Dwunasta karta

Tłumaczenie: Łukasz Praski
Cykl: Lincoln Rhyme (tom 6)
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
7,03 (713 ocen i 49 opinii) Zobacz oceny
10
36
9
64
8
105
7
269
6
177
5
48
4
8
3
6
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Twelfth Card
data wydania
ISBN
9788381690591
słowa kluczowe
Łukasz Praski
język
polski
dodała
Ag2S

W czytelni muzeum afroamerykańskiego zostaje zaatakowana szesnastoletnia Geneva Settle. Udaje się jej uciec, a napastnik pozostawia w bibliotece kartę tarota z wizerunkiem Wisielca. Zdarzenie może mieć związek z pisaną przez dziewczynę pracą semestralną, poświęconą jej przodkowi - weteranowi wojny secesyjnej, wyzwoleńcowi i działaczowi na rzecz praw czarnej społeczności Ameryki. Ponieważ...

W czytelni muzeum afroamerykańskiego zostaje zaatakowana szesnastoletnia Geneva Settle. Udaje się jej uciec, a napastnik pozostawia w bibliotece kartę tarota z wizerunkiem Wisielca. Zdarzenie może mieć związek z pisaną przez dziewczynę pracą semestralną, poświęconą jej przodkowi - weteranowi wojny secesyjnej, wyzwoleńcowi i działaczowi na rzecz praw czarnej społeczności Ameryki. Ponieważ prześladowca nie ustaje w próbach zgładzenia panny Settle, do akcji wkraczają błyskotliwy kryminalistyk Lincoln Rhyme i jego partnerka Amelia Sachs. Chcąc pomóc w ujęciu przestępcy, muszą ustalić, dlaczego Thompson Boyd postanowił zabić Genevę, co się przydarzyło przed prawie stu czterdziestu laty jej przodkowi i o jakim wielkim sekrecie pisał w listach do żony Charles Singleton

 

źródło opisu: https://www.proszynski.pl/

źródło okładki: https://www.proszynski.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Oficjalna recenzja
Wojtek książek: 109

Tajemnice z przeszłości

Rhyme przebiegł spojrzeniem białą tablicę.

– Do diabła, co Charles mógł kombinować? Gallows Heigths, Potters Field, Frederick Douglass, walka o prawa obywatelskie, kongresmani politycy, Czternasta Poprawka... Co to wszystko może łączyć? –Po dłuższej chwili ciszy kryminalistyk oświadczył: – Trzeba wezwać eksperta.

– Kto jest lepszym ekspertem od ciebie, Lincoln?

– Nie mam na myśli kryminalistyki, Mel – odparł Rhyme. – Mówię o historii. Jest parę dziedzin, w których brakuje mi biegłości.

Jeffery Deaver z wykształcenia jest prawnikiem i dziennikarzem. Obecnie jest jednym z najchętniej czytanych pisarzy amerykańskich. Rozgłos i uznanie przyniosła mu powieść „Kolekcjoner kości”, która jest początkiem cyklu o parze detektywów. Lincoln Rhyme i Amelia Sachs zagościli też na ekranach kin, albowiem książkę zekranizowano.

Najnowsza powieść Deavera pod tytułem „Dwunasta karta” jest kolejną z serii o Rhymie. Książka jest dość obszerna, liczy sobie ponad pięćset stron. Ukazała się nakładem wydawnictwa Prószyński i S-ka.

Geneva Settle jest zwykłą szesnastoletnią dziewczyną. Bardzo dobrze się uczy i właśnie przygotowuje pracę semestralną. Jest ona poświęcona jednemu z jej przodków. Była to postać niezwykła – uczestnik wojny secesyjnej, działacz na rzecz praw czarnej ludności Ameryki. Aby dokładnie poznać jego losy, uczennica udaje się do czytelni Muzeum Afroamerykańskiego. Tam zostaje zaatakowana przez zamaskowanego mężczyznę. Wykazując się wielkim sprytem, udaje się jej uciec.

O całym zajściu...

Rhyme przebiegł spojrzeniem białą tablicę.

– Do diabła, co Charles mógł kombinować? Gallows Heigths, Potters Field, Frederick Douglass, walka o prawa obywatelskie, kongresmani politycy, Czternasta Poprawka... Co to wszystko może łączyć? –Po dłuższej chwili ciszy kryminalistyk oświadczył: – Trzeba wezwać eksperta.

– Kto jest lepszym ekspertem od ciebie, Lincoln?

– Nie mam na myśli kryminalistyki, Mel – odparł Rhyme. – Mówię o historii. Jest parę dziedzin, w których brakuje mi biegłości.

Jeffery Deaver z wykształcenia jest prawnikiem i dziennikarzem. Obecnie jest jednym z najchętniej czytanych pisarzy amerykańskich. Rozgłos i uznanie przyniosła mu powieść „Kolekcjoner kości”, która jest początkiem cyklu o parze detektywów. Lincoln Rhyme i Amelia Sachs zagościli też na ekranach kin, albowiem książkę zekranizowano.

Najnowsza powieść Deavera pod tytułem „Dwunasta karta” jest kolejną z serii o Rhymie. Książka jest dość obszerna, liczy sobie ponad pięćset stron. Ukazała się nakładem wydawnictwa Prószyński i S-ka.

Geneva Settle jest zwykłą szesnastoletnią dziewczyną. Bardzo dobrze się uczy i właśnie przygotowuje pracę semestralną. Jest ona poświęcona jednemu z jej przodków. Była to postać niezwykła – uczestnik wojny secesyjnej, działacz na rzecz praw czarnej ludności Ameryki. Aby dokładnie poznać jego losy, uczennica udaje się do czytelni Muzeum Afroamerykańskiego. Tam zostaje zaatakowana przez zamaskowanego mężczyznę. Wykazując się wielkim sprytem, udaje się jej uciec.

O całym zajściu zawiadamia policję. Sprawę – niechętnie – przyjmuje Lincoln Rhyme. Początkowo śledczy nie mają za dużo tropów. Skupiają się na karcie tarota, którą napastnik pozostawił na miejscu ataku.

Wkrótce jednak dochodzi do kolejnych prób zabójstwa Genevy. Komu aż tak bardzo zależy na tym, by zabić dziewczynę? Szybko okazuje się, że sprawa może mieć związek z przeszłością. W tym celu detektywi zagłębiają się w losy Charlesa Singletona. To właśnie o nim nastolatka pisze pracę semestralną.

W toku śledztwa na jaw wychodzą coraz to nowe, zaskakujące okoliczności. Pojawiają się liczne wątki, które spędzają policjantom sen z powiek. Tym bardziej że mają do czynienia z inteligentnym przeciwnikiem.

„Dwunasta karta” to naprawdę wciągająca lektura, którą – pomimo jej objętości – czyta się bardzo szybko. Duży plus dla autora za umiejętne wplecenie wątku sprzed prawie stu czterdziestu lat. Dzięki temu zabiegowi w jednej powieści rozwiązujemy niejako dwie zagadki kryminalne.

Kto i dlaczego chce zabić Genevę? Jaką tajemnicę skrywał Singleton? Niespodziewanie okazuje się, że uczennica również ma swoje sekrety.

Jeffery Deaver napisał kolejny dobry kryminał, którego czytanie sprawia dużą przyjemność. Dostajemy przy okazji garść informacji o konstytucji Stanów Zjednoczonych i życiu czarnoskórych po zakończeniu wojny secesyjnej.

Przyznam szczerze, że nie zdołałem rozwikłać zagadki postawionej przez autora. Czy sztuka ta udała się detektywowi Lincolnowi Rhyme’owi?

Przekonajcie się sami.

Wojciech Sobański

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (49)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 564
Portafortunas | 2019-06-16
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 16 czerwca 2019

https://portafortunas.pl/recenzja-dwunasta-karta-jeffrey-deaver/

książek: 714
ucho_igielne | 2019-06-12
Przeczytana: 11 czerwca 2019

Zastanawiałem się czym jeszcze zaskoczy mnie Jeffery Deaver w swojej powieści „Dwunasta karta”? Nie zaskoczył mnie co prawda niczym nowym, ale też nie o to chodzi, ponieważ dostałem sprawnie skrojony, trzymający w napięciu, inteligentny kryminał. Z jego starymi bohaterami zdążyłem już się zżyć a nowych również polubiłem. Oczywiście tych pozytywnych bo negatywni są aż nadto odpychający. I o to chodziło! Tytuł „Dwunasta karta” odnosi się do karty Tarota z grupy Arkanów Wielkich i przedstawiająca wisielca a oznaczająca (wbrew pozorom) duchowe odrodzenie. Podobno jeden ze starożytnych filozofów kazał powiesić się za nogę, głową w dół, aby lepiej mu się myślało. Owa karta zostaje znaleziona na miejscu niedoszłego przestępstwa. W jakim celu czarny charakter ją zostawił? I czy zrobił to dla zmylenia tropu? Podczas śledztwa wypływa dodatkowo pewna sprawa z przeszłości a ściślej mówiąc sprzed stu czterdziestu lat. Jaki ma ona wpływa na teraźniejszość? Dowiedzcie się sami.
Powieść oceniam...

książek: 210
Patrycja Kunicka | 2019-05-19
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Posiadam
Przeczytana: 22 kwietnia 2019

"Ile razy wydaje nam się, że go wykiwaliśmy, okazuje się, że on już zdążył wykiwać nas"


Kolejny, szósty już tom przygód błyskotliwego konsultanta policji, Lincolna Rhyme'a. Wraz ze swoją partnerką Amelią Sachs kolejny raz zabiorą nas w niesamowitą podróż do świata kryminalistyków.
Jeffery Deaver z wykształcenia dziennikarz i prawnik zdobył światową sławę właśnie dzięki swojej pierwszej powieści, w której pojawiła się para detektywów.


Szesnastoletnia Geneva Settle przygotowuje pracę semestralną o jednym ze swoich przodków, uczestniku wojny secesyjnej. Charles Singleton był działaczem na rzecz praw czarnoskórych.
W czytelni Muzeum Afroamerykańskiego w czasie przeglądania materiałów potrzebnych do napisania pracy dziewczyna zostaje zaatakowana przez zamaskowanego napastnika. Dzięki swojemu sprytowi Genevie udaje się uciec. Niestety oprawca się nie poddaje i wkrótce podejmuje kolejne próby zamordowania dziewczyny.
Sprawą zajmują się Lincoln i Amelia. Muszą działać bardzo szybko...

książek: 639
Patrycja | 2019-05-15
Na półkach: Przeczytane, 2019
Przeczytana: 29 kwietnia 2019

Recenzja opublikowana na blogu: https://naszerecenzje.wordpress.com/2019/05/15/dwunasta-karta-jeffery-deaver/

Pisarzem można być lub można pracować, jako pisarz. Można wykonywać swoją pracę, dzień w dzień pisząc po parę stron, by zdążyć przed narzuconym terminem. Można mieć w głowie pewną historię do opowiedzenia i przelać ją na kartki papieru. Ale tylko pisarz w pełnym znaczeniu tego słowa potrafi coś jeszcze. Wie, jak tchnąć życie w stworzonych bohaterów i realia, w których żyją. On nie tylko opowiada o pewnych zdarzeniach, ale kreuje nową rzeczywistość, spójny świat niemalże tak realny, jak ten, w którym żyjemy. Ale czy tacy pisarze w ogóle istnieją? Jak najbardziej. Zapraszam do zapoznania się z twórczością Jeffery’a Deavera.

Muzeum kultury afroamerykańskiej. To tu dochodzi do ataku na nastoletnią Genevę Settle. Dziewczyna zbierała właśnie materiały do napisania pracy zaliczeniowej o swoim przodku — żyjącym w XIX wieku wyzwolonym czarnoskórym niewolniku, Charlesie...

książek: 648
Mecha_Kulturacja | 2019-05-05
Na półkach: Przeczytane

Wydawnictwo Prószyński i S-ka wypuściło na rynek wydawniczy wznowienie szóstego tomu przygód Lincolna Rhyme’a. Dwunasta Karta skupia się wokół postaci Genevy Settle, która jest celem bezwzględnego zabójcy Thompsona Boyda. Wynajęty do zamordowania dziewczyny z niewyjaśnionych powodów, nie wie, że na jego drodze staje Lincoln Rhyme. Kolejny raz na kartach powieści Jeffery’ego Deavera dochodzi to błyskotliwego pojedynku dwóch znakomitych charakterów.

Jedną ze wskazówek odkrytych po nieudanym zamachu jest karta tarota z obrazem Wisielca. Szybko również wychodzi na jaw, że spawa związana jest z wydarzeniami sprzed stu czterdziestu lat i przodkiem, na temat którego Geneva pisze pracę semestralną. Lincoln Rhyme i Amelia Sachs rozpoczynają śledztwo mające powstrzymać mordercę zanim ten dopadnie swoją ofiarę. Wspomagają ich Fred Dellray, Mel Cooper i Lon Sellitto, z którymi kryminalistyk współpracuje od wielu lat.

Deaver tym razem łączy bieżącą intrygę kryminalną z wydarzeniami z...

książek: 124
Wiencor | 2019-04-30
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 30 kwietnia 2019

Geneva Settle została zaatakowana w muzeum. Udaje się jej uciec, lecz napastnik pozostawia na miejscu zbrodni dwunastą kartę Tarota – Wisielca. Dwójka detektywów: Rhyme i Sachs muszą się dowiedzieć kto czyha na życie Ganevy i jaki związek z tym ma jej przodek, który był działaczem na rzecz praw czarnoskórej ludności, w czasie wojny secesyjnej.
Ta część jest trochę gorsza od poprzedniej, ale głównie dlatego, że w "Magu" mieliśmy wybitnie charakterystycznego złoczyńce. Tutejszy "bad guy" wypada dość przeciętnie. Nie był zły, ale też nie wykazał się niczym co mogłoby sprawić, że zostanie zapamiętany na dłużej. Młodzieżowy slang przyjaciół Genevy był irytujący no i szczęśliwe zakończenie nieco przesłodzone.
Co wyszło: Zwrot akcji pod koniec był świetny no i Lincoln Rhyme wypadł zdecydowanie lepiej niż w poprzednio. Wrócił dobrze znany nam kryminalistyk z pierwszych tomów, panujący na sytuacją i nie dający się wywieść w pole. Fajnie czytało się fragmenty, gdzie nasi bohaterowie szukali...

książek: 935
Nina | 2019-04-22
Na półkach: Przeczytane, Ebook, 2019
Przeczytana: 20 kwietnia 2019

Ten Pan wie, jak pisać kryminały, wie, jak budować napięcie, wie, jak zwodzić na manowce i jak wciągnąć czytelnika w swój świat. Dwunasta karta w niczym nie ustępuje poprzednim częściom cyklu, a ja byłam szczęśliwa, że ponownie spotkałam się z moim ulubionym duetem.
Tym razem poznajemy sprawcę na samym początku lektury. Czy to umniejsza przyjemność z czytania? O nie! Wręcz przeciwnie. Pomalutku, niespiesznie odkrywamy poszczególne karty, dowiadujemy się co kierowało sprawcą, czy to, co nam się wydawało na początku jest prawdą, co się kryje za atakiem na nastolatkę? Lincoln i Amelia, jak zwykle w zgranym duecie, próbują nie tylko usidlić sprawcę ale przy okazji rozwiązać zagadkę z przeszłości.
A wątków nam autor namnożył tyle, że w pewnym momecie wydawało mi się, że chyba przesadził, że trochę tego za dużo, że chyba nie wszystko było potrzebne. Cóż, było, jak się okazało na końcu.
Brawo Panie Deaver. Kolejna świetna książka

książek: 1586
Izabela Pycio | 2019-04-11
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 10 kwietnia 2019

"O tym, czy jesteś w pełni człowiekiem, decydujesz tylko ty sam -
i sam decydujesz, jak będziesz żyć."

Jest coś w serii o Lincolnie Rhyme, co mnie wciąż przyciąga, chętnie chwytam za kolejne tomy i daję się wciągnąć we frapujący świat kryminalistyki. Odpowiada mi rozkładanie miejsc, świadectw i dowodów zbrodni na czynniki pierwsze, skrupulatne docieranie do istotnych informacji, mrówcze analizowanie danych, i jakby w zaprzeczeniu, działanie pod wpływem presji czasu, pragnienia przewidzenia i zapobieżenia zamiarom czarnych charakterów. Co istotne, przygodę z Rhyme można zacząć od dowolnego momentu, nie trzeba trzymać się ściśle kolejności odsłon, gdyż autor komplementarnie i z wyczuciem wprowadza czytelnika. Kluczowa postać nietuzinkowa, tetraplegik, sparaliżowany od ramion w dół, błyskotliwie radzący sobie jako konsultant policji w sprawach wymagających specjalistycznej wiedzy kryminalistycznej, szybko nawiązuje z nami nić sympatii, a może nawet i podziwu. Jego ambitna i rezolutna...

książek: 485
SickSense | 2019-02-09
Przeczytana: 08 lutego 2019

Jest to dobry thriller, ale niestety nic poza tym. Zawsze podziwiałam umiłowanie Deavera do szczegółów i to jak solidnie przygotowuje materiał do pracy nad książką. Tym razem te drobiazgi trochę mi przeszkadzały i sprawiały, że przez niektóre fragmenty ciężko było mi przebrnąć. Liczę na rewanż ze strony autora w kolejnej części cyklu.

książek: 274
makaroza | 2018-12-28
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, J. DEAVER

Według mnie najsłabsza z cyklu o Lincolnie Rhyme.

Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Zapisując się na newsletter zgadzasz się na otrzymywanie informacji z serwisu Lubimyczytac.pl w tym informacji handlowych, oraz informacji dopasowanych do twoich zainteresowań i preferencji. Twój adres email będziemy przetwarzać w celu kierowania do Ciebie treści marketingowych w formie newslettera. Więcej informacji w Polityce Prywatności.
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd