Westerplatte

Wydawnictwo: Fabryka Słów
7,29 (85 ocen i 31 opinii) Zobacz oceny
10
11
9
12
8
24
7
19
6
6
5
2
4
4
3
3
2
2
1
2
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788379644469
liczba stron
460
język
polski
dodał
Arhenis

Westerplatte, Wolne Miasto Gdańsk, 1 września 1939, godzina 5:32. Po krótkiej, półgodzinnej walce, kapituluje polska składnica tranzytowa, zdobyta z zaskoczenia przez niemiecką kompanię szturmową wspieraną ostrzałem pancernika Schleswig-Holstein. Ostatnia placówka potwierdzająca prawa Rzeczypospolitej do Gdańska okazuje się bardzo łatwą zdobyczą. Żołnierze są nieprzygotowani do obrony,...

Westerplatte, Wolne Miasto Gdańsk, 1 września 1939, godzina 5:32.

Po krótkiej, półgodzinnej walce, kapituluje polska składnica tranzytowa, zdobyta z zaskoczenia przez niemiecką kompanię szturmową wspieraną ostrzałem pancernika Schleswig-Holstein. Ostatnia placówka potwierdzająca prawa Rzeczypospolitej do Gdańska okazuje się bardzo łatwą zdobyczą. Żołnierze są nieprzygotowani do obrony, dowódcy brak woli walki. Sprzeczne rozkazy łamią morale załogi w pierwszych chwilach wojny. Nad koszarami zawisa złowrogi sztandar ze swastyką. Niemcy świętują szybkie przyłączenie Gdańska do Rzeszy…

Tak wyglądałaby historia obrony Westerplatte, miejsca gdzie zaczęła się II wojna światowa, gdyby nie dramatyczne decyzje i rozkazy wydane przez jednego z dowódców, który wbrew wszystkim zdecydował się walczyć. Gdyby nie poświęcenie i krwawy trud jego żołnierzy, którzy bez rozkazów zdecydowali się pozostać na stanowiskach, aby przywitać Niemców seriami kul zamiast białych flag. Załogi składnicy, jaka w nieludzkim wysiłku, łamiąc rozkazy, buntując się i stawiając desperacki opór, postanowiła za wszelką cenę bronić ostatniego skrawka polskiego wybrzeża w Gdańsku.

Oto książka o żołnierzach z Westerplatte. Powieść historyczna oparta na najnowszych pracach historycznych odsłaniających dramatyczne i nieznane tajemnice siedmiodniowej, bohaterskiej obrony Składnicy Tranzytowej w Gdańsku. Miejsca, gdzie padły pierwsze strzały rozpoczynające II wojnę światową. Miejsca szczególnego dla wszystkich Polaków; gdzie żołnierz polski pokazał, że honor i godność nie mają ceny, a Niemcy słono zapłacili za swoją butę i pewność siebie.

Kto był prawdziwym bohaterem Składnicy Tranzytowej w Gdańsku? Komu naprawdę zawdzięczamy fakt, że placówka nie padła po pierwszym ataku? Jakie tajemnice obrony przez lata pozostawały nieodkryte? Tego wszystkiego dowiecie z „Westerplatte” Jacka Komudy.

 

źródło opisu: https://fabrykaslow.com.pl/zapowiedzi/westerplatte/

źródło okładki: https://fabrykaslow.com.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Oficjalna recenzja
Wojtek książek: 133

Westerplatte broni się nadal!

Nie dajcie się zaskoczyć. Wszystko będzie dobrze, bylebyście tylko bronili składnicy przez dwanaście godzin.

– Niech się wreszcie zacznie! – mruknął Dąbrowski. – Zwariować można od tego czekania.

Jacek Komuda bez wątpienia jest znany każdemu miłośnikowi powieści historycznych. Dał się poznać jako specjalista czasów Rzeczpospolitej szlacheckiej. Właśnie w takich realiach osadził wiele swoich powieści – Kozacy, Dzikie Pola, panowie szlachta. Autor bez wątpienia dobrze odnajdywał się w tych klimatach.

Wydaje się jednak, że aktualnie Komuda postanowił w swoich powieściach sięgnąć do historii najnowszej. Świadczył już o tym napisany w 2016 roku „Hubal”. W roku 80. rocznicy wybuchu drugiej wojny światowej Fabryka Słów wydała najnowszą powieść autora, zatytułowaną „Westerplatte”. Komuda składa tym samym hołd polskim żołnierzom, dzielnie broniącym tego kawałka Polski.

Westerplatte. Nazwa ta bez wątpienia każdemu Polakowi kojarzy się z wybuchem drugiej wojny światowej. To właśnie obrona Wojskowej Składnicy Tranzytowej stała się prawdziwym symbolem walk z Niemcami we wrześniu 1939 roku. Nie obrona Warszawy, nie bitwa nad Bzurą, ale właśnie Westerplatte.

Czy jednak wiemy, jak wyglądała ta bohaterska obrona? Czy spacerując dziś po Westerplatte, mamy świadomość, co tak naprawdę działo się tu w pierwszych dniach września owego pamiętnego roku?

Oczywiście powieść Jacka Komudy nie jest opracowaniem naukowym. Niemniej jednak autor możliwie jak najwierniej oddał prawdę historyczną. Również...

Nie dajcie się zaskoczyć. Wszystko będzie dobrze, bylebyście tylko bronili składnicy przez dwanaście godzin.

– Niech się wreszcie zacznie! – mruknął Dąbrowski. – Zwariować można od tego czekania.

Jacek Komuda bez wątpienia jest znany każdemu miłośnikowi powieści historycznych. Dał się poznać jako specjalista czasów Rzeczpospolitej szlacheckiej. Właśnie w takich realiach osadził wiele swoich powieści – Kozacy, Dzikie Pola, panowie szlachta. Autor bez wątpienia dobrze odnajdywał się w tych klimatach.

Wydaje się jednak, że aktualnie Komuda postanowił w swoich powieściach sięgnąć do historii najnowszej. Świadczył już o tym napisany w 2016 roku „Hubal”. W roku 80. rocznicy wybuchu drugiej wojny światowej Fabryka Słów wydała najnowszą powieść autora, zatytułowaną „Westerplatte”. Komuda składa tym samym hołd polskim żołnierzom, dzielnie broniącym tego kawałka Polski.

Westerplatte. Nazwa ta bez wątpienia każdemu Polakowi kojarzy się z wybuchem drugiej wojny światowej. To właśnie obrona Wojskowej Składnicy Tranzytowej stała się prawdziwym symbolem walk z Niemcami we wrześniu 1939 roku. Nie obrona Warszawy, nie bitwa nad Bzurą, ale właśnie Westerplatte.

Czy jednak wiemy, jak wyglądała ta bohaterska obrona? Czy spacerując dziś po Westerplatte, mamy świadomość, co tak naprawdę działo się tu w pierwszych dniach września owego pamiętnego roku?

Oczywiście powieść Jacka Komudy nie jest opracowaniem naukowym. Niemniej jednak autor możliwie jak najwierniej oddał prawdę historyczną. Również umieszczone w książce mapy i wycinki prasowe pozwalają czytelnikowi niemalże przenieść się w czasie.

„Westerplatte” to solidna, dobrze napisana powieść historyczna. Poznajemy głównych bohaterów tego dramatu – zarówno po stronie polskiej, jak i niemieckiej. Dowódcy i szeregowi żołnierze zostali przedstawieni jako ludzie z krwi i kości – z ich wadami, strachem, słabością. Autor nie mitologizuje polskich obrońców. Oddaje pełen realizm i tragizm prowadzonej przez nich walki.

Z drugiej strony składa literacki hołd ich niesamowitej odwadze i heroicznej walce. Mieli się bronić kilka godzin. Walczyli siedem dni. Siedem niesamowicie długich dni, podczas których nad Westerplatte ciągle powiewała biało-czerwona flaga. Niemcy byli zaskoczeni zaciętością polskiej obrony. Lekceważąc Polaków, na początku walk ponosili ciężkie straty.

Komuda nie ucieka w swojej powieści także od tematów trudnych. Niewątpliwie jest nim konflikt między majorem Sucharskim, komendantem obrony, a jego podwładnym, kapitanem Dąbrowskim. Konflikt, który miał daleko idące konsekwencje i bezpośrednio wpłynął na bieg historii.

Blisko pięćsetstronicowe „Westerplatte” czyta się naprawdę dobrze. Autor starał się wiernie oddać wydarzenia tamtych dni i sztuka ta mu się udała. Realistycznie przedstawił okrucieństwo wojny, na które tak naprawdę nikt nie jest nigdy przygotowany. Jednym słowem: Komuda trzyma formę.

Książkę naprawdę warto przeczytać, szczególnie w roku tak podniosłej rocznicy.

Wojciech Sobański

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (31)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 152
Paweł KijkoOFMConv | 2019-10-20
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 20 października 2019

"To nie kurnik, tylko małe Verdun"
[alert: ocena emocjonalna]
poczułem drżenie ziemi w czasie nalotów i ostrzału, zapach dymu i piasek w zębach, opis ostatniego natarcia i kapitulacji czytałem z chusteczką przy nosie.
Takie historie o historii chcę czytać!
To prawda, mam wątpliwości, czy osoba Sucharskiego była przedstawiona uczciwie, nie znam takich faktów, ufam, że nie będzie to oczernieniem.
Dynamicznie, obrazowo, emocjonalnie, wyraziście (mimo mnogości nazwisk), choć czasami rażą niektóre "wstawki", niepotrzebne i nie wnoszące nic do fabuły, i czekam na więcej!

książek: 158
Bednar | 2019-10-10
Na półkach: Przeczytane, 2019
Przeczytana: 10 października 2019

Nie doczytałem. Liczyłem na coś w stylu "Hubala" który był bardzo dobry i zapierał dech w piersiach. "Westerplatte" czyta się szybko ale mimo tego jest to bardzo żmudne zajęcie. W dodatku robienie z mjr Sucharskiego homoseksualisty woła o pomstę do nieba. Nie doczytałem i nie doczytam, szkoda czasu.

książek: 900
Krystian Ozon | 2019-10-09
Przeczytana: 08 października 2019

“Westerplatte” to nie tylko historia początku wybuchu II Wojny Światowej, to przede wszystkim starcie dwóch postaw w obliczu śmiertelnego zagrożenia i wielkiej odpowiedzialności za ludzi. Major Sucharski, który z różnych pobudek (z nowych opracowań wynika, że nie do końca chwalebnych) pragnął szybkiej kapitulacji. Kapitan Dąbrowski, fanatycznie broniący jednego z ostatnich skrawków wolnej Polski. Wiele tu kontrowersji, zapełniania białych plam. Tego nie będę roztrząsał.

Jacek Komuda kolejny raz udowadnia, że ma wyjątkowy dar ożywiania historii. Dowodzi tego choćby niesamowite przedstawienie napięcia przed atakiem na Westerplatte, czy opis walki. Postawy żołnierzy nie są zero jedynkowe. Jest strach, troska o bliskich niechęć do wroga, emocje związane z zabiciem człowieka, wreszcie rozpacz, rezygnacja i brak akceptacji rzeczywistości.

książek: 1044
Marcin | 2019-10-08
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 08 października 2019

Książka trudna bo nie do końca jestem przekonany do tych "najnowszych" odkryć historycznych na które autor się powołuje. Przedstawia on majora Sucharskiego jako człowieka który tylko "symbolicznie" dowodził obroną, o tym było wiadomo od dawna tak jak o jego uzależnieniu od morfiny ale teraz dorobił mu łatkę geja.
Na ile to jest prawdziwe tego się pewnie nie dowiemy.
Mimo to książka jest niezła pokazuje nam jak mogli się czuć, żołnierze walczący tak naprawdę tylko o honor, gdyż ich dowódcy już przed wybuchem wojny wiedzieli, że nikt im z pomocą nie przyjdzie.
Dostajemy więc niezłomnych bohaterów skorych walczyć do końca, tchórzy chcących jak najszybciej się poddać i masę żołnierzy którzy chcą po prostu przeżyć.
Walka pokazana jest od strony Polskiej poprzez przeżycia poszczególnych bohaterów ale także autor podrzucił nam epizody z żołnierzami niemieckimi co dodaje całości smaczku.
Jeżeli ktoś czeka na krwawą jatkę i całe 500 stron walki to się zawiedzie, akcji jest sporo ale...

książek: 144
ilcattivo13 | 2019-10-07
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 25 września 2019

(recenzja napisana dla szortal.com)

Spór o historię

Hubert Przybylski

Czasami mam wrażenie, że trzeba bardzo długo czekać na prawdziwie rzetelną analizę wydarzeń historycznych. Zaraz po nich następuje okres, gdy królują emocje, propaganda, ukrywanie niewygodnych szczegółów i wielkie wyolbrzymianie, nie wspominając już o tym, że przecież zwycięzcy piszą swoją historię, a przegrani swoją*. Trzeba więc czekać naprawdę długo, zanim ktoś zdecyduje się wyłamać, powiedzieć: „Sprawdzam!” i zacząć badać dostępne źródła informacji albo szukać nowych. Jednym z najlepszych przykładów takiego działania była historia obrony Westerplatte. Za peerelu z żołnierzy Wojskowej Składnicy Tranzytowej uczyniono superbohaterów, nieludzkich wręcz herosów, którzy przez siedem długich dni odpierali ataki Niemców. Ale kilka lat temu wyszły na jaw ukrywane wcześniej relacje osób biorących udział w dramacie i wspomnienia świadków wydarzeń, które miały miejsce na Westerplatte w pierwszych dniach września 1939....

książek: 267
grace | 2019-10-04
Na półkach: Przeczytane

Doskonała książka o Hubalu narobiła apetytu.
Można przeczytać, ale zabrakło fajerwerków, które dzielą książkę poprawną od dobrej.

książek: 359
aklekot | 2019-10-03
Na półkach: Przeczytane

I co ty człowieku wiesz o Westerplatte? Prawie nic. Musisz dopiero przeczytać tę produkcję, w której Komuda, na podstawie "najnowszych opracowań historycznych" wyjaśni ci,że major Sucharski był nie tylko tchórzem i defetystą, ale jeszcze gejem i narkomanem. A i to mało. Bardzo jestem ciekaw, jakie to najnowsze opracowanie historyczne było podstawą do zrobienia z majora Sucharskiego zdrajcy i agenta Abwehry.
Komuda odkryje też przed tobą szokującą prawdę, skrywaną przez 80 lat: otóż jedna trzecia ofiar śmiertelnych wśród polskich żołnierzy zginęła od kul swoich kolegów, w bratobójczej walce lub rozstrzelana.

książek: 226
Internetowa_cela | 2019-09-30
Przeczytana: 30 września 2019

Jakiś czas wstecz Hubal, teraz Westerplatte.
Dwóch majorów, dwóch mężczyn o imieniu Henryk... i na tym podobieństwa się kończą.

Pierwszy nie miał wiele do powiedzenia w trakcie kampanii wrześniowej, z różnych względów wojaczka go omijała, choć od niej nie stronił, w efekcie był Pierwszym Partyzantem II wojny światowej i zadrwił z poczynań pewnego kaprala. Nie dał się złamać, zginął w zasadzce na polskiej ziemi w tym samym czasie, gdy zapełniały się mogiły Katynia.

Drugi był niestety zupełnym przeciwieństwem majora Henryka Dobrzańskiego, Hubala. Choć formalnie był dowódcą Składnicy Tranzytowej w Gdańsku na Westerplatte to jednak komuś innemu historia zawdzięcza utrzymanie tej placówki przez siedem morderczych dni. Autor w doskonały sposób oddał charakter tamtych dni, przebieg zdarzeń, pokazał bohaterów, a także tych, którzy z bohaterstwem nie mieli wiele wspólnego. I choć historia tych bojowych zmagań bez wątpienia jest bardzo dobrze znana, to jednak wolę pozostawić odrobinę...

książek: 690
Mecha_Kulturacja | 2019-09-29
Na półkach: Przeczytane

Dramat wojny ukazany jest tu z bardzo szczegółowym odwzorowaniem, podobnie jak to było w przypadku Hubala. Autor serwuje czytelnikom wiele informacji. Jedne sprawdzone i potwierdzone, inne otrzymane z niepotwierdzonych relacji, a w jednym przypadku także bardzo kontrowersyjne. Z całości wyłania się dramat ludzi, którzy stanęli oko w oko ze śmiercią i jej nie ulegli. Dramatyzm balansuje z prosty język autora, który nie komplikuje fabuły na siłę, a szczegółowymi opisami wydarzeń Komuda udowadnia, że research, który musiał przeprowadzić był bardzo szczegółowy. Najważniejsze jest jednak to, że powieść mimo ukazywania wielkich ludzi, bohaterów, pozbawiona jest zbędnego patosu. Nie znajdziemy tu wielkich i wzniosłych przemów przed bitwą. Autor skupia się na sprawach przyziemnych. Na brutalności, bólu, tragedii, niepewności, wahaniu. Na tym, co towarzyszyło żołnierzom przed bitwą i w jej trakcie.

Westerplatte to opowieść o pierwszej bitwie kampanii wrześniowej, która przeszła do historii...

książek: 927
marcjn | 2019-09-29
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 27 września 2019

Mierna książka z grafomańskimi wtrętami typu "rasowa niemiecka bestia" bardziej pasującymi do propagandowych agitek niż czegoś co śmie się zwać literaturą. Brak tu napięcia, czytanie kolejnych stron było męczarnią. Na plus można zaliczyć to, że nie jest to coś tak złego jak "Jaksa" ale to bardzo mały plus bo poprzednia książka Komudy wiele od dna literackiego poziomem nie odbiegała.

Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Zapisując się na newsletter zgadzasz się na otrzymywanie informacji z serwisu Lubimyczytac.pl w tym informacji handlowych, oraz informacji dopasowanych do twoich zainteresowań i preferencji. Twój adres email będziemy przetwarzać w celu kierowania do Ciebie treści marketingowych w formie newslettera. Więcej informacji w Polityce Prywatności.
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd