Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Zgłosuj na książki roku 2017

Coś się kończy, coś się zaczyna

Wydawnictwo: superNOWA
7,43 (7208 ocen i 189 opinii) Zobacz oceny
10
672
9
1 130
8
1 476
7
2 258
6
977
5
520
4
68
3
90
2
9
1
8
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
8370541445
liczba stron
299
język
polski

Kolejna książka mistrza fantasy to zbiór opowiadań drukowanych w "Fantastyce", m.in.: "Droga, z której się nie wraca", "Muzykanci", "Tandaradei!", "W leju po bombie", "Bitewny pył", "Złote popołudnie". Łączą się one z wiedźmińską sagą, o tytułowym "Coś się kończy, coś się zaczyna" mówi się nawet, że stanowi alternatywne zakończenie pięcioksięgu.

 

źródło opisu: materiały wydawnictwa

źródło okładki: materiały wydawnictwa

Brak materiałów.
książek: 2570
Lagoon | 2017-03-17
Na półkach: Przeczytane, 2017
Przeczytana: 16 marca 2017

Sapkowski jaki jest, każdy widzi i wie. Pokuszę się jednak o parę słów.
Zbiory opowiadań najczęściej mają to do siebie, że są nierówne. Inna sprawa, że w przypadku tych bardzo zróżnicowanych trudno, żeby zachwycać się każdym opowiadaniem nawet tak świetnego autora jakim jest Sapkowski. Każdy ma wszak inny gust.
"Droga, z której się nie wraca" jest ciekawa i czuć tu wyraźnie klimaty typowe dla autora, w których czuje się jak ryba w wodzie.
"Muzykanci" i "Tandaradei!" są z kolei dowodem na to, że, choć Sapkowski zarzeka się, że za horrorami nie przepada, pisać je umie wybornie, szczególnie podlane nieco sosem fantasy.
Co do science-fiction, to już sprawa inna. "W leju po bombie" i "Bitewny pył"... cóż, niby niczego im nie brakuje, ale nie podobały mi się. Podejrzewam, że to kwestia mojej subiektywnej niechęci do SF.
"Coś się kończy, coś się zaczyna" - najlepsze opowiadanie zbioru, typowo "wiedźmińskie", czyli pełnokrwiste postaci, rozbudowana fabuła i ubaw po pachy.
"Złote popołudnie" znane mi już było z innych zbiorów, ale do tak dobrego opowiadania przyjemnie się wraca. Umiejętne przetworzenie "Alicji..." i typowy dla autora, nietuzinkowy humor.
"Zdarzenie w Mischief Creek" prezentuje, moim zdaniem, mniej więcej ten sam poziom, co "Droga...", czyli jest ciekawie, ale bez szaleństw.
Ogólnie rzecz ujmując, zbiór warto przeczytać, a wstawki autora o genezie poszczególnych opowiadań są dodatkową atrakcją samą w sobie.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Milczące dziecko

Jeszcze nigdy mi się nie zdarzyło żeby przeczytać książkę za jednym podejściem, aż do momentu dostania się w moje ręce "milczącego dziecka"...

zgłoś błąd zgłoś błąd