Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Czystopis

Tłumaczenie: Ewa Skórska
Cykl: Poprawianie błędów (tom 2)
Wydawnictwo: Mag
6,96 (944 ocen i 54 opinie) Zobacz oceny
10
49
9
99
8
150
7
329
6
164
5
118
4
14
3
17
2
1
1
3
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Чистови́к
data wydania
ISBN
9788374801072
liczba stron
318
słowa kluczowe
brudnopis, fantasy, czystopis
język
polski
dodał
Robert

Kontynuacja "Brudnopisu", w którym dwudziestokilkuletni Kirył Maksymow, manager w firmie komputerowej, właściciel skromnej kawalerki i psa, wróciwszy pewnego dnia do domu, zastał w nim… nieznajomą kobietę. Przekonany, że to złodziejka wezwał milicję, zawołał sąsiadów na świadków… Potem nastąpił splot niesamowitych wydarzeń, których genezę właśnie w "Czystopisie" Kirył pragnie poznać. Ponownie...

Kontynuacja "Brudnopisu", w którym dwudziestokilkuletni Kirył Maksymow, manager w firmie komputerowej, właściciel skromnej kawalerki i psa, wróciwszy pewnego dnia do domu, zastał w nim… nieznajomą kobietę. Przekonany, że to złodziejka wezwał milicję, zawołał sąsiadów na świadków…
Potem nastąpił splot niesamowitych wydarzeń, których genezę właśnie w "Czystopisie" Kirył pragnie poznać. Ponownie wędruje po równoległych światach, szukając odpowiedzi na dręczące go pytania i zamierzając odnaleźć ich źródło...

"Dworzec kolejowy to miejsce przemiany. Wsiadamy do pociągu i przestajemy być sobą. Od tej chwili mamy inną przeszłość i liczymy na inną przyszłość. Przypadkowemu współtowarzyszowi podróży gotowi jesteśmy opowiedzieć o tym wszystkim, co nam się w życiu przydarzyło, a także o tym, co nie przydarzyło nam się nigdy. Z rozmów w pociągu można by wywnioskować, że na świecie nie ma nudnych ludzi z nieciekawymi biografiami.
I za to właśnie kocham pociągi.
Nawet te jadące na południe.
Przedział był nadspodziewanie czysty, zaskakująco czysty jak na ukraiński pociąg. Na podłodze chodnik, na stoliczku biała serwetka i plastikowe kwiatki w wazoniku, do którego nie wiadomo po co ktoś nalał wody. Poszarzała, ale czysta pościel była już obleczona. Nad oknem, na metalowym uchwycie umocowano telewizor ? nie płaski monitor, co byłoby bardziej logiczne, tylko pyzaty kineskopowy, ale zawsze.
Tak, wagon sypialny ma swoje niewątpliwe zalety. I chodzi nie tylko o to, że ma się jednego sąsiada w przedziale, lecz o ogólną wygodę.
Wrzuciłem torbę na półkę, przymknąłem drzwi do przedziału i wyszedłem na peron. Pod nogami chlupał rozmiękły śnieg, wiał wilgotny wiatr ? zupełnie jakbym nie był w Moskwie, tylko nad morzem, w Jałcie albo Soczi, jakby to ten południowy pociąg przyniósł ze sobą wilgotno-słone ciepło. Zapaliłem papierosa. Nieopodal przytupywały konduktorki, głośno rozmawiając w żargonie będącym mieszaniną języka rosyjskiego i ukraińskiego. Obgadywały jakąś Wierkę, a w szczególności jej idiotyczne zachowanie."

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 717
Kanclerz | 2013-11-04
Na półkach: Fantastyka
Przeczytana: 28 października 2013

Wielka fala potencjału, która porwała mnie wraz z "Brudnopisem" i uniosła na tysiąc ziem, nagle w "Czystopisie" złapała się niespodziewanie, zakotłowała, przemieliła piach na rewie i zniknęła. Pozostało rozczarowanie i gorycz rozwianych nadziei. Niby trzeba było wszystko teoretycznie wyjaśnić, zbudować, wykreować, ale tym razem Łukjanienko przesadził zdecydowanie.
Nie dość, że historia przez pół książki wlokła się niechętnie wraz ze zdegustowanym bohaterem, to jeszcze tam, gdzie pojawiła się nadzieja na wartką akcję rozwikłania tajemnicy zostałam zasypana całą stertą nietrzymających się siebie niedorzeczności.

Podsumowując jednak, nie było tak znowu najgorzej i poświęconego czasu zdecydowanie nie żałuję, choć chwilami był on wręcz wymuszony. Trochę niewykorzystany potencjał, ale cóż. Nawet mistrzom się zdarza.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Motylek

W Lipowie każdy znał każdego, każdy potrafił coś powiedzieć o drugiej osobie i każdy myślał, że w tej urokliwej wsi nie zdarzy się już nic co mogłoby...

zgłoś błąd zgłoś błąd