Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Święto przebiśniegu

Tłumaczenie: Jan Stachowski
Seria: Dzieła Wybrane Bohumila Hrabala
Wydawnictwo: Świat Literacki
7,31 (240 ocen i 14 opinii) Zobacz oceny
10
12
9
36
8
52
7
84
6
35
5
15
4
3
3
3
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Slavnost sněženek
data wydania
ISBN
9788360318539
liczba stron
242
słowa kluczowe
opowiadania
kategoria
Literatura piękna
język
polski

Inne wydania

Jak się człowiek uchleje, to w Kersku też jest Kilimandżaro - mawiał przyjaciel Bohumila Hrabala Josef Prochazka. Święto przebiśniegu to zbiór opowiadań o niezwykłych mieszkańcach tej małej miejscowości niedaleko Pragi, a zarazem po hrabalowsku zabawny i przejmujący portret epoki (sur)realnego socjalizmu.

 

źródło opisu: okładka

Brak materiałów.
książek: 730
mag | 2013-02-15

Za górami, za lasami w niewielkiej czeskiej miejscowości, Kersku, stoi knajpa „Leśna". A w tej knajpie skupia się całe towarzyskie życie mieszkańców, bo przecież „ (...) porządny facet z Kerska i okolicy od szóstej wieczorem nie myśli o niczym innym jak o pięknej drodze do gospody i o piwie, o tych cudownych pogwarkach, rozmowach, kłótniach o byle głupstwo, dzięki którym zapominamy o codziennych troskach i uspokajamy się (...)". Zasiadamy zatem z bohaterami Hrabala i przy piwku słuchamy historii o tym jak to porzucanie psów z samochodu może skończyć się zbzikowaniem drogocennej maklemburskiej krowy, poznajemy Metka, który jest zawodowym planistą, takiego jak on biznesmena nie znajdziecie w całych Czechach. Bo przecież warto kupić 50 czyszczaków, z których sypie się włosie, no ale jeden kosztował tylko 50 halerzy! To przecież interes życia. Do tego warto wymienić silniczek na owcę, to nie ważne, że się nie znosi baraniny, grunt to dobry interes. Tyle promocji na świecie, zastanawia mnie tylko jedno- gdzie ten ekspert od planowania przechowuje wszystkie swoje graty (kupił też chyba z 50 rowerów bez kierownicy, ale grzech było nie brać skoro jeden kosztował marne korony).

Do „Leśnej" zagląda również komendant policji, który, gdy jest na służbie, nie przepuści nawet bliskiemu przyjacielowi i wlepi mu mandat za jazdę na rowerze bez świateł. Josef Prochazka w miejscowej knajpie mógłby zamieszkać. Jest to typ smakosza, degustatora, pije w ilościach niewyobrażalnych i ciągle mu się coś przytrafia, ale co więcej od życia może mieć taki człowiek, a przynajmniej „Jak się człowiek uchleje, to w Kersku też jest Kilimandżaro".

No i co tu dużo pisać, wszyscy dobrze wiedzą, że Hrabal z ciepłem i serdecznością pisze o knajpianych gawędziarzach. Jego bohaterowie to prości ludzie, którym do szczęścia niewiele potrzeba. Opowiadania z tomiku „Święto przebiśniegu" to krótkie impresje o życiu w kerskich lasach, o codziennych troskach i radościach czeskich prostaczków.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Lokatorka

"Wszystko co Twoje kiedyś należało do niej". Idealny mąż, idealny dom, idealne życie, czy aby na pewno...? Lokatorka to jedna z książek, któ...

zgłoś błąd zgłoś błąd