Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
5,84 (135 ocen i 9 opinii) Zobacz oceny
10
2
9
6
8
8
7
24
6
46
5
28
4
7
3
11
2
2
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Wizards. Magical Tales From The Masters Of Modern Fantasy
data wydania
ISBN
978-83-7510-204-8
liczba stron
576
język
polski
dodał
WIG20

Czarnoksiężnicy nawiedzali wyobraźnię ludzką od tysięcy lat. Każdy wiek i każda kultura ma własnych magów, którzy wstawiają się u duchów, znają prastare sekrety, potrafią przywoływać ukryte moce, widzą świat nadprzyrodzony oraz świat rzeczywisty i mogą między nimi pośredniczyć. Czasami są mądrzy i dobrzy, czasami - szaleni i źli, a czasami - niejednoznaczni i nieprzewidywalni. W antologii...

Czarnoksiężnicy nawiedzali wyobraźnię ludzką od tysięcy lat. Każdy wiek i każda kultura ma własnych magów, którzy wstawiają się u duchów, znają prastare sekrety, potrafią przywoływać ukryte moce, widzą świat nadprzyrodzony oraz świat rzeczywisty i mogą między nimi pośredniczyć. Czasami są mądrzy i dobrzy, czasami - szaleni i źli, a czasami - niejednoznaczni i nieprzewidywalni. W antologii Czarnoksiężnicy osiemnastu współczesnych mistrzów fantasy opowiada nam o tych magicznych postaciach - żyjących zarówno w pradawnych, jak i obecnych czasach, a także w fantastycznych światach, które nigdy nie istniały...

"Porywająca książka od początku do końca, (...) naprawdę warto ją przeczytać".
"Locus"

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 481
Marsza | 2013-09-26
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 25 sierpnia 2013

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

Ojeju, jeju, jeju… Jak mam to zacząć? Książkę zdjęłam z bibliotecznej półki, bo nie wiedziałam co chce czytać, a wówczas antologie sprawdzają się najlepiej i czasami można dzięki nim trafić na całkiem fajnego autora, o którym się wcześniej nie słyszało. Poza tym mniej boli utknięcie z beznadziejnym opowiadaniem gdy można przecież je ominąć i przeskoczyć do kolejnego, niż utknięcie z beznadziejną powieścią.
Problem z “Czarnoksiężnikami” jest taki, że z grubsza szacując połowa opowiadań wpada do kategorii “czy ja to naprawdę chce czytać? może kolejne będzie lepsze?” i w przypadku kilku z nich dałam się skusić perspektywie lepszego jutra i czytanie zarzuciłam. Sporo tekstów sprawia wrażenie, że autorzy z trudem wydusili z siebie coś na zadany temat, bo generalnie, to woleliby pisać na inny. Historie kończą się nagle wyciągnięciem fabularnego królika z kapelusza, są wyrwane z kontekstu albo po prostu irytujące (tu przoduje opowiadanie, które pasowałoby do zbioru opowiadań dla nastolatek)
Otwierające antologię opowiadanie Gaimana trzyma poziom, ale to autor, który nawet przy spadku formy nie zapada się po kolana w bagno, więc choć historia jak dla mnie jest wyrwana z kontekstu, to przynajmniej ma klimat i czyta się w porządku.
Miałam w sumie ambitny plan przejść przez wszystkie opowiadania ze zbioru, ale okazało się, że w jakiś miesiąc po przeczytaniu całości wiele z nich wyparowało zupełnie z mojej głowy. Jest więc selekcja.
“Ostrokrzew i żelazo” Gartha Nixa coś w sobie miało, ale nie dobrnęłam do końca, bo wielu rzeczy nie miało, a najbardziej zapamiętałam z tego tekstu koszmarną stronę językową, która mogła być w sumie winą tłumacza.
“Barwna wizja” Mary Rosenblum, o której już pisałam zupełnie mi do tej antologii nie pasuje tym, w jaką grupę czytelników celuje. Odstaje od całej reszty, a bohaterka irytowała mnie jak szlag.
“Nieskazitelny rubin” Kage Baker, czyli historyjka o Mary Sue z morałem, ukazująca relacje matki i córki, z których to każda ma inne priorytety. Niezłe, ale na kolana nie powala. Magii i czarodziejstwa jako takiego też w tym mało. Bohaterki są adeptkami sztuki magicznej, ale równie dobrze mogłyby być panią profesor i przedszkolanką.
“Ptasia opowieść” Eoina Colfera, to z kolei bardzo sympatyczne i bardzo krótkie opowiadanko, ale niekoniecznie będące w stanie znacząco przeważyć szalę na korzyść całej antologii.
“Prześlizgując się bokiem przez wieczność” Jane Yolen jest z pewnością tekstem głębokim i ciekawym psychologicznie, a także poruszającym się po ciekawej scenie kulturowej, ale czarnoksiężnictwo tam… Może w innej antologii przekonałoby mnie to opowiadanie bardziej.
“Ręce obcego” Tada Williamsa, to pierwsze opowiadanie w całej antologii, które mi się podobało. Miało ciekawy świat, jak najbardziej pełne było magii, a zakończenie z przesłaniem miało swój element zaskoczenia.
“Dzień nadania imienia” Patricii McKillip podtrzymał optymistyczny nastrój po “Rekach obcego”. Autorka podobnie jak Mary Rosenblum zdaje się celować w młodszą publikę, ale robi to w taki sposób, że i starszy czytelnik może znaleć przyjemność w czytaniu tej historii.
“Żona Zima” Elizabeth Hand, ciekawe. Jedno z przyjemniejszych w zbiorze. Zaintrygował mnie islandzki motyw tam i to jak autor snuł opowieść.
“Diorama krain piekielnych, czyli dziewiąte pytanie Diabła” Andyego Duncana, to ponownie wzlot tej antologii. Naprawdę mnie wciągnęło.
“Zinder” Tanith Lee, to jak dla mnie coś o czymś, gdzieś i kiedyś i och, ach… ale jednak o niczym i w ogóle co ja właśnie przeczytałam. Wrażenie, że to miało do czegoś prowadzić, ale w sumie jednak zgubiło się po drodze towarzyszy mi do dzisiaj.
“Billy i czarodziej” Terryego Bissona w ogóle nie zapadło mi w pamięć. Czytałam to, ale zupełnie nie zapamiętałam o czym to niby było.
Orson Scott Card z opowiadaniem “Ojciec kamienia” zamyka antologię w wielkim stylu. Chyba najlepszy, najbardziej rozbudowany i spójny tekst w całej antologii i oby jak najwięcej osób zdołało do niego dotrzeć.

Ogólnie na antologii się zawiodłam, ale było kilka miłych akcentów. Coś mam pecha do magicznych zbiorów opowiadań, bo poprzedni, jaki czytałam, również nie prezentował się najciekawiej.


---
http://lemarite.ayz.pl/wordpress/2013/09/26/czarnoksieznicy/

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Człowiek nietoperz

Choć książka mi się podobała, to czegoś mi jednak w niej brakowało. Krymianał rozgrywający się w upalnej Australii- sam klimat mnie zdziwił, bo byłam...

zgłoś błąd zgłoś błąd