Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Blask fantastyczny

Tłumaczenie: Piotr W. Cholewa
Cykl: Świat Dysku (tom 2)
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
7,38 (7158 ocen i 246 opinii) Zobacz oceny
10
430
9
1 020
8
1 651
7
2 556
6
979
5
408
4
48
3
53
2
3
1
10
Darmowe dodatki Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Light Fantastic
data wydania
ISBN
9788376481401
liczba stron
236
język
polski

Tylko jedna osoba może ocalić Świat Dysku, który sunie ku nieuniknionej z pozoru kolizji ze złowróżbną czerwoną gwiazdą. Na nieszczęście, osobą tą jest mało uzdolniony i tchórzliwy mag o imieniu Ricewind, którego po raz ostatni widziano, jak spadł poza krawędź świata... Rincewind zostaje magicznie ściągnięty z Kosmosu, by stać się obiektem polowania wszystkich ośmiu Obrządków Magicznych,...

Tylko jedna osoba może ocalić Świat Dysku, który sunie ku nieuniknionej z pozoru kolizji ze złowróżbną czerwoną gwiazdą. Na nieszczęście, osobą tą jest mało uzdolniony i tchórzliwy mag o imieniu Ricewind, którego po raz ostatni widziano, jak spadł poza krawędź świata...
Rincewind zostaje magicznie ściągnięty z Kosmosu, by stać się obiektem polowania wszystkich ośmiu Obrządków Magicznych, próbujących odzyskać ukryte w jego umyśle Zaklęcie. W towarzystwie Dwukwiata z Bagażem i Cohena - największego i najsłynniejszego z bohaterów Dysku (choć ostatnio trochę bez formy) - po licznych przygodach powraca do Ankh Morpork, by uczestniczyć w jednym z kluczowych wydarzeń historii i kosmologii równocześnie.

 

pokaż więcej

książek: 537
ampH | 2016-09-18
Przeczytana: 18 września 2016

Nie powinno się przestawać czytać Pratchetta tuż po zaliczeniu "Koloru magii". Trzeba wręcz kontynuować przygodę, gdyż "Blask fantastyczny" jest niejako kontynuacją pierwszego tomu, który rozpoczyna opisywanie wspaniałego Świata Dysku. Być może nie jest to jakoś oficjalnie ujęte, ale w rzeczywistości tak jest - spotkać tu bowiem można bohaterów, których się polubiło (lub znienawidziło) w poprzedniej książce i wiele wątków jest pociągniętych dalej. Sam więc zastosowałem się do swojej własnej rady i od razu sięgnąłem po "Blask fantastyczny", aby mnie olśnił swą wspaniałością i w ogóle!

Zaklęcie zamknięte w głowie Rincewinda zdecydowanie nie chce wracać do Octavo. Innego zdania co do jego chęci są magowie z Ośmiu Obrządków, którzy postanawiają za wszelką cenę złapać nieudanego maga i zmusić go do oddania zaklęcia. Zapewne ma to coś wspólnego z wielką, czerwoną gwiazdą, do której nieubłaganie zbliża się Wielki A'Tuin. Można powiedzieć, ze filozofowie bardzo mocno się pomylili z oceną dokąd zmierza żółw. W dużym skrócie - zmierza do głowy Rincewinda i uwięzionego w niej zaklęcia. O ile można to tak podsumować.

Bohaterów przedstawiać nie trzeba - ponownie mamy do czynienia z Dwukwiatem, czyli niepoprawnym turystą wierzącym, że wszystko się jakoś ułoży, oraz z Rincewindem. Okazuje się, że ten drugi staje się najbardziej poszukiwanym magiem na całym Świecie Dysku. Najznamienitsi magowie próbują go dorwać w swoje ręce, robiąc z tego wręcz zawody sportowe. A biedny Rincewind po prostu tuła się po świecie i próbuje przeżyć. Co czasem jest dość ciężkie.

Całość utrzymana jest mniej więcej w takiej samej atmosferze jak "Kolor magii". Znowu jest dużo śmiechu, szyderstwa oraz karykatury (wciąż przerabiamy temat bohaterów!), a także kolejne porcje informacji na temat tego, w jaki sposób funkcjonuje cały Dysk. Począwszy od aspektów astronomicznych i astrologicznych, poprzez podział społeczeństwa, geografię całego świata i różnice kulturowe. Mogłoby się wydawać, że ciężko będzie upchnąć to wszystko na raptem 249 stronach książki, ale jednak Pratchettowi się to udało. Nawet lepiej niż w przypadku pierwszej książki.

"Niektórzy z druidów próbowali sugerować, że teoria ta ma pewne dostrzegalne luki. Jednak najstarsi tłumaczyli niezwykle przekonująco, że istotnie jest w niej miejsce na twórcze spory, cięcia i riposty gorącej naukowej debaty… i że w zasadzie miejsce to znajduje się na samym szczycie stosu ofiarnego podczas najbliższego przesilenia."

Śmiało mogę rzec, że tutaj już nie ma problemów, które opisywałem w pierwszym tomie. Chaosu już nie widać, wszystko wydaje się być już lepiej ułożone, a czytelnik jest w stanie nadążać za książką. To już jest "ten" Pratchett, z którym człowiek ma do czynienia we wszystkich pozostałych tomach Świata Dysku. Nic tylko brać i czytać z przyjemnością.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Armenia. Karawany śmierci

Wspaniała podróż przez historie Armenii (Hajastanu) , zaczynając od zapomnianej przez większość ludzi rzezi Ormian a kończąc o przedstawieniu Erywani...

zgłoś błąd zgłoś błąd