Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Księga Jesiennych Demonów

Seria: Bestsellery polskiej fantastyki
Wydawnictwo: Fabryka Słów
7,07 (1550 ocen i 111 opinii) Zobacz oceny
10
72
9
202
8
281
7
530
6
258
5
143
4
28
3
27
2
4
1
5
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788360505410
liczba stron
474
słowa kluczowe
opowiadania, strach, magia
język
polski

Inne wydania

Drugie wydanie zbioru opowiadań Jarosława Grzędowicza. W nowej okładce. Koncentrat grozy i mroku. Przekonujących, bo przyczajonych na wyciągnięcie ręki, w naszych głowach. Recenzenci podkreślają, że „ Księga” zdaje się nie mieć nic wspólnego z fantastyką. Uważajcie. Zastanówcie się, nim sięgnięcie po tę książkę. Może zbyt wiele wyjaśnić. Naprawdę ZBYT WIELE możecie poznać. Dotrzeć do...

Drugie wydanie zbioru opowiadań Jarosława Grzędowicza. W nowej okładce. Koncentrat grozy i mroku. Przekonujących, bo przyczajonych na wyciągnięcie ręki, w naszych głowach.
Recenzenci podkreślają, że „ Księga” zdaje się nie mieć nic wspólnego z fantastyką.

Uważajcie. Zastanówcie się, nim sięgnięcie po tę książkę. Może zbyt wiele wyjaśnić. Naprawdę ZBYT WIELE możecie poznać. Dotrzeć do prawdy, którą wolelibyście ukryć, nawet we własnych trzewiach, by przytłoczone ciężarem mogiły nie zaszkodziły już nikomu - ostrzega Marzena Kowalska (Wirtualna Polska).

To celna, ironiczna, ponura w wymowie proza obyczajowa, pełna gorzkich obserwacji dotyczących ludzkiej codzienności, tego, co wspólne dla nas wszystkich. Lęku przed utratą pracy, mimo że jej nienawidzimy. Lęku przed zdradą partnera, któremu przecież ufamy. Lęku przed samotnością. Lęku przed chorobą psychiczną. Któż z nas nie zna tych lęków? – pyta Agnieszka Chojnowska (Fahrenheit)

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 674
Robert | 2010-09-27
Przeczytana: 24 września 2010

To właściwie moje pierwsze, tak poważne spotkanie z prozą pana Grzędowicza. Muszę przyznać, że bardzo miłe. Czasami pojawiają się tak trafne, bezpośrednie teksty i riposty, że mimowolnie porównuję tą prozę do serialu Dr. House. Jest to może inny profil wypowiedzi, ale bardzo podobny sposób postrzegania świata z dużą dozą pesymizmu, i bez zbędnego owijania w bawełnę.

„Księga jesiennych demonów” to tak właściwie pięć porządnych, długich opowiadań, przez niektórych nazywane ‘mini-powieściami”. ”Klub absolutnej karty kredytowej”, „Opowieść terapeuty”, „Wiedźma i wilk”, „Piorun” i „Czarne motyle” są kolejnymi historiami, które można upchnąć razem w klimacie ‘jesienności’. Nie są to typowe opowiadania grozy, horrory czy tym podobne, bo byłoby to bardzo krzywdzące zaszufladkowanie, tylko raczej takie „weird story”. Historie niezwykłe z elementami groteski, grozy, science, fiction i fantasy. Autor bawi się tym tematem tworząc naprawdę diametralnie różne opowiadania. Każde podchodzi w inny sposób do innego ‘demona’. Taka specyficzna zabawa psychologią: miłość, samotność, melancholia, zagubienie – to wszystko tu jest, zaszyte głęboko w treść opowiadań, ale odczuwalne gdzieś między wierszami. Demony Grzędowicza to właśnie te wszystkie uczucia, wątpliwości i lęki targające człowiekiem najsilniej w ponure jesienne dni.

Muszę się przyznać, że przeczytałem książkę nieświadom, że za oknem jest już jesień. Jednak podziałała na mnie mimo tego. Poczułem, że książka dotyczy/może dotyczyć również mnie. Wszędzie ponuro, smutno, deszcz pada i kasy na książki brak. Specyficzny język, styl, ogólnie warsztat autora plus bezpośredniość i dosadność niektórych stwierdzeń spowodował, że po kilkunastu pierwszych stronach książki złapałem lekką jesienną deprechę. Zaskakujących i częstych zwrotów akcji tu nie użyczysz podobnie jak i wyszukanego języka. Akcja prowadzona jest spokojnie, czasami leniwie, ale konsekwentnie, co pogłębia jeszcze nastrój książki, ale ostatecznie nie można uznać tego za wadę.

Mógłbym się przyczepić (i wielu pewnie tak zrobi) do tego, że pomysły na opowiadania w większości są powielane. Mógłbym, ale mimo wtórności są ciekawie zaadaptowane i jakoś tak naturalnie wpasowują się w klimat książki. Do tej książki można podejść mocno krytycznie i mieć rację, można też po prostu ją przeczytać, a krytyką się wcale nie przejmować. Osobiście, książkę szczerze polecam. Ale radzę dawkować porządnie: jedno opowiadanie na dzień – tak się chyba najlepiej czyta :)

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Na kłopoty rada

Piękne rysunki, niesamowita kolorystyka i przedstawiony świat zwierząt skłaniają do poznawania coraz to nowych przygód bohaterów książeczki. Duże i wy...

zgłoś błąd zgłoś błąd