Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Zgłosuj na książki roku 2017

Decathexis

Cykl: Decathexis (tom 1) | Seria: Mroczny Świat
Wydawnictwo: Grasshopper
6,82 (130 ocen i 21 opinii) Zobacz oceny
10
8
9
8
8
21
7
46
6
24
5
14
4
3
3
6
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788361725145
liczba stron
264
słowa kluczowe
steampunk, tanatologia, śmierć
język
polski

W roku 1888, w świecie Kirkegaardu, religią panującą jest Śmierć, której podporządkowano każdy aspekt ludzkiego życia. Właśnie w takich realiach o sens istnienia walczą główni bohaterowie – młody tanatolog Jon Pendergast, człowiek o błyskotliwym umyśle i nieprzeciętnej wiedzy na temat zmarłych, oraz jego dobry przyjaciel, pierwszy szermierz królowej – Tancerz Śmierci, Danse...

W roku 1888, w świecie Kirkegaardu, religią panującą jest Śmierć, której podporządkowano każdy aspekt ludzkiego życia. Właśnie w takich realiach o sens istnienia walczą główni bohaterowie – młody tanatolog Jon Pendergast, człowiek o błyskotliwym umyśle i nieprzeciętnej wiedzy na temat zmarłych, oraz jego dobry przyjaciel, pierwszy szermierz królowej – Tancerz Śmierci, Danse Macabre.

Bohaterowie starają się rozwiązać zagadkę zmarłych, którzy w niewyjaśniony sposób znikają z cmentarzy. Wiele wskazuje na to, że za mroczną tajemnicą stoi tajemniczy Kościół Morii i jego najwyższy kapłan Abaddon La Roche.

Zanurz się w ponury świat Decathexis i dowiedz się, dlaczego trupy lepiej palić, a nie zakopywać w ziemi. Poznaj mroczną tajemnicę sprzed wieków i prastare zło, którego nie pokonają ani półtoraręczny miecz fechmistrza, ani muszkiety żołnierzy Czarnego Hufca.

Nadchodzi Matka Śmierć i wkrótce wszyscy będziemy musieli przeżyć własne DECATHEXIS...

 

źródło opisu: Wydawnictwo Grasshopper

źródło okładki: Wydawnictwo Grasshopper

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 401
Galfryd | 2017-06-29
Na półkach: Horror, Przeczytane, Fantasy
Przeczytana: 28 czerwca 2017

Przyznaję, że podchodziłem do "Decathexis" jak pies do jeża. Zapowiadana przez Autora w dość buńczucznym wstępie mieszanka horroru, powieści przygodowej oraz steampunku wydawała się bardziej ryzykowna niż wybuchowa.

A jednak ! Wypaliło niezwykle udanie - jestem bardzo mile zaskoczony.

W świecie Kirkegaardu - w którym boską czcią otoczona jest Śmierć (zwana Morią) narasta konflikt między postępową królową Geneview a broniącym religijnych tradycji kardynałem de Roche. Spór rozstrzygnąć ma uroczysty pojedynek, który w święto Dies Irae stoczą wystawieni przez obie strony konfliktu szermierze.

W tym samym czasie królewski urzędnik - Jon Pendergast, prowadzi śledztwo w sprawie znikających z cmentarzy ciał zmarłych.

Wkrótce w oddaleniu od stolicy, rozpoczną się ataki hord zombie (rewelacyjne opisy ataków, faktycznie godne Barkera), a do klasztorów przywożone są tajne przesyłki, pełne szczurów.

Wszystkie wątki splatają się w intrygę, której celem jest obalenie władzy. W trakcie święta wybuchnie, z energią godną "Gry O Tron", apokalipsa. W jej trakcie martwi zaatakują żywych, zaraza rozprzestrzeni się na ludzkość a bohaterowie będą musieli uciekać z masakry sterowcem.

"Decathexis" to przede wszystkim mroczne fantasy, ale sceny horroru są liczne i bardzo efektowne. Można trochę narzekać na, momentami nie w pełni ukształtowany styl Autora (czasami nie do końca wiadomo, co się dzieje), trochę też przedobrzona jest stylizacja "śmiertelnego" świata Kirkegaardu (pojedynek nazywany jest Tańcem Śmierci, pierwszy szermierz to ...Danse Macabre, a drugi...La Morte, no pls...), momentami niezamierzenie śmieszna - ale to szczegóły. Zabawa była świetna i ciekaw jestem, czy Autorowi udało się kontynuować serię - "Decathexis"to zaledwie początek dłuższej opowieści.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Kaktusy z Zielonej ulicy

Serie ksiazek o Kaktusach z ulicy Zielonej przeczytalam jako nastolatka. Urodzilam sie i wychowalam w Zamosciu. Znalam druga wojne swiatowa widziana...

zgłoś błąd zgłoś błąd