Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Z przygód krasnala Hałabały

Wydawnictwo: Nasza Księgarnia
6,66 (126 ocen i 14 opinii) Zobacz oceny
10
7
9
8
8
11
7
48
6
26
5
20
4
2
3
2
2
1
1
1
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
83-10-11218-1
liczba stron
48
słowa kluczowe
dla dzieci, krasnoludki, bajki
język
polski
dodała
espeja

Inne wydania

„– Czyś już wymyśliła bajkę o krasnalu? – pytają wszyscy, bo się widać od Tadeuszka wszystkiego dowiedzieli.

– Owszem, wymyśliłam – mówię. – Siadajcie i posłuchajcie: Był sobie raz krasnal...”.

I tak zaczyna się toczyć baśń o krasnalu Hałabale, który już od bardzo, bardzo dawna, bo od 1936 roku przybywa i zabawia polskie dzieci.

 

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (263)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 1889

"Był wesoły, czupryniasty, malutki i mieszkał w dziupli po wiewiórce, jak to krasnoludki."

Któż nie zna przygód krasnala Hałabały? Ja na przykład - imię oczywiście obiło mi się o uszy, natomiast jak dotąd bliżej się z nim nie zaznajomiłam... Postanowiłam to nadrobić.

Efektem tej znajomości są uczucia trochę mieszane. Krasnal jest sympatyczny, pełen rymów język bardzo ładny, jest miło słodko i wesoło. A jednak nie przemówiło do mnie - przygody Hałabały były dla mnie odrobinę zbyt błahe, ani wzruszające, ani specjalnie zabawne. Czytałam z lekkim znudzeniem. Nic nie zapadło mi w pamięć ani w serce.

książek: 3719
Wkp | 2016-01-18

Z KLASYKI BAJKI POLSKIEJ

Chyba nikomu przedstawiać nie trzeba krasnala Hałabały. Znają go przecież duzi, znają go także mali. Teraz wraz ze wznowieniem od Naszej Księgarni poznać go mogą także ci, którzy książeczki o nim jeszcze nie czytali.

Była raz sobie pewna pisarka, Lucyna Krzemieniecka na imię jej było. I był sobie także jej sąsiad Tadeuszek, któremu bajki się zamarzyło. Chciał, by była to opowieść o krasnalu, ale nie żadna krótka opowiastka tylko bajka, którą można by czytać i dwie godziny. Z prośbą o jej napisanie przyszedł do Lucyny. Ta zaś jeden jednak warunek w zadaniu tym miała – mogła to napisać, lecz jak makiem zasiał ciszy wymagała. A że Taduszek właśnie posiał sobie mak, zasiadła wśród tego maku – a tu krasnal wpadł. Hałabała się nazywał i przygód wiele miał i na prośbę Lucyny wnet je powiedział.

A autorka pół wierszem pół prozą je spisała, i nam wszystkim w książeczce tej tu przekazała. A książeczka to barwna przecież i treściwa, choć krótka. I mądrości w niej...

książek: 2067
AnnaSikorska | 2016-02-02
Na półkach: Przeczytane

Była sobie raz pisarka mieszkająca na wsi i wymyślająca dzieciom opowieści. Pewnego dnia, kiedy rozkoszowała się urokami przyrody, przyszedł syn sąsiadów i poprosił o bajkę o krasnalach. Wena jednak nie mogła przyjść, autorka nie wiedziała, co napisać, a do tego wszystko w otoczeniu przeszkadzało: ryczące krowy, kwiczące świnie, szczekające psy, ale znalazło się miejsce bardzo ciche i piękne. W ogródku z makami narratorka spotyka biegający po grządce mak, który okazuje się być prawdziwym krasnalem o imieniu Hałabała. Mały bohater opowiedział jej swoje niezwykłe przygody. Było ich bardzo wiele i pisarka wszystkie je opowiedziała dzieciom - tak zaczyna się wprowadzenie do książki, która ma przekonać małych czytelników o tym, że historie, które usłyszą, są prawdziwe (chwyt dość popularny w literaturze i doskonale sprawdzający się w książkach dla dzieci).
Razem z krasnalem Hałabałą poznajemy zwyczaje zwierząt, dowiadujemy się, że pewne ptaki odfruwają na zimę do cieplejszych krajów, a...

książek: 83
Dominika | 2016-01-23
Na półkach: Posiadam, Przeczytane

Ręka w górę, kto pamięta tę lekturę :)
Powroty do lektur z dzieciństwa to dla mnie bardzo sympatyczne momenty, co z resztą często podkreślam i z ogromną przyjemnością przedstawiam na blogu książki, które kiedyś mnie zachwyciły. W zasadzie powinnam rozpocząć od słów dawno, dawno temu, bo dziś opowiem o Halabale, cudownej, rezolutnej gadule, postaci, która mieszka w lesie, a dokładnie w dziupli, "jak to krasnoludki".
Krasnala Hałabałę wymyśliła Lucyna Krzemieniecka, a właściwie Wiera Zeidenberg (11.05.1907 r. - 22.09.1955 r.), pisarka i poetka. "Z przygód krasnala Hałabały" to jej najbardziej znana książka, która zyskała uznanie i bawi polskie dzieci już od 1936 r.
Przyznaję, że przeczytałam ją tylko raz, jeszcze w szkole podstawowej i bardzo wybiórczo zapamiętałam przygody Hałabały, czego nie mogę powiedzieć o wyglądzie krasnala, bo ten pamiętam doskonale, a to dzięki Zdzisławowi Witwickiemu, wybitnemu artyście, który stworzył wspaniałe i bardzo charakterystyczne ilustracje.
"Z...

książek: 730
mag | 2016-01-25
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Posiadam

Nie wiem czy wiecie, ale Wrocław jest miastem, które krasnale sobie szczególnie upodobały. Od wieków bowiem te sympatyczne istotki zamieszkują podziemia stolicy Dolnego Śląska. Skąd przybyły, to wie tylko Papa Krasnal, a historycy, dziennikarze i mieszkańcy Miasta Spotkań ciągle się o to spierają.

Wiemy za to skąd się wziął krasnal Hałabała, który zapewne jest spowinowacony z wrocławskimi skrzatami. Otóż, sympatyczny krasnoludek został napisany. Tak moi drodzy, gdyby nie prośby Tadzika, pisarka Lucyna Krzemieniecka nie wymyśliłaby przygód jednego z najsłynniejszych polskich krasnali.

Znacie go? Pewnie tak, a jeżeli jako dzieci nie mieliście okazji zaprzyjaźnić się z Hałabałą, to teraz otrzymujecie od Naszej Księgarni prezent w postaci wznowionego wydania tej uroczej książeczki.

Zaglądam pomiędzy okładki i co widzę? Stare, dobre ilustracje autorstwa Zdzisława Witwickiego. Prosta kreska, minimalizm kolorystyczny i ten portret Hałabały- od momentu, gdy pierwszy raz go zobaczyłam,...

książek: 239
Kaha | 2014-09-19

Krótkie opowiadania o przygodach sympatycznego krasnala, opowiadające o przyrodzie, zwierzętach i zmianach zachodzących w każdej porze roku.

Książeczka odpowiednia już dla 4-latka, ale trudność może mu sprawić użyty język. Zdarzają się w tej książecze słowa obecnie używane bardzo rzadko. A użycie nieregularnego rymu może dodatkowo utrudnić zrozumienie małemu czytelnikowi.

książek: 731
Kaś | 2016-02-08
Przeczytana: 08 lutego 2016

Długo zastanawiałam się, skąd w mojej głowie wzięły się i na dobre tam utknęły personalia krasnala Hałabały – wszak jest to imię dość charakterystycznie. Wiedziałam, że pochodzenia tej wiedzy należy upatrywać w dzieciństwie, a moje skojarzenia gnały jednoznacznie w kierunku raczej telewizji niż książek. Kiedy nie znalazłam żadnej dobranocki o tym tytule, zaczęłam wątpić we własną pamięć, ale okazało się, że nie jest z nią tak źle – otóż ja, drodzy państwo, kojarzę Hałabałę z… Domowego Przedszkola! Zaspokoiwszy ciekawość mogłam zabrać się za poznawanie literackiego pierwowzoru.

Czytają książeczkę Lucyny Krzemienieckiej aż trudno uwierzyć, że ma ona 80 lat. Tak, tak, Hałabała po raz pierwszy pokazał się szerszemu gronu odbiorców w roku 1936, co obecnie jest dla nas czasami wręcz kosmicznie odległymi. To właśnie wtedy, w międzywojniu, pewnego pięknego lipcowego dnia powstała „bajka o krasnalu”, jak sama we wstępie określa swoją opowieść autorka. Tę książkę znają nasi dziadkowie,...

książek: 1644
Przeczytana: 23 lutego 2016

Gdy zerknęłam na ofertę książek w wydawnictwie Nasza Księgarnia - ta książka od razu przykuła moją uwagę. Krasnal Hałabała... coś mi to mówiło. Ale co? Nie mogłam sobie przypomnieć. Jako dziecko wierzyłam w krasnoludki. Budowałam im domki z patyczków i mchu, często je rysowałam, a na moje półeczce nie mogło również zabraknąć książeczek z tymi uroczymi skrzatami w roli głównej. I choć to imię coś mi się kojarzyło, nie byłam do końca pewna, czy czytałam tą książeczkę. A przecież to możliwe. W końcu jest to historia, która po raz pierwszy została wydana w 1954 roku! Pewnie moja babcia jeszcze by ją pamiętała. No cóż. Nie było zatem co gdybać. Trzeba było ją przeczytać!

Gdy ta lektura do nas trafiła od razu przechwyciły ją moje dziewczyny. Okazało się bowiem, że jest to nie duże wydanie w formie zeszytu pełne bardzo fajnych wesołych ilustracji. Ich autorem jest Zdzisław Witwicki i powstały w 1958 roku! Tak więc nie tylko miałam okazję chwycić po książkę, która (bardzo możliwe) bawiła...

książek: 309
agape | 2016-02-16
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 01 lutego 2016

Lucyna Krzemieniecka stworzyła ten zbiór historyjek - czy raczej spisała tylko, bo przecież sam główny bohater jej to wszystko opowiedział! - w połowie ubiegłego stulecia. Sporo sformułowań wyszło od tego czasu z użycia, język się zmienił, a mało kto wie, na czym polegała gra w cenzurowane (przynajmniej ja musiałam sprawdzić w internecie). Prawa natury obowiązują jednak te same - leśne rośliny, zwierzęta i blisko związani z przyrodą ludzie, tak jak wówczas, podlegają niezmiennemu rytmowi dyktowanemu przez zmiany pór roku, pogody i temperatury
Zabawny tekst, melodyjnie układający się w regularne rymy, świetnie trafia do małych czytelników, którzy śledząc z zainteresowaniem losy czworonożnych i skrzydlatych przyjaciół skrzata, mimochodem uczą się o ich zwyczajach. (...)
A sam Hałabała? to nie żadna "cukierkowa" postać - wiecznie uśmiechnięty, dobry leśny duszek - co to, to nie! Ma swoje humory, bywa, że się nie na żarty rozzłości, innym razem rozleniwiony zimowym snem, tylko...

książek: 226
Iwona_C_ | 2016-02-02
Na półkach: Posiadam, Przeczytane
Przeczytana: styczeń 2016

Krasnal Hałabała to postać wręcz kultowa wśród bohaterów dziecięcych bajek. Nowe wydanie jego przygód to niewielka książeczka ozdobiona wieloma ilustracjami z 1958 r. autorstwa Zdzisława Witwickiego. Dzięki temu książeczka ma pewną magię, która wprowadza nas do niesamowitego świata leśnych duszków i ich przyjaciół – zwierząt. W publikacji znajduje się kilka opowiadań, w których poznajemy poczynania Hałabały w czasie całego roku. Są to zabawne opowiastki, pełne ciepła i zaskakujących puent. Oprócz zapewnienia dobrej zabawy opowiadania te pozwalają maluchom zapoznać się z tym, jak toczy się życie w lesie.

Warto więc, aby nasze dzieci zawarły bliższą przyjaźń z tym sympatycznym krasnalem. Trzeba jednak pamiętać, że opowieści o Hałabale powstały ponad 60 lat temu, więc język jest nieco specyficzny, jednak według mnie podkreśla on wyjątkowy czar tych opowieści.

zobacz kolejne z 253 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd