia mają sens. Wiodą do jakiegoś celu. Już nawet zaczynam się do nich uśmiechać. Mogę opowiedzieć o zupełnie niezwykłej drodze, jaką przebywa się, kochając chore dziecko: zaczyna się je akceptować w każdej formie istnienia. I tak jak na początku chorobę trudno przyjąć, trudno pozbyć się złudzenia, że dziecko szybko wróci do zdrowia, tak później nagle dostrzega się, że właśnie ta milcząca, śliniąca się, bezwładna osoba wiedzie pełnowartościowe życie. Dojrzałam do pełnej akceptacji stanu Oli. Daję jej odczuć, że ma moją miłość w każdym momencie swego życia, jakiekolwiek by ono było. Doświadczenie obdarzania taką miłością powinien mieć każdy człowiek - i biedny, i bogaty. To chciałabym przekazać innym". (Ewa Błaszczyk)

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 422

Bardzo lubię książki prawdziwe, których mottem przewodnim jest czyjeś życia.
Ucząc się od bohaterów jestem pewna, że są oni autentyczni i wszystkie rozwiązania problemów, ich rozterki, marzenia i pragnienia są zapisem losy, a nie tylko wytworem wyobraźni autora: śmiało mogę od nich czerpać tyle, ile na daną chwilę potrzebuję.
Sięgnęłam po tę książkę dopiero wtedy, kiedy po raz kolejny obejrzałam
niezapomniany serial Stanisława Bareji pt. "Zmiennicy".
Przeczytałam ją jednym tchem z wypiekami na twarzy, ale i z wielkim smutkiem, mając świadomość, że opisuje tragiczną historię małej dziewczynki, która poważnie zachorowała, a jej świat i świat jej najbliższych stanął na głowie... najboleśniejsze jest to, że zdecydowały o tym tylko (albo "aż?") cztery minuty.
Osobiste refleksje, trudne tematy: eutanazja, ciężka, nieuleczalna choroba, brak nadziei, śmierć i nieustanna walka z przeciwnościami losu, a także niezrozumienie - o tym wszystkim możemy przeczytać z kart tej książki. Można się z niej także dowiedzieć, jak rozwijała się kariera aktorki oraz jak kształtowało i układało się jej życie prywatne zanim córeczki przyszły na świat.
Przyznam, że nie mogłam się od niej oderwać i niektóre fragmenty czytałam więcej niż raz i polecam ją każdemu: zarówno tej osobie, która jest szczęśliwa, jak również tym, dla których los nie był łaskawy.
Polecam ją wszystkim, gdyż jest to książka, która uczy jak z podniesionym czołem przechodzić przez gęstwiny przeciwności losu.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Komisarz Bordelli: Morderca, którego nie było

Akcja powieści toczy się we Florencji w 1963 roku. Jest pełnia lata, obezwładniający upał. I właśnie w taka upalną noc komisarz Bordelli dostaje zgłos...

zgłoś błąd zgłoś błąd