The Institute

Wydawnictwo: Scribner
0 (0 ocen i 0 opinii) Zobacz oceny
10
0
9
0
8
0
7
0
6
0
5
0
4
0
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
liczba stron
576
kategoria
horror
język
angielski
dodała
Rudzielec

From #1 New York Times bestselling author Stephen King, the most riveting and unforgettable story of kids confronting evil since It—publishing just as the second part of It, the movie, lands in theaters. In the middle of the night, in a house on a quiet street in suburban Minneapolis, intruders silently murder Luke Ellis’s parents and load him into a black SUV. The operation takes less than...

From #1 New York Times bestselling author Stephen King, the most riveting and unforgettable story of kids confronting evil since It—publishing just as the second part of It, the movie, lands in theaters.

In the middle of the night, in a house on a quiet street in suburban Minneapolis, intruders silently murder Luke Ellis’s parents and load him into a black SUV. The operation takes less than two minutes. Luke will wake up at The Institute, in a room that looks just like his own, except there’s no window. And outside his door are other doors, behind which are other kids with special talents—telekinesis and telepathy—who got to this place the same way Luke did: Kalisha, Nick, George, Iris, and ten-year-old Avery Dixon. They are all in Front Half. Others, Luke learns, graduated to Back Half, “like the roach motel,” Kalisha says. “You check in, but you don’t check out.”

In this most sinister of institutions, the director, Mrs. Sigsby, and her staff are ruthlessly dedicated to extracting from these children the force of their extranormal gifts. There are no scruples here. If you go along, you get tokens for the vending machines. If you don’t, punishment is brutal. As each new victim disappears to Back Half, Luke becomes more and more desperate to get out and get help. But no one has ever escaped from the Institute.

As psychically terrifying as Firestarter, and with the spectacular kid power of It, The Institute is Stephen King’s gut-wrenchingly dramatic story of good vs. evil in a world where the good guys don’t always win.

 

źródło opisu: amazon.com

źródło okładki: amazon.com

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
    Obecnie jeszcze nie ma dyskusji powiązanych z tą książką.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (15)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 610
veinylover | 2019-09-17
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 17 września 2019

Nie przeszkadza mi w tej książce fakt, że King korzysta z oklepanych motywów, jakimi są zjawiska parapsychiczne w rodzaju telepatii czy telekinezy. Choć nigdy nic takiego nie zostało naukowo potwierdzona, może być motywem opowieści fantazjującego autora. Nie przeszkadza mi również tak bardzo, że autor w swoich stwierdzeniach wkładanych w usta bohaterów odnosi się do praktyk w obozach koncentracyjnych i hitlerowskich zbrodni.
Ale przeszkadza mi, gdy zaczyna manipulować czytelnikami infekując ich kłamstwami marksistów i wrogich nam amerykańskich pseudoelit, do których można tego pisarza zaliczyć. Dowiadujemy się na przykład, że obozy koncentracyjne były nazistowskie. Nie, panie King, były NIEMIECKIE, hitlerowskie. Nazywanie ich nazistowskimi wynaradawia zbrodniarzy, od czego już krok do przeniesienia winy ze sprawców na ofiary. Przeszkadza mi, gdy King pisze, że w obozach koncentracyjnych ginęli wyłącznie Żydzi, Romowie i homoseksualiści (!) i ani słowa o Polakach. Rozmyślne,...

książek: 83
Rlk | 2019-09-16
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, Ebook
Przeczytana: 15 września 2019

Stary dobry King powrócił!

książek: 741
Marcin Kowalczyk | 2019-09-16
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 16 września 2019

"Mroczna wizja"
Zaczyna się niekonwencjonalnie. Długim wstępem będącym opowieścią o losach jednego człowieka. Tutaj trochę się dłużyło... Potem akcja nieco przyśpiesza i nabiera rumieńców. Opis pobytu w tytułowym instytucie, też trochę się dłużył. Ale po pokonaniu przeszkody na placu zabaw zaczyna się niezła jazda bez trzymanki. I tak aż do końca.
Co na nie?
Pomysły, które gdzieś już były w nieco prostszej formie. Nie mówię tutaj o wymienionej na tylnej okładce "Podpalaczce", ale o "Carry" czy "Martwej Strefie". Co i jak zostawię dla siebie bo nie chcę "spoilerować".
Na "nie" będzie też brak tej fantastycznej tajemniczej otoczki. Wszystko zbyt szybko da się rozpracować i pozostaje śledzenie samej akcji.
No i oklepany temat. Fundament pod którą to już książkę ? Przynajmniej czwartą...
Kończą się pomysły?
Granie dziećmi też sprawia, że to już gdzieś było. Niepotrzebne zbyt wynaturzone sceny upokorzeń (mierzenie temperatury). Ostatnio coś nam "Król" zbyt często znaczonymi...

książek: 1312
Ata77 | 2019-09-16
Przeczytana: 16 września 2019

Nie chcę słuchać więcej opinii, że ta książka jest straszna. Otóż nie jest. Jak wszystkie napisane w ostatnich latach. King już wg mnie "nie straszy" (jak w Miasteczku Salem czy Cmentarzu dla zwierząt). Autor zwraca się w kierunku zjawisk paranormalnych i sama nie wiem czy mi się to podoba. Lektura o lekkiej narracji, szybko się czytająca, generalnie dobra, jednak nie wywarła na mnie takiego wrażenia jak cudowne Dallas 63, Ręka Mistrza czy obłędny Bastion. No nie... Brakuje mi tego Kinga. Dla kogoś kto jest fanem jego twórczości ta pozycja będzie na pewno dobra, dla kogoś kto pierwszy raz się z nią styka, nie jestem pewna.

książek: 156
Smuggler | 2019-09-16
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 16 września 2019

Nowy King zaliczony. Całkiem niezły, acz wtórny, tzn. poskładany z elementów, które już u Kinga spotkaliśmy wcześniej. Do tego bardzo, bardzo długo się rozkręca, a że przez ten czas "oko kamery" podąża za jedną postacia, to robi się nawet w pewnym momencie nieco nużące. Tak naprawdę po emocjonującym początku coś zaczyna się dziać w połowie książki, a ostatnia świartka to już rollercoaster wydarzeń.

W sumie to troszkę taki Firestarter II. (Cudowne dziecko, rządowe eksperymenty etc), choć będący osią wydarzeń dzieciak to przeciwieństwo Podpalaczki, bo jego zdolności psi są bardzo mizerne, wręcz szczątkowe (ale wystarczające by się znalazł w tytułowym Instytucie, gdzie jego i paru podobnych nieszczęśników poddają dziwnym, często sadystycznym a zwykle niebezpiecznym eksperymentom), ale za to jego inteligencja wykracza poza skalę pomiaru. A jak wiadomo to właśnie IQ jest najpotężniejszą bronią człowieka, o czym eksperymentatorzy chyba zapomnieli, a na pewno zlekceważyli. Przy czym...

książek: 644
Marzena | 2019-09-15
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Posiadam, King
Przeczytana: 15 września 2019

"TO" nie czytałam, natomiast skojarzenia z "Podpalaczką"- tutaj muszę się zgodzić z hasłem krzyczącym z okładki - faktycznie są dość mocne; przy czym w moim odczuciu powieść ta, dokładnie tak jak opiniowany "Instytut", nie jest horrorem.
Wiek, zdolności jakimi dysponują bohaterowie oraz bezwzględność państwa wobec jednostki, to główne elementy wspólne. Myślę, że przez to  znajdą się tacy, którzy stwierdzą, że Autor zrobił się wtórny, powiela schematy, albo nazwą rzemieślnikiem...mam nadzieję, że jeżeli już tak się stanie, będą to osoby, które CZYTAŁY prozę Mistrza.
Bajarz z Maine napisał powieść o wykorzystywaniu dzieci przez rząd(y), nie pozbawioną elementu paranormalnego, którą czyta się bardzo przyjemnie, mimo jej nieprzyjemnej wymowy. Nie jest to najlepsza jego powieść jaką czytałam, jednak i tak mocno daje do myślenia - kiedy spojrzeć na problem globalnie i wielopłaszczyznowo - problem z wykorzystaniem potencjału dzieci i młodych ludzi nie jest niczym nowym, a jeżeli ktoś...

książek: 1128
dancing-in-dystopia | 2019-09-15
Przeczytana: 15 września 2019

Dawno nie przeczytałam żadnej książki w 6 godzin :)

książek: 267
Łukasz | 2019-09-15
Na półkach: Przeczytane

"Mocne jak TO, przerażające jak Podpalaczka". Tak nową książkę Kinga reklamuje wydawca - co tu kryć - nieco na wyrost. Instytut nie przeraża i nie szokuje jak przywołane klasyki. Nie jest to typowy horror i nie sądzę, żeby ktokolwiek poczuł podczas lektury dojmujące przerażenie - ja nie czułem na pewno. I wiecie co? Nie miało to żadnego znaczenia, ponieważ Instytut wciąga! Wciąga bez reszty i nie bierze jeńców. Książkę pochłonąłem w nieco ponad dwa dni i każda chwila była czystą frajdą. Jeśli miałbym szukać podobieństwa do wspomnianych wyżej powieści to byłby nim klimat. Mamy więc grupkę dzieci, które muszą przeciwstawić się niebezpieczeństwu, tajemniczą organizację, małe senne miasteczko. Ale to wszystko byłoby niczym, gdyby zabrakło czegoś jeszcze. Bohaterów z którymi można się zaprzyjaźnić i przejmować ich losem. Instytut dało mi to wszystko. Dobrze wiedzieć, że King nie powiedział jeszcze ostatniego słowa i mimo lat potrafi czarować jak dawniej.

książek: 775
Aneta-Wiola | 2019-09-14
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 14 września 2019

„PIEKŁO CZEKA”

„(…) o tym miejscu można powiedzieć to samo, co mówią o mafii: kiedy już tam wejdziesz, nie ma wyjścia.”

Bardzo długo czekałam na najnowszą powieść Kinga. Odliczałam miesiące, potem dni, by w końcu dostać w swoje rozgrzane łapska nowiutki egzemplarz książki. Jęczałam z bólu i zazdrości czytając pierwsze recenzje szczęściarzy, którzy zapoznali się z „Instytutem”. Byłam szczerze przekonana, że powieść jest genialna, było to tak jasne, jak to, że wszyscy płacimy podatki.

Na początku poznajemy Tima. Dowiadujemy się, że mężczyzna chce rozpocząć swoje życie od nowa. Był gliniarzem, ale wydarzenia z „pewnego feralnego dnia” zmusiły go do złożenia odznaki. Tim nie ma planu na przyszłość. Może Nowy Jork? W końcu trafia na pipidówkę, tam gdzie "diabeł mówi dobranoc”. Tam poznaje miejscowych i tam też zostaje.
Tu temat Tima się urywa, by uderzyć w nas nowym pociskiem z nazwą „Luke Ellis”. Musicie wiedzieć kilka istotnych rzeczy o dzieciaku. Chłopiec ma 12 lat, nie dość,...

książek: 391
Tymciolina | 2019-09-14
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 14 września 2019

Król wrócił na tron.

Instytut to literatura rozrywkowa pełną gębą. Bo i bohaterowie napisani tak, że za protagonistów trzyma się z całej siły kciuki, a antagonistów nienawidzi jak przysłowiowego psa. I akcja nie zwalnia nawet na moment i wciąga tak mocno, że wręcz połyka się kolejne strony. Historia porwanych dzieci zapewnia to co najważniejsze - potężny ładunek wzruszeń. I ostatnie, ale nie mniej ważne. Król grozy wreszcie wyrwał się z dusznych miasteczek zamieszkanych przez ludzkich padalców i wpuścił trochę świeżego powiewu do swojej twórczości.

Chapeau bas panie King. Lepsze nawet od Podpalaczki.

Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Zapisując się na newsletter zgadzasz się na otrzymywanie informacji z serwisu Lubimyczytac.pl w tym informacji handlowych, oraz informacji dopasowanych do twoich zainteresowań i preferencji. Twój adres email będziemy przetwarzać w celu kierowania do Ciebie treści marketingowych w formie newslettera. Więcej informacji w Polityce Prywatności.
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Najpierw książka, później film (17.09.2019)

W tym tygodniu piszemy o nowych ekranizacjach Stephena Kinga, kontynuacjach serialowych sukcesów „Gry o tron” i „Chyłki” oraz o wyczekiwanym przez wielu fanów komiksów serialu „Watchmen” na podstawie powieści graficznej Alana Moore'a. Zapraszamy na przegląd najnowszych wiadomości ze świata książek i filmu.


więcej
Patronaty tygodnia (09-15.09.2019)

Choć w premierach tego tygodnia znajduje się nowa powieść Stephena Kinga, na którą czeka wielu czytelników, to pozostałe książki nie ustępują jej pola. Wśród różnorodnych propozycji wydawców znajdziemy opowieści o skomplikowanych związkach i niełatwych relacjach rodzinnych, książkę analizującą zagadnienie klasycznej męskiej elegancji oraz literaturę faktu na temat emocji odczuwanych przez zwierzęta.


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd