Narodziny Fundacji

Tłumaczenie: Maryla Kowalska
Cykl: Fundacja (tom 2)
Wydawnictwo: Rebis
7,43 (471 ocen i 17 opinii) Zobacz oceny
10
36
9
58
8
122
7
157
6
63
5
28
4
3
3
3
2
1
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Forward the Foundation
data wydania
ISBN
8371209258
liczba stron
308
język
polski
dodał
szati

Hari Seldon kieruje z powodzeniem Projektem Psychohistorii na Uniwersytecie Streelinga, a jednocześnie, po zniknięciu R. Daneela Olivawa, zostaje nieoczekiwanie Pierwszym Ministrem. Dzieląc czas miedzy badania nad psychohistorią a walkę ze spiskowcami i rządem wojskowym usiłuje za wszelką cenę zapanować nad chaosem, w którym pogrąża się Trantor i Światy Zewnętrzne. Przenosi swe biuro do...

Hari Seldon kieruje z powodzeniem Projektem Psychohistorii na Uniwersytecie Streelinga, a jednocześnie, po zniknięciu R. Daneela Olivawa, zostaje nieoczekiwanie Pierwszym Ministrem. Dzieląc czas miedzy badania nad psychohistorią a walkę ze spiskowcami i rządem wojskowym usiłuje za wszelką cenę zapanować nad chaosem, w którym pogrąża się Trantor i Światy Zewnętrzne. Przenosi swe biuro do Biblioteki Imperialnej - największej składnicy wiedzy o ludzkiej cywilizacji. Wie już, że Imperium nie można uratować, ale robi wszystko, by położyć podwaliny pod nowy świat. Zakłada Pierwsza i Drugą Fundację...

 

źródło opisu: opis okładkowy

źródło okładki: rebis.com.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (981)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 778
utracjusz | 2017-02-22
Na półkach: Przeczytane

„Narodziny Fundacji” to oznaka drobnej obniżki formy Asimova. W rozwiązaniu jej zagadki pomóc może rzut oka na datę publikacji powieści, która nastąpiła już po śmierci pisarza. Być może był więc zmuszony pisać ją w pośpiechu bądź wręcz nie zdołał jej ukończyć i uczynił to za niego ktoś mniej do tego powołany.
Co jednak istotne, miejsca z wyraźnym spadkiem jakości są na szczęście nieliczne, objawiając się od święta pewną niezręcznością narracji, a przede wszystkim sztucznością dialogów. Jest tu też, związana prawdopodobnie z domniemanym pośpiechem, tendencja do podania czytelnikowi wszystkiego na tacy, co bardziej rozgarniętego czytelnika (albo takiego, który podobnego symuluje) może irytować. Ostatnim objawem niedoboru czasu są wieloletnie przeskoki w fabule – te są wprawdzie dokonane bardzo sprawnie, ale każą tęsknić za tym, co mogłoby wypełnić przestrzeń między nimi.
Na tym jednak koniec marudzenia. Bo największym atutem cyklu jest pomysł i jego pełna rozmachu realizacja, a...

książek: 1707
Krzysztof Baliński | 2014-06-03
Na półkach: Przeczytane, Kcnk
Przeczytana: 03 czerwca 2014

Kontynuując czytanie cyklu „Fundacja” wziąłem się za czytanie drugiego tomu zatytułowanego „Narodziny Fundacji”, a więc to jest dokładnie o tym co mamy w tytule, o powstawaniu Fundacji, a ściślej dwóch Fundacji. Jedna to opracowywanie Encyklopedii Galaktycznej, a więc ma być to próba ocalenia wiedzy zgromadzonej na przestrzeni dziejów upadającego imperium. A druga, to kontynuowanie działalności psychohistorycznej. Ten nowy rewolucyjny dział nauki, psychohistoria jest rodzaj nauki zawierającej w sobie psychologie, socjologię, historię i matematykę, a więc jest to analiza dotycząca dziejów.

Profesor Hari Seldon, bo poznajemy dalsze jego losy aż do śmierci, żyje wystarczająco długo, około 80 lat, żeby na własne oczy widzieć walące się imperium. Z jednej strony jego nauka osiąga realnych kształtów i z tego powodu może czuć satysfakcję, a z drugiej zbiera cięgi od wszystkich za swoje kasandryczne wizje upadku imperium, jakby to była jego wina, że imperium się sypie. Na Trantorze ...

książek: 105
Adam | 2018-10-22
Na półkach: E-booki, Przeczytane
Przeczytana: 20 października 2018

Trudno byłoby odnieść się do tego tytułu bez choćby zapoznania się z fabułą "Preludium Fundacji", na której to książce zbudowane są tytułowe "Narodziny Fundacji". Wspólnie obie tworzą cykl, który warty jest poznania.
Z jednej strony autor umiejętnie oswaja nas z bohaterami, przedstawia ich na tyle dokładnie, iż mimowolnie się do nich przywiązujemy przeżywając razem z nimi ich życie. Z drugiej strony, tłem wydarzeń w dalszym ciągu jest psychohistoria, która przeplata życie Hariego i staje się nieodłączną częścią jego życia, co ma wpływ na całość wydarzeń przedstawionych przez Asimova. Tłem wydarzeń jest również jak najbardziej realne Imperium, które chwieje się coraz bardziej w swych posadach. Dając nam niejednokrotnie poznać analogie historyczne jak i całkiem nam współczesne do zastanych tam wydarzeń.
Cała książka, choć opowiada o bliżej niesprecyzowanej przyszłości, to jednak poprzez analogie jest nam bliska pokazując i jednocześnie niejako przestrzegając, że obecny status...

książek: 79
Angelika | 2018-09-18
Na półkach: P_2018, Przeczytane
Przeczytana: 15 września 2018

Świeżo po lekturze 1 tomu zabrałam się za drugi, który trzyma poziom pierwszego, zważywszy jednak na brak połówek zostawiam nieco zawyżoną ocenę w stosunku do pierwszej części. Ciąg dalszy historii Hariego Seldona, jego koleje życia i trudy związane z rozwojem psychohistorii.

Jedyny zabieg Asimova, który tutaj mi się nie spodobał to duże przeskoki czasowe, co jak wielokrotnie zostało wspomniane ze względu na datę wydania można autorowi wybaczyć :)

Kto czytał pierwszą część z pewnością zatęskni za obecnością Eto Demerzela, którego wejścia w stylu "Deus Ex Machina" ubarwiały wydarzenia "Preludium". Pełna obaw zabieram się za 3 kolejne tomy współautorów, mimo to cieszę się, że potem już zostanę z Asimovem do samego końca Fundacji.

Tak jak w pierwszej części można było odczuć aspekt przygodowy/spiskowy, tak tutaj autor pisał książkę jakby w sposób biograficzny, a może nawet autobiograficzny, bo nie znając historii Asimova odniosłam wrażenie, że pod pewnymi względami utożsamiał się...

książek: 104
Jestocost | 2016-06-12
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Zdecydowanie mroczniejsza i bardziej dynamiczna, niż Preludium. Doskonałe połączenie z tzw. oryginalną Trylogią. Bohaterowie są jakby bardziej z krwi i kości, niż w części poprzedniej, przez co całość jest też bardziej dramatyczna i bardziej wciągająca. Ciężko oprzeć się wrażeniu, że Asimov pisząc "Narodziny" chciał trochę podsumować swoje życie i przeczuwał zbliżającą się śmierć (zmarł w kilka tygodni po wydaniu książki).

książek: 219
crystalsheenlespaul | 2017-01-23
Na półkach: Przeczytane, 2017
Przeczytana: 22 stycznia 2017

Cliffhanger na końcu jak się patrzy ;) Dialogi w stylu Asimova są piękne, natomiast cała reszta pomiędzy jest zbyt mało wnikliwa... Ale, żeby była harmonia we Wszechświecie żeby coś dodać, trzeba gdzieś odjąć. W związku z tym nie mam żalu. Szóstka za moją wygodnicką percepcję. :D

książek: 442
StefanGJ | 2017-09-19
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: wrzesień 2017

Pisane z autopsji (?): stary człowiek ogląda śmierć bliskich, młodszych od niego...
Raczej dla zagorzałych fanów "Fundacji".

książek: 752
Miroslaw Kowalski | 2012-01-03
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Niesamowite rozwinięcie wątków będących jedynie migawką na początku serii. Mistrz gatunku

książek: 376
Ergo_sum | 2015-08-12
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Fenomenalne, jak wszystkie części.

książek: 156
IThorne | 2017-06-21
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 17 czerwca 2017

Najgorsza czesc cyklu. Postacie sa sztywne jak kij, nie wyciagaja wnioskow. Poza tym prowadza dluuugie, nic nie znoszace dyskusje. Ksiazka pisana na sile i zapewne dla honorarium.

Nie polecam.

zobacz kolejne z 971 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
„Fundacja” Asimova w końcu trafi na ekran?

Filmowcy zapowiedzieli kolejne podejście do tematu adaptacji „Fundacji” Isaaca Asimova, jednego z ikonicznych cykli s.f. – podaje serwis Deadline.


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd